WIG20 przeleciał przez 2000 punktów. I co dalej?

główny analityk Bankier.pl

We wtorek WIG20 z impetem przełamał linię 2000 punktów. Po 2000 roku to dopiero 11. taki przypadek. Postanowiłem prześledzić, co działo się po tym, jak dwójkę z przodu zamienialiśmy na jedynkę.

Po raz pierwszy WIG20 (licząc po kursach zamknięcia) osiągnął pułap 2 000 punktów 10 stycznia 2000 roku – czyli na dwa miesiące przed szczytem bańki internetowej. Po krótkotrwałym cofnięciu nasz indeks 10 marca dotarł do 2510,50 pkt., by już 17 kwietnia ponownie zejść poniżej 2000 pkt. Następnie „kotłowaliśmy” się wokół tego okrągłego poziomu aż do końcówki lipca, po czym WIG20 poleciał w dół, zatrzymując się dopiero na wysokości tysiąca punktów po atakach na wieże World Trade Center we wrześniu 2001 roku.

Po raz kolejny dwójkę z przodu na WIG20 zobaczyliśmy dopiero w lutym 2005 r. Ale też na krótko, bo już w marcu zeszliśmy poniżej 2000 pkt., a druga fala korekty (także przechodząca „od góry” przez dwa tys.) nadeszła w kwietniu. Później rozpoczęła się megahossa, która wyniosła WIG20 w pobliże 4000 pkt. (młodsi stażem inwestorzy mogą mi nie uwierzyć na słowo, odsyłam więc do wykresu).

(Bankier.pl)

Kolejne przejście przez barierę 2000 punktów miało miejsce w październiku 2008 roku podczas paniki po upadku banku Lehman Brothers. Poziom ten WIG20 złamał wtedy dwukrotnie (10 i 15 października), by odnaleźć wieloletnie dno w lutym 2009 r. na głębokości 1253,24 pkt. Podczas piorunującego odbicia (WIG20 podwoił się do końca 2009) indeks blue chipów dwukrotnie przebijał od góry linię 2000 pkt. (w czerwcu i lipcu) i ani razu nie zszedł poniżej tego poziomu podczas bessy w 2011 roku.

Kolejne przebicie miało miejsce dopiero w listopadzie 2015 roku. Tak jak siedem lat wcześniej WIG20 łamał dwa tysiące na dwa razy. Zatrzymał się w styczniu 2016 na poziomie 1657,43 pkt. Jednodniowe cofnięcie skutkujące przejściem przez 2000 pkt. ze stycznia 2017 możemy tu właściwie pominąć, a kolejne przebicie tego okrągłego poziomu to już luty 2020.

Magia dwóch tysięcy punktów

Dwa tysiące punktów to magiczny poziom dla indeksu WIG20. Także dlatego, że mniej więcej tyle (2003 pkt.) wynosi średnia wartość kursów zamknięcia tego indeksu. Patrząc na wykres z ostatnich 20 lat, gołym okiem widać, że WIG20 „ciąży” ku tej średniej i nie za bardzo chce się od niej oddalić.

Ze statystycznego punktu widzenia sygnał pod tytułem „WIG20 od góry przekracza 2000 pkt.” jest średnio przydatny. W 15 na 21 przypadków był to zwykły szum informacyjny wynikający albo z „kotłowania się” indeksu koło tej okrągłej wartości, albo z krótkotrwałej korekty, która rozpoczynała się tuż powyżej 2000 pkt.

Ale w pozostałych pięciu przypadkach (lipiec 2000, dwa razy październik 2008, dwa razy listopad 2015) przełamanie 2000 punktów sygnalizowało poważną bessę na GPW. Szósty przypadek przydarzył się nam we wtorek.

Można zaryzykować pewne uogólnienie. Jeśli WIG20 spada poniżej 2000 pkt. podczas trendu wzrostowego, to się nie przejmuj. Jeśli jednak robi to podczas trendu spadkowego, jest to sygnał świadczący o ewidentnej bessie. W roku 2000 spadkowy potencjał wyczerpał się dopiero po spadku o kolejne 50%. Osiem lat później po przebiciu 2000 pkt. WIG20 stracił 37%, a w 2015 r. było to 17%. Średnio daje to potencjał spadków rzędu 35%.

Ile warte są historyczne analogie?

To tylko średnia wyciągnięta z trzech przypadków, więc proszę nie traktować tego wyniku jako wiarygodnej prognozy. W przeciwieństwie do sytuacji z roku 2000 czy 2008 nasz rynek nie bardzo ma z czego spadać. Ostatnią hossę w wykonaniu WIG20 obserwowaliśmy w latach 2016-17. Poprzednia miała miejsce między marcem ’09 a kwietniem ’11. Resztę poprzedniej 10-latki WIG20 przebimbał w nużącym trendzie bocznym, od czasu do czasu przerywanym trwającą kilka miesięcy bessą.

Prędzej można by przyjąć hipotezę, że skoro każda kolejna bessa po przebiciu 2000 pkt. była coraz słabsza (odpowiednio: 50%, 37% i 17%), to obecny potencjał spadków może być jednocyfrowy. Czyli że WIG20 nie powinien się cofnąć głębiej niż do 1800 punktów. W chwili pisania tego artykułu dawałoby to potencjał spadkowy rzędu ok. 100 pkt.

Taki wiosek byłby też z grubsza zbieżny z analizą makroekonomiczną. Od kilku kwartałów polska gospodarka zwalnia, a w ostatnich miesiącach hamuje coraz mocniej. Równocześnie ekonomiści na ogół nie prognozują jakiegoś załamania gospodarczego. Najbardziej pesymistyczne scenariusze zakładają zejście dynamiki PKB Polski w okolice 2% pod koniec 2020 roku. W tym kontekście spadki na GPW nie powinny dziwić, ale też nie powinny być zbyt głębokie. Optymista mógłby nawet pokusić się o wniosek, że powoli zbliżamy się do momentu, w którym akcje polskich blue chipów (bo mniejsze spółki to temat na osobny tekst) znów staną się atrakcyjne.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 14 debordian

ej, ale o co wam chodzi w tych komentarzach? aktualne spadki wig są zgodne z trendem światowym, nie wynikają ze słabości polskiej gieldy (która jest niepodważalna), jak panika ucichnie (a wiadomo, ze jest bezzasadna) to wszystkie, nie tylko wig, indeksy wrócą do normy. chyba że za rogiem czeka jakaś następna panika, co wcale nie jest takie niemożliwe.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 2 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
3 7 misiosnechacz

Krzywe nie Krzywe nie maja znaczenia. To efekt zdarzenia, a nie koniunktury. Nawet jak Krzywe będą coś pokazywały i opory zostaną przełamane to pozytywne info odnośnie wirusa wszystko odwróci. Negatywne z drugiej strony...

! Odpowiedz
3 17 tomitomi

GPW , czy można powiedzieć ,że to polska kupa ??

! Odpowiedz
7 28 deanm

Niech zdycha! Śmieciowa giełda, kto jeszcze chętny na PPK? Ha ha ha.

! Odpowiedz
7 20 siema123

Stop przy 1100 w tym roku. Ciekawe czy uda się poniżej 1000.

! Odpowiedz
17 39 jarunia

Sasin - są tacy to nie żart dla których jesteś wart mniej niż zero - i to sporo mniej ze 100 mld

! Odpowiedz
6 40 dziobap

Dalej to WIG/WIG20 będzie spadał przez kolejne dziesięciolecie, a powody tego są dwa:
1. Zmniejszenie wpływów do OFE (efekt będzie odczuwalny jeszcze przez lata).
2. Brak Inwestorów Indywidualnych (odstraszeni aferami / oszustwami)

! Odpowiedz
34 50 jerloz210935

Będą atrakcyjne ,ale nie przy tej władzy.

! Odpowiedz
2 45 marcin321

Ale rządzący (niezależnie którzy) nigdy nie ignorowali posad w spółkach Skarbu Państwa

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIG20 4,14% 1 646,55
2020-04-07 13:09:45
WIG 3,78% 45 160,98
2020-04-07 12:56:00
WIG30 4,11% 1 890,96
2020-04-07 13:11:00
MWIG40 4,05% 3 120,79
2020-04-07 12:56:45
DAX 3,95% 10 473,36
2020-04-07 13:07:00
NASDAQ 7,33% 7 913,24
2020-04-06 22:03:00
SP500 7,03% 2 663,68
2020-04-06 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.