Do Krajowego Rejestru Długów możesz trafić za nawet drobnostki. Najgorsze, że później trudno o oczyszczenie z zarzutów, które mogą ciążyć na tobie nawet 10 lat i skutecznie utrudniać życie.

Źródło: Image licensed by Ingram Image
Krajowy Rejestr Długów (KRD) większości ludzi kojarzy się jako czarna lista dłużników. Jest to pierwsze i zarazem największe tego typu biuro informacji gospodarczej, które dostarcza wiedzy o wiarygodności osób fizycznych, gmin, jednoosobowych firm, ale także małych i średnich przedsiębiorstw oraz korporacji. Sprawdziliśmy za jakie – z pozoru drobne – przewinienia można trafić do rejestru KRD.
Małe przewinienia – duży kłopot
| » Czy opłaca się inwestować w długi? |
Jak wynika z danych KRD, około 18 proc. osób korzystających z komunikacji miejskiej przyznaje, że zazwyczaj jeździ na gapę. Ponad jedna trzecia z nich liczy na to, że uda im się uniknąć kontroli, a ponad 20 proc. usprawiedliwia swoje zachowanie wysokimi cenami biletów. Aż 69 proc. gapowiczów to osoby w wieku 18-35 lat, przy czym w jeździe bez biletu przodują mężczyźni (62 proc. ogółu).
Jeśli już zostałeś złapany za jazdę na gapę i dostałeś wezwanie do zapłaty, to zapłać w terminie. W przeciwnym razie twoje dane zostaną przekazane do KRD.
Do KRD można też trafić między innymi za niezapłacenie w ciągu dwóch miesięcy rachunku (za gaz, prąd, abonament RTV) w wysokości minimum 200 zł. W przypadku firm jest to 500 zł brutto (wraz z odsetkami). Wierzyciel może podać swojego dłużnika do Rejestru, ale najpierw musi wysłać do niego żądanie zapłaty. Jeżeli dłużnik w 60 dni nie ureguluje swojego zobowiązania, to mamy prawo zgłosić go do KRD. Długotrwałe zapominalstwo w kwestii oddawania książek do biblioteki również może się skończyć naliczeniem odpowiedniej należności i skierowaniem sprawy do Rejestru.
Za alimenty też można być w KRD
Niepłacenie alimentów to przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego na mocy kodeksu karnego. Krajowy Rejestr Dłużników, pod patronatem organizacji walczących o prawa samotnych rodziców (stowarzyszenia Damy Radę, MaMa i Pozwól żyć), w 2008 roku uruchomił akcję „I wszyscy się dowiedzą…”, której celem jest napiętnowanie dłużników alimentacyjnych. Do ośrodków pomocy społecznej wysłano specjalne plakaty i kartki pocztowe, które samotni rodzice będą mogli wysyłać do dłużników, aby dodatkowo przypomnieć im o konsekwencjach takiego nagannego postępowania.
KRD deklaruje, że wpisy związane z alimentami były i pozostaną bezpłatne.
Sprawdź, czy jesteś w KRD, i pozbądź się wpisu
![]() | »5 trudnych sytuacji dla dłużnika |
Aby sprawdzić, czy jest się na liście, wystarczy założyć konto w serwisie Ochrony Konsumenta i pobrać raport na swój temat. Jeżeli raport wykaże, że jakaś instytucja lub osoba fizyczna wpisała nas do rejestru i jest to uzasadnione, należy niezwłocznie uregulować swoje zobowiązanie i skontaktować się z wierzycielem. Będzie on zobowiązany do usunięcia wpisu nie później niż 14 dni od momentu pełnej spłaty należności. Samemu też możemy zgłosić podmioty lub osoby fizyczne do KRD, jednak za podanie fałszywych informacji lub nieusunięcie ich w odpowiednim czasie grozi kara grzywny 30 tys. zł.
Pozostawanie w Krajowym Rejestrze Długów może ograniczać swobodne funkcjonowanie na rynku konsumenckim lub prowadzenie firmy, i to nawet przez dziesięć lat. Możemy też mieć trudności w korzystaniu z usług finansowych, takich jak kredyt, zakupy ratalne, leasing, oraz kłopot z kupnem telefonu w abonamencie, pakietu usług telewizji kablowej lub internetu czy wynajęciem mieszkania. Także operatorzy sieci telefonii komórkowej oraz banki mogą nam przez to zaoferować gorsze warunki umowy.
Justyna Niedbał
Bankier.pl
j.niedbal@bankier.pl






























































