REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ceuta wraca do normalności, ale mieszkańcy obawiają się powtórki

2026-08-03 07:00
publikacja
2026-08-03 07:00
Dodaj Bankier.pl w Google

W Ceucie, hiszpańskiej eksklawie w Afryce Północnej, po nagłym napływie w ostatnich dniach 60 tys. migrantów z sąsiedniego Maroka, życie codzienne wraca do normy. Mieszkańcy niepokoją się o możliwość powtórzenia się podobnego kryzysu.

Ceuta wraca do normalności, ale mieszkańcy obawiają się powtórki
Ceuta wraca do normalności, ale mieszkańcy obawiają się powtórki
fot. Marcos Moreno / / FORUM

Ceuta nie wyglądała już w ciągu weekendu jak miasto w stanie kryzysu, ale mieszkańcy są wciąż zaniepokojeni niedawnymi wydarzeniami - relacjonuje agencja Associated Press. Większość z 60 tys. migrantów, którzy w ostatnich dniach przedostali się do Ceuty, wróciła już w niedzielę do Maroka, ale niektórzy pozostali na wzgórzach otaczających miasto.

Gwardia Cywilna (żandarmeria) nadal sprawdza, czy w morzu przy plaży - bo w ten sposób przybyło wielu migrantów - nie ma ciał tych, którzy nie przeżyli tej drogi. Władze hiszpańskie poinformowały, że liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 72. Byli to ludzie, którzy utonęli bądź zostali stratowani w panice podczas próby przekroczenia bariery falochronowej.

Sklepy w Ceucie są w niedzielę otwarte; turyści i mieszkańcy wypełniają restauracje i ogródki kawiarniane. Jednak Ceuta, która dotąd szczyciła się, że jest miastem czterech kultur, wciąż boryka się z następstwami nagłego napływu tysięcy ludzi, a mieszkańcy mają sprzeczne opinie na temat przyczyn kryzysu i tego, kto zawinił.

Mohammad Abdelkader Driss, kelner w jednej z restauracji, powiedział AP, że jego zdaniem wina nie leży po stronie młodych mężczyzn i chłopców, którzy masowo przybyli do Ceuty. - Jeśli otworzysz granicę, to oczywiście każdy ją przekroczy, ale to nie ci młodzi ludzie są winni. Odpowiedzialne są władze - powiedział rozmówca AP. Niektórzy imigranci, którzy wrócili do Maroka, opisywali granicę jako praktycznie otwartą; według nich władze, widząc tysiące ludzi przekraczających granicę, nie podejmowały niemal żadnych działań.

Hiszpańscy prawicowi politycy i influencerzy pojawili się w weekend w Ceucie, wywołując przy tym kontrdemonstracje z udziałem m.in. mieszkańców wyznania muzułmańskiego, z których wielu ma korzenie marokańskie. Do miasta przybył przywódca skrajnie prawicowej partii Vox Santiago Abascal, który obarczył rząd Hiszpanii odpowiedzialnością za - jak to ujął - „inwazję” imigrantów. - Granice Ceuty i Melilli są murami naszego domu i ojczyzny, których skorumpowany i zdradziecki rząd nie chroni - oświadczył polityk.

Alvise Perez, polityk skrajnej prawicy i eurodeputowany wezwał w sobotę wieczorem do wypędzenia imigrantów. Wzburzony tłum uczestników kontrdemonstracji zmusił go do schronienia się w jednym z barów, skąd oddalił się pod eskortą policji. Jedna z uczestniczek kontrdemonstracji, studentka Noor Ahmed w rozmowie z AP oceniła, że politycy tacy jak Perez „chcą skorzystać na kryzysie humanitarnym, który przeżywa obecnie Ceuta”.

Wakacje na giełdzie

Inna mieszkanka miasta, Eva Barrientos zapewniła, że przedstawiciele czterech kultur (wyznający: chrześcijaństwo, islam, judaizm i hinduizm) żyją w Ceucie „bez problemów”. Jednak zarzuca ona niektórym z tych mieszkańców, którzy urodzili się za granicą, że są bardziej lojalni wobec Maroka niż wobec państwa, w którym żyją.

Napotkani przez reportera francuskiego „Le Figaro” dwaj nastoletni chłopcy z marokańskiego Tangeru, leżącego 70 km od Ceuty, nie są w stanie wyjaśnić, co sprawiło, że zdecydowali się sforsować granicę z Ceutą. Wspominają o wideo na TikToku, w którym opowiadano, że „brama jest otwarta”. Chłopcy zapewniają, że podejmą następną próbę.

Kryzys w Ceucie wybuchł, gdy w czwartek i piątek ok. 60 tys. nielegalnych imigrantów przedarło się z Maroka do hiszpańskiej eksklawy, zamieszkanej przez 83 tys. osób. Już w piątek wieczorem hiszpańskie MSW informowało, że zdecydowania większość migrantów wróciła do Maroka.(PAP)

awl/ kar/

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (6)

dodaj komentarz
romulus6
Czy mieszkańcy tej enklawy mają możliwość samoobrony przed najazdem , czy tam jest ktoś taki jak mer miasta. Przecież to jest wtargnięcie na obcy teren. A jakby oni mieli broń i wystrzelali pół miasta to co? To jest jakaś paranoja . A przepraszam to tylko hiszpania teraz już z małej litery tylko.
samsza
Gdzie mój komentarz?
Komentowałem wyłącznie słowa artykułu. Znowu w artykule pewne słowa można a jak się zacytuje w komentarzu to niedobra jest?
W ten sposób ośmieszacie się.
fix23
Jaki premier takie granice. Typowe lewactwo
ameba1
Na pewno? Bo tak Sanchez powiedział? Widziałem świeże nagrania, można je łatwo znaleźć, cały czas całe masy marokańców okupują plaże i chodniki.
samsza
Alvise Perez, polityk skrajnej prawicy i eurodeputowany wezwał w sobotę wieczorem do wypędzenia imigrantów. Wzburzony tłum uczestników kontrdemonstracji zmusił go do schronienia się w jednym z barów.

W kontrdemonstracjach w Ceucie wzięły udział setki mieszkańców (szacowane na kilkaset osób) gł. pochodzenia marokańskiego.
Do
Alvise Perez, polityk skrajnej prawicy i eurodeputowany wezwał w sobotę wieczorem do wypędzenia imigrantów. Wzburzony tłum uczestników kontrdemonstracji zmusił go do schronienia się w jednym z barów.

W kontrdemonstracjach w Ceucie wzięły udział setki mieszkańców (szacowane na kilkaset osób) gł. pochodzenia marokańskiego.
Do zdarzenia doszło w sobotni wieczór, 1 sierpnia 2026 roku, na Plaza de los Reyes. Przebieg incydentu wyglądał następująco: Jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem wiecu grupa mieszkańców otoczyła Péreza w jednym z lokalnych barów, wykrzykując hasła przeciwko szerzeniu nienawiści. Gdy polityk wyszedł na zewnątrz, napór tłumu zmusił go do ponownego schronienia się w bezpiecznym miejscu, podczas gdy wzburzeni protestujący uderzali w szyby. Ostatecznie napierający tłum całkowicie zablokował demonstrację, a hiszpańska Policja Narodowa (UIP) musiała ewakuować Alvise Péreza w kordonie bezpieczeństwa i wywieźć go z centrum miasta radiowozem prosto do portu.
marian_p
Ot, wielka afera. A już filmy przez AI robili jak to imigranci są w Alicante, jak to już zaraz, za sekundkę zaleją całą Europę. Z Schengen chcieli Hiszpanie wykluczać. Problem był - krótki i w Ceucie, która leży w Afryce. Nie chcę tego bagatelizować, ale populiści liczyli na polityczne złoto, a okazało się, że mają zwykłego kapiszona.

Powiązane: Unia zmaga się z napływem imigrantów

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki