Banca Monte dei Paschi di Siena potrzebuje nie pięciu, lecz niemal dziewięciu miliardów euro dodatkowego kapitału – ocenił Europejski Bank Centralny. Ta diagnoza stawia pod znakiem zapytania skuteczność działań rządu, który obiecał bankom 20 mld euro z kiesy podatników.
EBC dostrzegł „gwałtowne pogorszenie” kondycji finansowej Banca Monte dei Paschi – poinformował w poniedziałek wieczorem bank ze Sieny. Z powodu zmasowanego odpływu depozytów założony w roku 1472 bank będzie potrzebował 8,8 mld euro świeżego kapitału. Jeszcze kilka dni temu szacowano, że wystarczy 5 mld €.
Ale nawet tej kwoty nie udało się zebrać od prywatnych inwestorów. Aby ratować trzeciego co do wielkości pożyczkodawcę w kraju, rząd Włoch w nocy ze środy na czwartek wydał dekret o dokapitalizowaniu banków kwotą do 20 mld euro z budżetu państwa (tzw. bail-out). Stanowi to równowartość ok. 1,2% włoskiego PKB.
Najnowsze informacje ze Sieny wzbudzają obawy, że zaproponowana przez rząd kwota może okazać się niewystarczająca. Zwłaszcza w sytuacji, gdyby Włosi zaczęli masowo wycofywać depozyty z zagrożonych banków.
Może to też skutkować zwiększeniem obciążeń, jakim zostaną poddani właściciele obligacji Monte dei Paschi oraz – być może – także posiadacze depozytów powyżej kwoty 100 000 euro. W ramach unijnej dyrektywy BRRD obligatariusze i deponenci muszą ponieść straty (zasada bail-in), gdy rozpoczyna się procedura „uporządkowanej likwidacji” upadającego banku. Jak dotąd rząd Włoch deklarował, że dokona „zapobiegawczej rekapitalizacji” banków, co stanowi furtkę w procedurze bail-in, zezwalając na faktyczny bail-out bez obciążania kosztami prywatnych inwestorów.

Od 2009 roku Banco Monte dei Paschi był już dwukrotnie ratowany przy pomocy publicznych pieniędzy. Włoscy podatnicy (niepytani o zdanie) wyłożyli niemal 6 mld euro, co tylko przedłużyło agonię skandalicznie źle zarządzanego banku. Według stanu na koniec września Monte dei Paschi miał 8,75 mld euro kapitałów własnych przy 160,1 mld euro aktywów, z czego 22,5 mld euro stanowiły niespłacane kredyty.
Przypadek Monte dei Paschi jest kwintesencją sytuacji gospodarczej i finansowej Italii. Włoski sektor bankowy „siedzi na stercie” 356 mld euro złych długów. Wieloletnia stagnacja gospodarcza i brak nawet nominalnego wzrostu PKB sprawiły, że przedsiębiorstwa i gospodarstwa domowe coraz częściej nie są w stanie obsługiwać bankowego zadłużenia, nawet w otoczeniu zerowych stóp procentowych serwowanych przez Europejski Bank Centralny.
Na koniec drugiego kwartału Włochy były zadłużone na 2 250 402 000 000 euro (135,5% PKB). Na każdego żyjącego obecnie mieszkańca Italii przypada dług w wysokości 37 101 euro. Akcja ratowania banków powiększy ten rachunek o kolejnych 330 euro.




























































