Szef Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA) Willie Walsh powiedział w czwartek agencji Reutera, że w rezultacie toczącej się na Bliskim Wschodzie wojny wzrost ceny biletów lotniczych jest nieunikniony.


- Wzrost cen biletów jest nieunikniony - oświadczył Walsh.
Jego zdaniem wojna, rozpoczęta 28 lutego amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran, nie przyniesie nikomu korzyści.
Choć wzrosty cen ropy, do których doszło po atakach Iranu na instalacje petrochemiczne w regionie Zatoki Perskiej, wstrząsnęły rynkiem lotniczym, to zdaniem Walsha obecny kryzys nie osiągnął jeszcze poziomu problemów spowodowanych pandemią COVID-19.
Twarde lądowanie podróżnych. Bilety lotnicze drożeją nawet o 300 zł
Wojna w Zatoce Perskiej podstawia nogę globalnej gospodarce. Branża lotnicza już zaliczyła wywrotkę. W Europie paliwo lotnicze podrożało o ponad 100%, a w Azji – która z Bliskiego Wschodu sprowadzała go jeszcze więcej – aż o 300%. Obecnie paliwo odrzutowe jest dwa, a nawet trzy razy droższe niż surowa ropa, z której powstało. To największa dysproporcja w historii.
Globalny popyt na bilety lotnicze jest nadal silny, ale jeżeli konflikt będzie się przedłużał i doprowadzi do niedoborów paliwa lotniczego, przewoźnicy zaczną ją ograniczać - powiedział szef IATA. (PAP)

os/ mal/






























































