Uchwalona w 2024 r. hiszpańska ustawa o amnestii dla katalońskich separatystów nie narusza prawa unijnego – orzekł w czwartek Trybunał Sprawiedliwości UE (TSUE) w odpowiedzi na pytania prejudycjalne dwóch hiszpańskich sądów.


Media na Półwyspie Iberyjskim podkreślają, że orzeczenie otwiera drogę do powrotu do Hiszpanii byłego premiera Katalonii Carlesa Puigdemonta, przebywającego obecnie za granicą w obawie przed pozbawieniem wolności.
Także agencja Reutera zauważyła, że orzeczenie może umożliwić mu powrót do kraju bez obaw o uwięzienie. Hiszpański Sąd Najwyższy orzekł w 2024 r., że Puigdemonta nie obejmuje amnestia z uwagi na to, iż ciążą na nim zarzuty sprzeniewierzenia publicznych pieniędzy na przeprowadzenie w 2017 r. nielegalnego referendum w sprawie niepodległości Katalonii.
Puigdemont zaprzecza oskarżeniom; odwołał się do Sądu Konstytucyjnego Hiszpanii. Wyrok jest spodziewany jesienią tego roku.
TSUE orzekł w czwartek, że amnestia obejmująca czyny związane z defraudacją środków publicznych na organizację nielegalnego referendum nie narusza interesów finansowych UE.

Trybunał podkreślił, że celem ustawy jest zmniejszenie napięć instytucjonalnych i politycznych oraz ułatwienie pojednania. Ustawa realizuje te cele poprzez dwa mechanizmy. Po pierwsze - przez zobowiązanie sądów do orzeczenia o wygaśnięciu odpowiedzialności za popełnione czyny w maksymalnym terminie dwóch miesięcy. Po drugie – przez zaniechanie ścigania przestępstw terrorystycznych związanych z ruchem na rzecz niepodległości Katalonii. Amnestia nie obejmuje jednak czynów, które doprowadziły do umyślnych i poważnych naruszeń praw człowieka.
Zdaniem Trybunału przepisy o amnestii w odniesieniu do czynów terrorystycznych także nie naruszają unijnego prawa dotyczącego zwalczania terroryzmu.
„Stosownie do swych własnych celów, (...) ustawa ta ogranicza się bowiem do przewidzenia, a posteriori, braku ścigania za przestępstwa terrorystyczne, które zostały popełnione jedynie w szczególnym kontekście” – ogłosił Trybunał w komunikacie. Z amnestii wyłączone są natomiast czyny, które doprowadziły do poważnych umyślnych naruszeń praw człowieka, a sądy krajowe mają narzędzia, by takie przestępstwa ustalić i osądzić.
Ustawa objęła amnestią osoby zaangażowane w nielegalną i nieudaną próbę ogłoszenia secesji Katalonii od Hiszpanii w 2017 r. Jej uchwalenie było jednym z warunków stawianych socjalistycznemu premierowi Pedro Sanchezowi przez separatystyczne ugrupowania katalońskie, które od ich spełnienia uzależniły swoje poparcie dla jego nowego rządu w listopadzie 2023 r.
Po ogłoszeniu orzeczenia przez TSUE minister sprawiedliwości Felix Bolanos oświadczył, że „wszyscy Hiszpanie, bez wyjątku, są beneficjentami tego amnestyjnego prawa”. Zaapelował, by zastosować je także wobec wysokiej rangi polityków separatystycznych.
„Mamy prawo świętować ciężko wywalczone zwycięstwo” – zacytował Puigdemonta portal 20 minutos. Polityk zaznaczył, że gra się jeszcze nie skończyła, ale teraz toczyć się będzie na krajowym boisku. „Potrzebujemy zakończenia represji nie dla osobistych korzyści, ale po to, abyśmy mogli odzyskać siły i zasoby oraz skupić się na głównym celu, jakim jest niepodległość Katalonii” – oświadczył.
Jeden z liderów katalońskiej partii Junts, Jordi Turrul, oświadczył, że teraz zaczyna się batalia o powrót Puigdemonta do kraju. (PAP)
jw/ rtt/































































