Alkohol, romanse na boku, wygłupy, a później wstyd… Tak wielu z nas kojarzą się wyjazdy integracyjne. Jednak jeśli są dobrze zorganizowane, motywują pracowników i pozwalają zbudować zgrany zespół, który będzie efektywnie wykonywał swoje obowiązki po powrocie z imprezy. Jak zatem przygotować taki wyjazd i bawić się w czasie jego trwania, by zbliżyć się do siebie, ale po powrocie z niego nie wylecieć z pracy?

foto: Thinkstock
Głównymi celami wyjazdów integracyjnych są: zbudowanie silnego, dobrze rozumiejącego się zespołu, zacieśnienie więzów między pracownikami, a także minimalizacja skutków stresu, którego w codziennej pracy nie brakuje. To także dobry element motywujący zatrudnionych do pracy – większość z nas ceni dobre relacje i atmosferę w swojej firmie. Właśnie dlatego wielu pracodawców decyduje się na organizowanie takich wypadów, w czasie których wszyscy mogą lepiej się poznać w mniej formalnej atmosferze. „Taki wyjazd jest rewelacyjnym pomysłem, jeśli chcemy zbudować ducha zespołu, dream team, który będzie zgodnie współpracował. Liczba wyjazdów integracyjnych rośnie z roku na rok, a to dlatego, że pracodawcy chcą dbać o swoich specjalistów, pokazywać im, że są doceniani – w końcu taki wyjazd jest także formą nagrody” – tłumaczy Małgorzata Majewska, ekspert monsterpolska.pl.
Na co warto postawić
| Zobacz także: | |
![]() Pij kawę z mlekiem, ale nie jedź na integrację | |

Lista rzeczy zakazanych
Jak bardzo przebieg wyjazdu integracyjnego może odbiegać od założeń, a nawet zmienić się w imprezową apokalipsę, możemy zobaczyć w filmie Przemysława Angermana pt. „Wyjazd integracyjny”. To idealny obraz tego, co może się stać, gdy zestresowani i zabiegani na co dzień pracownicy porzucą krawaty i postanowią się nieco „wyluzować”. To można przewidzieć - dzikie tańce, zdewastowany hotel, morze alkoholu, nocne skoki do basenu i romanse w przypływie uniesień. „Dlatego, mimo luźnego charakteru takiego wyjazdu, nie możemy zapominać o dobrych manierach. W końcu, po powrocie, przyjdzie nam zmierzyć się ze współpracownikami i przełożonymi w codziennych, biznesowych sytuacjach, a chyba nie chcemy, aby w pamięci pozostały im wydarzenia dyskredytujące nas? Zdarza się również, że po takich wyskokach pracownicy zostają zwolnieni” – przestrzega Małgorzata Majewska.
| »NSA: impreza integracyjna nie zawsze z podatkiem dla pracownika |
Czego zatem należy się wystrzegać? Przede wszystkim nie wolno przesadzać z alkoholem. Często w czasie wyjazdów integracyjnych na stole pojawia się coś mocniejszego, jednak powinniśmy pić z głową i kontrolować liczbę wypitych lampek wina czy kieliszków wódki. „Na gazie” dużo trudniej się hamować, a zdecydowanie łatwiej popełnić gafę czy narobić głupstw. Obgadywanie współpracowników czy szefów na pewno nie będzie o Tobie dobrze świadczyć, zwłaszcza jeśli usłyszy to ktoś niepożądany. Jeśli nie chcesz wyjść na nudziarza, nie wspominaj o pracy – w końcu każdy chce się zrelaksować. Nie wspominaj także zbyt dużo o swoim życiu osobistym, nie warto się zbytnio otwierać. I, oczywiście, nie flirtuj ze współpracownikami, a tym bardziej nie dopuść, by doszło do kontaktu fizycznego – to nie może się dobrze skończyć i możesz nawet stracić pracę przez swoje rubaszne zachowanie. Niezwykle ważne jest także panowanie nad swoimi emocjami, np. nie możesz wdać się w konflikt czy zachowywać niestosownie – pamiętaj, że przełożeni stale obserwują podwładnych i wyciągają wnioski. „Postaraj się wykorzystać ten wyjazd do poznania swoich współpracowników. Poszukaj wśród nich bratnich dusz, może masz z kimś wspólne zainteresowania, które będziecie mogli dzielić także po powrocie do pracy?” – radzi Małgorzata Majewska, ekspert monsterpolska.pl.
Również przełożeni powinni zachowywać się w sposób odpowiedni do swoich stanowisk, jeśli nie chcą stracić autorytetu w oczach swoich podwładnych. Mimo że celem wyjazdów jest wzajemne poznanie i zbliżenie się, menadżerowie powinni zaakcentować wyraźnie granice spoufalania się, które obowiązują i w pracy, i na imprezie. Za realizację celów pracodawcy w czasie wyjazdu odpowiedzialne jest kierownictwo, które w czasie takiej imprezy jest tak naprawdę nadal w pracy. Jeśli dojdzie do zatarcia hierarchii, sytuacja powinna być jak najszybciej wyjaśniona przez szefów. Najgorsze jest przemilczenie sprawy, co w późniejszych relacjach zawodowych może odbić się negatywnymi skutkami.
Odpowiednio zorganizowany wyjazd integracyjny zaowocuje zgranym zespołem, zmotywowanym do wspólnej pracy i efektywnego wykonywania swoich obowiązków. Wspólne spędzenie czasu podczas zajęć niezwiązanych z codzienną pracą to okazja do nabrania dystansu i uzupełnienia zapasów pozytywnej energii. Stąd kluczowe jest zorganizowanie imprezy w sposób aktywny i niepozostawiający czasu na nudę.
/monsterpolska.pl


































































