"Financial Times" podał w środę, że UE będzie zabiegać, by W. Brytania zapłaciła 100 mld euro "rachunku" za wyjście z Unii ("Brexit bill"). Minister ds. Brexitu David Davis zapewnił natychmiast, że takiej sumy Londyn nie zapłaci.
"Nie zapłacimy 100 mld. To, co musimy teraz zrobić, to dyskutować szczegółowo o tym, jakie są prawa i obowiązki (W. Brytanii)" - powiedział brytyjski minister w wywiadzie telewizyjnym dla ITV.
"FT" napisał na pierwszej stronie środowego wydania, że Unia Europejska zwiększyła sumę, jakiej będzie się domagać od Londynu w związku z wyjściem Zjednoczonego Królestwa ze Wspólnoty, ponieważ wiele krajów unijnych tego właśnie się domaga.
Reuters zwraca uwagę, że Davis odpowiedział na te doniesienia, zanim jeszcze główny unijny negocjator ds. wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej Michel Barnier poinformował oficjalnie o szczegółach takiego planu.
Wcześniej Komisja Europejska wspominała o kosztach Brexitu sięgających około 60 mld euro. W kwietniu Bruegel - brukselski think tank specjalizujących się kwestiach gospodarczych i finansowych - ocenił, że taka płatność "z góry" powinna wynieść około 109 mld euro, lecz po rozliczeniach i zwrocie części zapłaconych przez Londyn sum rachunek netto powinien wynieść 65 mld euro - podaje Reuters.

Jak komentuje "FT", tak wysoka cena rozwodu z Unią to "jedna z największych przeszkód (...) na drodze do gładkiego Brexitu".
Dziennik zastrzega jednak, że dokładna wycena sum, jakie Londyn musiałby zapłacić za Brexit jest trudna ze względu na "wiele zmiennych", które należy wziąć pod uwagę, jak data wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, czy "typ zobowiązań, które - jak się oczekuje - będzie ona honorować".
Brytyjska premier Theresa May, która spotkała się w ubiegłą środę z szefem Komisji Europejskiej Jean-Claude'em Junckerem i Barnierem powiedziała swym rozmówcom, że odrzuca "rachunek za Brexit". Chce ona rozpocząć natychmiast rozmowy o umowie o wolnym handlu, a o kosztach rozwodu porozmawiać na końcu procesu negocjacji.
Po spotkaniu z brytyjską premier Juncker powiedział, że ocenia bardzo sceptycznie szanse na kompromis w negocjacjach na temat Brexitu.
Po Brexicie zapewnimy imigrantom podobne warunki jak teraz
Wielka Brytania chce na drodze negocjacji z Unią Europejską zapewnić imigrantom z UE mieszkającym na Wyspach "bardzo podobne warunki do tych, jakie mają teraz" - powiedział w środę w rozmowie z radiem BBC brytyjski minister ds. Brexitu David Davis.
Minister dodał, że bardzo ważne jest, aby jak najszybciej rozwiązać kwestie związane z tym jaki los czeka obywateli państw unijnych w Wielkiej Brytanii i Brytyjczyków mieszkających w krajach Wspólnoty ponieważ poczucie niepewności związane z Brexitem jest dla tych osób źródłem niepokoju.
"Naszym zamiarem jest osiągnąć ugodę szczodrą (dla imigrantów z UE)" - zapewnił Davis.
Brytyjski minister dodał też, że to on będzie głównym negocjatorem w sprawach dotyczących rozwodu Zjednoczonego Królestwa z UE i będzie prowadził rozmowy ze swym europejskim odpowiednikiem - Michelem Barnier.
Barnier to główny unijny negocjator ds. Brexitu; w środę, zapowiedział on że postępy w negocjacjach z Londynem na temat praw obywateli UE na Wyspach oraz finansowej ugody między Unią a Wielką Brytanią powinny pozwolić na ustalenie do listopada terminu, do którego obywatele UE przybywający do Zjednoczonego Królestwa będą mieć te same prawa co obecnie.
W sobotę przywódcy 27 państw unijnych - bez Wielkiej Brytanii - przyjęli wytyczne do negocjacji w sprawie Brexitu.
Wielka Brytania rozpoczęła procedurę wyjścia z Unii Europejskiej 29 marca br., co oznacza, że powinna opuścić wspólnotę w ciągu dwóch lat od tej daty.
fit/ malk/ par/






























































