

Władze Węgier poinformowały we wtorek, że zatrzymały w ciągu sześciu ostatnich dni prawie 8 tys. nielegalnych imigrantów, z których 95 proc. stanowią kosowscy Albańczycy uciekający ze swojego kraju przed biedą.
Sprecyzowano, że każdego dnia zatrzymywano od ok. 670 do prawie 1,7 tys. nielegalnych imigrantów. To rekordowe dane dla Węgier, które przez cały 2012 rok przyjęły jedynie 2,2 tys. ubiegających się o azyl.
Większości zatrzymań dokonano na południe od miasta Szeged (Segedyn), w pobliżu granicy z Serbią, gdzie w ostatnich dniach odnotowano bezprecedensowy napływ kosowskich imigrantów, często podróżujących całymi rodzinami. Exodus nasilił się tej zimy.
Przedstawiciel rządzącej partii Fidesz, Antal Rogan, zaapelował we wtorek o zmianę ustawodawstwa, aby przyspieszyć możliwość wydalania imigrantów ekonomicznych, którym nie należy się status uchodźcy.

Większość imigrantów z Kosowa chce dostać się do Europy Zachodniej; ci, których zatrzymano w czasie przekraczania granicy węgierskiej, natychmiast składają wnioski o azyl.
Kosowo, dawna prowincja Serbii zamieszkana głównie przez Albańczyków, ogłosiło secesję od Serbii w lutym 2008 roku; Belgrad jej nie uznaje. Na podstawie porozumienia o normalizacji stosunków pomiędzy Belgradem a Prisztiną, zawartego pod auspicjami UE w kwietniu 2013 roku, mieszkańcy Kosowa podróżują do Serbii legalnie; aby podróżować do krajów UE potrzebują natomiast wizy.
W ubiegłym tygodniu serbskie MSW informowało, że w ostatnim czasie kosowscy Albańczycy złożyli ponad 60 tysięcy podań o serbski paszport.
Tylko w styczniu węgierskie władze zarejestrowały 13 tys. wniosków o azyl, wobec 43 tysięcy w całym roku 2014 - wynika z oficjalnych danych.(PAP)
ksaj/ mc/































































