Wyczerpanie, brak energii do pracy oraz negatywne nastawienie do niej, a także zmniejszona skuteczność to najczęstsze objawy wypalenia zawodowego. W Polsce według różnych źródeł cierpi na nie od 23 do 35 proc. osób. Jest szansa, że jeszcze w tym roku będzie można dostać z tego powodu L4.


Wypalenie zawodowe to stan psychiczny, wynikający z chronicznego stresu, braku satysfakcji z wykonywanych zadań oraz niewłaściwych warunków pracy. W dodatku dotyczy coraz większej liczby osób pracujących na różnych stanowiskach.
Jakie zawody najbardziej narażają na wypalenie?
Jak twierdzi Artur Dzięgielewski, Head of HR & Accounting w SmartLunch, przyczyny wypalenia zawodowego mogą być różnorodne, ale często wynikają z nadmiernego obciążenia pracą, braku wsparcia ze strony liderów czy kolegów, niedocenienia, niskiego wynagrodzenia oraz braku perspektyw rozwoju zawodowego.
– Grupy zawodowe szczególnie narażone na wypalenie zawodowe to m.in. przedstawiciele służby zdrowia, nauczyciele, pracownicy mediów, pracownicy sektora finansowego oraz służb mundurowych – mówi Bankier.pl Artur Dzięgielewski. – Wiele osób w tych zawodach doświadcza chronicznego stresu, presji czasu, emocjonalnego wyczerpania oraz braku możliwości odprężenia się po pracy. Ryzyko wypalenia zawodowego rośnie także wśród przedsiębiorców i osób pracujących na własny rachunek, przede wszystkim z racji braku podziału między pracą a życiem prywatnym. Ważne jest zatem, aby pracodawcy zaczęli dostrzegać problem, jakim staje się wypalenie zawodowe i podejmowali odpowiednie działania zapobiegawcza, zapewniające odpowiednie wsparcia dla pracowników – dodaje.
Żeby się wypalić, trzeba płonąć
Według Justyny Federowicz, life and career coacha, to procadawca jest odpowiedzialny za profilaktykę wypalenia zawodowego, ponieważ to on decyduje o tym, jaka kulturę organizacyjną tworzy i wspiera.
– Jednak nawet w wypalającym
środowisku pracy nie wypalają się wszyscy, ale konkretne
jednostki – mówi Bankier.pl Justyna Federowicz. – Część z nas ma do tego większe
predyspozycje. Jak twierdzi, przyczyn wypalenia
może być wiele i mogą być one różne u różnych osób. – Każdy z nas jest inny, każdy ma
inną odporność psychiczną – uważa coach. – Mówi się, że żeby się wypalić, trzeba wcześniej płonąć. I jest w tym
dużo prawdy.

Według niej wypaleniu sprzyjać mogą m.in. perfekcjonizm, który nie daje przestrzeni na błędy, skłonność do stawiania sobie zbyt ambitnych celów, nadmierne zaangażowanie w swoje obowiązki, brak asertywności i nieumiejętność stawiania granic, niskie poczucie własnej wartości, lęk przed porażką, czy zaprogramowanie na sukces.
– Wypalenie zawodowe pojawia się wówczas, kiedy czynniki zewnętrzne, organizacyjne spotykają się w wewnętrznymi. Zatem wtedy, kiedy osoba z odpowiednimi predyspozycjami trafia do wypalającej organizacji – podkreśla Justyna Federowicz.
Porażki najlepiej traktować jak lekcje
Coach radzi, aby nauczyć się zarządzać swoją energią i swoim czasem.
– Można zacząć stawiać sobie realne cele i zamiast frustrować się porażkami, traktować je jako lekcje – uważa Justyna Federowicz. – Można też nauczyć się asertywnej komunikacji i stawiania granic, wzmocnić swoje poczucie własnej wartości i nie przejmować się opiniami innych. Warto też odpuścić, dać sobie prawo do odpoczynku i regeneracji, a także wzmacniać swoją odporność psychiczną. Jeśli zadbamy o siebie, nawet w trudnym środowisku pracy, nie będziemy tak intensywnie reagować na niesprzyjające okoliczności i stresujące sytuacje. Przede wszystkim jednak warto prosić o pomoc. Wypalenie zawodowe nie oznacza, że coś jest z nami nie tak, że jesteśmy słabi. Taki stereotyp jest niestety dość częsty. O ile jesteśmy w stanie pracować nad sobą, czyli zadbać o te nasze indywidualne predyspozycje, o tyle najczęściej nie mamy wpływu na kulturę organizacyjną firmy, chyba że jesteśmy prezesem lub dyrektorem HR.
A może zmienić pracę?
Jak twierdzi Justyna Federowicz, zdarza się też dość często, że kryzys w postaci wypalenia zawodowego okazuje się dla wielu osób początkiem nowej drogi zawodowej. Wybierają ją wtedy bardziej świadomie, z uważnością na własne potrzeby. Wiedzą, co jest dla nich ważne, a na co nie chcą się już godzić.
– Przed podjęciem decyzji o zmianie warto jednak dać sobie odpowiednio dużo czasu na regenerację i wzmocnienie – radzi ekspertka. – Kiepska kondycja psychiczna, która towarzyszy wypaleniu, nie sprzyja podejmowaniu właściwych wyborów. Dlatego moja rada jest taka, aby najpierw wyjść z wypalenia i dopiero później projektować swoją dalszą karierę zawodową.
Coraz mniejsze tabu
Według Elżbiety Elimer, Human Growth and Business Partner Leader w Trans.eu, w jej firmie, aby zapobiegać wypaleniu zawodowemu, oferowana jest praca hybrydowa, co umożliwia pracownikom elastyczne godzenie obowiązków zawodowych i prywatnych.
– Dodatkowo zapewniamy wsparcie ekspertów ds. zdrowia psychicznego, co pomaga pracownikom radzić sobie ze stresem i dbać o swój dobrostan psychiczny – mówi Bankier.pl Elżbieta Elimer. – Obserwujemy też rosnące wykorzystanie platformy Mental Health Helpline przez pracowników, którzy coraz śmielej szukają wsparcia w zakresie zdrowia psychicznego. Jednocześnie zauważamy, że coraz chętniej zgłaszają potrzebę wsparcia w obszarze zdrowia psychicznego, co świadczy o zmniejszającym się tabu wokół tego tematu. Dzięki temu możemy szybciej reagować i zapewniać realne wsparcie w zakresie zapobiegania m.in. wypaleniu zawodowemu.
L4 na wypalenie zawodowe?
W 2019 r. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wpisała wypalenie zawodowe na listę Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych (ICD-11). Natomiast w Polsce wciąż jeszcze obowiązuje wcześniejsza wersja klasyfikacji chorób, czyli ICD-10. Jest jednak szansa, że wzięcie L4 na wypalenie zawodowe będzie możliwe jeszcze w 2024 roku, o ile w tym czasie uda się zmienić polskie przepisy. Niestety według prawników może nie być to takie proste.





























































