REKLAMA

5 trudnych sytuacji dla dłużnika

2012-07-01 06:00
publikacja
2012-07-01 06:00
Obecnie wiele dużych i małych przedsiębiorców ma problemy ze spłatami należności i płynnością finansową. W jaki sposób wybrnąć z problemów związanych z nieuregulowanymi płatnościami? Przedstawiamy najtrudniejsze sytuacje dla dłużnika oraz sposoby na ich rozwiązanie.

Część 1. Dzwoni wierzyciel. Jeśli nie odzyska pieniędzy, to sprawa trafi do sądu.


Skoro nastąpiła tak zdecydowana reakcja wierzyciela, oznacza to, że nie będzie już dłużej czekał na swoje należności i jest zdecydowany ubiegać się o spłatę długu nawet na drodze sądowej. W takim przypadku nie unikaj kontaktu - dialog i porozumienie z wierzycielem pozwolą uniknąć ci dodatkowych kosztów. Jak postąpić w takiej sytuacji? Najlepiej byłoby spłacić całość i mieć sprawę zadłużenia już za sobą. Jeżeli nie jest to możliwe, zaproponuj spłacenie zadłużenia w ratach. Sławomir Deleżuch, prezes DCGROUP Sp. z o.o., radzi: „Należy ustalić wysokość rat tak, aby były do zaakceptowania przez wierzyciela, ale również dostosowane do Twoich możliwości finansowych. To pomoże uniknąć konieczności ponownych renegocjacji wysokości rat.” Jeśli chcesz mieć pewność, że wierzyciel w trakcie spłaty rat nie zmieni warunków, podpisz z nim porozumienie finansowe (ugodę). W ugodzie powinny być zawarte wszystkie ustalenia dotyczące zasad spłaty zadłużenia: aktualna kwota zadłużenia, wysokość każdej raty, termin zapłaty każdej raty oraz zasady naliczania odsetek - czy zostały zamrożone na dzień podpisania ugody pod warunkiem terminowego spłacania rat, czy nadal są naliczane?

problem z długami » Interwencja Bankier.pl: mam kredyty i nie mogę ich spłacić
Pamiętaj jednak, aby w pełni wywiązać się z ustaleń i nie dopuścić do sytuacji, w której wierzyciel będzie zmuszony skierować sprawę do sądu. Po uzyskaniu nakazu zapłaty zadłużenie powiększy się o koszty sądowe, koszty opłaty za pełnomocnictwo i koszty zastępstwa procesowego. Co więcej koszty egzekucji komorniczej oraz odsetki są naliczane za każdy dzień do momentu spłaty całości zadłużenia, co czasami może podwoić kwotę pierwotnego zadłużenia.

Dlatego nie unikaj kontaktów! Kontakt z wierzycielem oraz deklaracja zamiaru spłaty długu daje szansę na ustalenie warunków spłaty dostosowanych do Twojej sytuacji finansowej, co pozwoli  ograniczyć negatywne konsekwencje prawne i finansowe, wynikające z wszczęcia egzekucji.

2. Dostałem wezwanie od firmy windykacyjnej


Twój wierzyciel zwrócił się do firmy windykacyjnej o pomoc w odzyskaniu swoich należności. Po otrzymaniu wezwania od profesjonalnej firmy zajmującej się windykacją, powinieneś potraktować sprawę poważnie, a przede wszystkim nie unikać kontaktów z pracownikami tej firmy. Pobłażliwe potraktowanie oficjalnego pisma od windykatora przyniesie więcej strat niż chwilowych korzyści w postaci odsuwania problemu od siebie. Najlepiej byłoby od razu zapłacić całą zaległość, aby zatrzymać proces naliczania odsetek, które powiększają Twoje zadłużenie. Jeśli jednak nie możesz zapłacić całości, skontaktuj się z firmą windykacyjną w celu ustalenia spłaty zadłużenia w ratach. Taki kontakt będzie potwierdzeniem dla firmy i wierzyciela, że chcesz załatwić sprawę polubownie i że nie będą musieli sięgać po kolejne środki, aby doprowadzić do spłaty długu. Ustalając spłatę zadłużenia w ratach (4-5) możesz liczyć na wstrzymanie naliczania odsetek, pod warunkiem wywiązywania się ze złożonych obietnic zapłaty. Dzięki temu kwota zadłużenia nie będzie się powiększała, dając Ci realne szanse na całkowitą spłatę należności. Zanim jednak uzgodnisz raty, przemyśl i przelicz dokładnie, czy będziesz w stanie spłacać uzgodnione kwoty w wyznaczonych terminach.

3. Mój dług został sprzedany firmie windykacyjnej


Coraz częściej zdarza się, że firmy po przeprowadzeniu procedury windykacyjnej sprzedają pakiet wierzytelności profesjonalnym firmom windykacyjnym. Oznacza to, że od momentu dokonania cesji wierzycielem staje się firma windykacyjna, która będzie dążyła do odzyskania należności głównej powiększonej o należne odsetki. By powstrzymać „efekt kul śnieżnej” i nie powodować dodatkowych kosztów, należy nawiązać dialog z firmą windykacyjną, uzgadniając harmonogram spłat w ratach. Warto  też mieć potwierdzenie tych ustaleń na piśmie w formie podpisanej przez obie strony ugody. Jednak wtedy należy terminowo wywiązywać się z poczynionych ustaleń oraz na bieżąco kontaktować się z firmą windykacyjną w przypadku pojawienia się nieprzewidzianych okoliczności. „Firmy windykacyjne są otwarte na dialog z dłużnikiem i chcą załatwić sprawę zadłużenia polubownie. Należy jednak pamiętać, że w przypadku nie wywiązywania się z harmonogramu spłat firma windykacyjna może dochodzić należności na drodze sądowej i egzekucyjnej, co spowoduje znaczny wzrost kosztów dla dłużnika”, mówi Sławomir Deleżuch.  Dlatego nie unikaj kontaktów!

 » Czy opłaca się inwestować w długi?  

4. Nakaz zapłaty z klauzulą wykonalności


Nakaz zapłaty z klauzulą wykonalności oznacza, że wierzyciel wyczerpał wszystkie polubowne narzędzia do odzyskania swoich należności. Skierowanie sprawy do sądu i wydanie przez niego nakazu zapłaty, który po uprawomocnieniu otrzymuje klauzulę wykonalności, oznacza, że wierzyciel może natychmiast skierować sprawę do komornika, który przeprowadzi postępowanie egzekucyjne. Na tym etapie główna należność jest powiększana nie tylko o odsetki, ale także o koszty procesu, a w procesie egzekucyjnym dochodzą jeszcze koszty postępowania egzekucyjnego. Dlatego, aby uniknąć dodatkowych kosztów „komorniczych”, skontaktuj się natychmiast z wierzycielem w celu dokonania spłaty zadłużenia.

5. „Komornik zapukał do  moich drzwi”


Po zakończeniu wszystkich etapów procesu windykacyjnego, takich jak próba polubownego załatwienia sprawy przed skierowaniem jej na drogę sądową, postępowanie sądowe i następnie wydanie przez sąd nakazu zapłaty – wierzyciel kieruje sprawę do komornika w celu odzyskania swoich należności. Komornik posiada uprawnienia do zajęcia kont bankowych, wynagrodzenia,  egzekucji z ruchomości i nieruchomości. Dlatego nie lekceważ kontaktu z komornikiem i potraktuj sprawę poważnie i priorytetowo. Jeśli nie chcesz, aby Twój majątek został poddany pod licytację, sprawdź, czy ktoś z rodziny lub znajomych może pożyczyć Ci pieniądze na spłatę zadłużenia. Przedstaw komornikowi swoją sytuację i jeśli wykażesz, że brak Ci środków na jednorazową spłatę,  istnieje duża szansa, że komornik umożliwi Ci spłatę w ratach. Pamiętaj jednak, że odsetki naliczane są od kwoty pozostającej do zapłaty aż do momentu całkowitej spłaty zadłużenia.


Sławomir Deleżuch
Prezes Zarządu DCGROUP
Źródło:
Tematy
Najlepsze z najtańszych kart kredytowych – styczeń 2021 [Ranking]

Najlepsze z najtańszych kart kredytowych – styczeń 2021 [Ranking]

Komentarze (13)

dodaj komentarz
~matiil03
czasami wierzyciel jest zmuszony do skorzystania z usług komornika.. niestety , niekiedy to jedyna możliwośc, aby odzyskać pieniądze. Sama byłam do tego zmuszona kiedys - wówczas kontatkowałam się z tarnow-komornik.pl
~jolantami
Próby dogadania się z wierzycielami które są bankami można włożyć między bajki.Proponują raty ,które są nie do zaakceptowania dla dłużnika.
~-Agata
Wierzyciel ma gdzieś dłużnika pomimo kontaktu ,wielokrotnie kontaktowałam się z wierzycielem proponując ugodę za każdym razem odpowiedz nie .Więc faktycznie lepiej sobie odpuścić ,nie chcą ugody niech sobie czekają .Nie z każdym idzie się dogadać.
~Jurek
Jeżeli chodzi o temat jakim jest upadłość firmy to na pewno pomoże Ci Kancelaria Volenti - indywidualnie podchodzą do każdej sprawy, są terminowi i rzetelni, na pewno i pomogą!
~ant ant
Przeszedłem przez te wszystkie punkty wymienione w artykule, aż do komornika włącznie, który na koniec umorzył postępowanie, bo nie mógł ściągnąć żadnych pieniędzy. Sprawa znowu wróciła do Firmy Windykacyjnej i raz na jakiś czas dzwonią do mnie.
~Marski
ja rozumiem, że czasem dłużnik sam ma problem, ale częściej jest tak, że dłużnik specjalnie przewleka płatności i z ich uregulowaniem woli poczekać aż się ktoś kilka razy upomni. wiem bo prowadzę dość dużą firmę i co miesiąc muszę się upominać o kilkadziesiąt zaległych faktur. nieco pomagają w tym tego ja rozumiem, że czasem dłużnik sam ma problem, ale częściej jest tak, że dłużnik specjalnie przewleka płatności i z ich uregulowaniem woli poczekać aż się ktoś kilka razy upomni. wiem bo prowadzę dość dużą firmę i co miesiąc muszę się upominać o kilkadziesiąt zaległych faktur. nieco pomagają w tym tego typu rozwiązania do zarządzania należnościami http://tinyurl.com/ct2fb48 , ale przecież to dla mnie dodatkowy koszt, którego dłużnik mi nie zapłaci.
~Euromaniak
Upadłość konsumencka. Trudny temat do przeprowadzenia ale możliwy. Inna sprawa że po czymś takim ciężko o zaufanie instytucji finansowych, praktycznie nie możliwa. Ale od czego są spółki i tym podobne twory zawsze jest rozwiązanie.
~kamil
Zna się ktoś w temacie upadłości?albo jest w stanie polecić prawnika który jest w stanie coś takiego obiecać w ciemno że poprowadzi taką sprawę?potrzebuję naprawdę dobrego..
markust71
Jak każda reklama tak i ten artykuł ma jedynie jeden cel - napić kabzę reklamodawcy, w tym przypadku firmie zajmującej się tzw. windykacją, w rzeczywistości o legalnym odzyskiwaniu długów niewiele mającej pojęcia, a dla samego obrotu gospodarczego efekt wnoszącej raczej negatywny przez dezinformację i chaos.

"Część
Jak każda reklama tak i ten artykuł ma jedynie jeden cel - napić kabzę reklamodawcy, w tym przypadku firmie zajmującej się tzw. windykacją, w rzeczywistości o legalnym odzyskiwaniu długów niewiele mającej pojęcia, a dla samego obrotu gospodarczego efekt wnoszącej raczej negatywny przez dezinformację i chaos.

"Część 1. Dzwoni wierzyciel. Jeśli nie odzyska pieniędzy, to sprawa trafi do sądu."
Pogróżki skierowania sprawy do sądu wskazują, że wierzyciel nie ma pojęcia jak się do sprawy zabrać. Postępowanie sądowe wymaga m.in. odpowiedniego potwierdzania pewnych czynności (listy polecone), wniesienia opłat (5% długu), a nie zawracania głowy nic nie wnoszącymi do sprawy telefonami. "Fachowcy" z firm windykacyjnych raczej o tym nie wspominają, bo okazałoby się wprost, że ich działalność nikomu, a zwłaszcza wierzycielowi, któremu zależy na odzyskaniu pieniędzy (a to nie jest regułą) do niczego nie jest potrzebna. Co innego, kiedy dzwoni dłużnik i mówi "słuchajcie, wygląda na to, że macie jakieś problemy; spotkajmy się, siądziemy i ocenimy sytuację, na pewno znajdziemy wyjście satysfakcjonujące obie strony, bo zapłata od Was na prawdę by nam się możliwie szybko przydała". Straszenie sądem to dla wierzyciela tzw. strzelenie sobie w stopę.

"2. Dostałem wezwanie od firmy windykacyjnej"
Drobiazg. Aktywność firmy windykacyjnej sprowadza się jedynie do nagabywania dłużnika w imieniu wierzyciela, co nie oznacza, że w jego interesie, nękania go bezsensowną korespondencją, nachodzenia go w domu często przekraczając prawo. Cała ta "ściema" to tylko sposób na wyciągnięcie pieniędzy za wyimaginowane albo pozorne usługi od nieświadomego wierzyciela. Firmy windykacyjne należy ignorować, ponieważ ich zatrudnianie wskazuje na to, że wierzyciel tak na prawdę ma gdzieś, czy mu dłużnik odda kasę, czy nie, bo widać pieniądze nie są mu za bardzo potrzebne, skoro woli finansować tego rodzaju podmioty i ich często kryminalną działalność, niż załatwić sprawę profesjonalnie we własnym interesie. Ponadto ignorowanie takich zaczepek ma dodatkową korzyść, czas płynie i nieubłaganie zbliża się okres przedawnienia, co uniemożliwi przymusowe ściągnięcie wierzytelności. Należy uważać, bo każdy kontakt z taką mafią może być później przywołany jako fakt uznania długu, który bieg przedawnienia przerywa i biegnie ono od początku.

"3. Mój dług został sprzedany firmie windykacyjnej"
Suuuper :) Czas leci, okres przedawnienia upływa, a firma windykacyjna tylko straszy, produkuje tony korespondencji, nachodzi łamiąc prawa dłużnika, czyli w skrócie - nihil novi... W takim przypadku też jest inny pozytywny aspekt. Handlarze długami kupują je za niewielki ułamek ich nominalnej wartości, więc przy odrobinie dobrych chęci można sprawę załatwić z nimi odkupując swój dług za niewielką cenę. Cenę tym niższą im więcej czasu upływa od powstania długi i im większej sraczki ta organizacja przestępcza w związku z tym dostaje. Tym razem też należy uważać, żeby nie dać się wmanipulować w tzw. uznanie długu przyjmując jakieś propozycje układów ratalnych itp.

"4. Nakaz zapłaty z klauzulą wykonalności"
Nakaz zapłaty z klauzulą wykonalności oznacza, że wierzyciel zrobił w końcu to, co powinien. Zamiast wzbogacać mafię policzył dokładnie odsetki na dzień złożenia pozwu do sądu, wniósł opłatę sądową wysokości 5% dochodzonej wierzytelności wraz z odsetkami, odczekał do uprawomocnienia się postanowienia sądu i teraz może korzystać z przymusowych form ściągnięcia długu przewidzianych przez prawo. Tyle że grosza jeszcze z tego nie ma, a już musiał wnieść opłaty do sądu, ustalić rezerwy na niezapłacone należności wraz z odsetkami, co zmniejszyło jego zysk, którym mogliby podzielić się właściciele. Jak jeszcze do tego tracił czas na korzystanie z usług windykacyjnych, to wrzucił w błoto sporo kasy, którą do pozwu o zapłatę trudno będzie włączyć i pieniądze przepadły raz na zawsze.

"5. „Komornik zapukał do moich drzwi" "
"Z pustego i Salomon nie naleje". Korzystanie z usług firm windykacyjnych to tylko dawanie dłużnikowi możliwości do ukrycia majątku, wyprowadzenia pieniędzy z firmy, więc w tym przypadku wizyta komornika, który w przeciwieństwie do mafii windykacyjnej musi stosować się do obowiązującego prawa, to już tylko przyjemna formalność. Postępowanie komornicze nie będzie trwało w nieskończoność więc z czasem sprawa zawsze przycicha i pomimo, że dług nie znika, to albo się przedawnia, albo nikomu już się nie chce do sprawy wracać, bo ponoszone nakłady nie przynoszą, oprócz kosztów, żadnych korzyści. Do tego Sprawa u komornika to dodatkowe kilkanaście procent kosztów, które w pierwszej kolejności trafią do jego kasy, a nie wierzyciela, więc interes w tym dla świadomego wierzyciela żaden. Komornik ma też ograniczenia co do kwoty, którą może Ci odebrać. Z wynagrodzenia musi Ci pozostawić 50% i nie mniej niż kwotę wynikającą z minimalnego wynagrodzenia, na koncie musi pozostać równowartość trzech średnich pensji. To tak w uproszczeniu. Szkoda, że "profesjonalne firmy windykacyjne" przemilczają niewygodne dla nich fakty.

Większość artykułu to mydlenie oczu, próba wzbudzania strachu wyssanymi z palca argumentami, dla mętnego uzasadnienia istnienia podmiotów zbędnych, przysparzających w obrocie gospodarczym więcej szkód niż pożytku - firm windykacyjnych.
~Wuer
czyli że co radzisz olać i nie spłacać

Powiązane: Windykacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki