Piątkowa sesja na GPW zakończyła się lekkimi wzrostami indeksu szerokiego rynku i wystarczyło to, by mógł on pochwalić się najwyższymi w historii poziomami. Całą sesję ciężko jednak nazwać entuzjastyczną.


Już wczoraj WIG zanotował najwyższe zamknięcie w historii, nie udało się jednak sforsować śródsesyjnych maksimów z 2018 roku. Teraz wątpliwości rozwiane zostały już nad ranem i o maksimach można mówić już bez żadnego "ale". Niemniej sam WIG w ciągu piątkowej sesji poza wspomnianym wskoczeniem ponad historyczne maksima zbyt wiele inwestorom nie zaoferował. Zamknął dzień wzrostem o 0,3 proc. do poziomu 67947,66 pkt. To także najwyższe zamknięcie w historii indeksu.
Główną siłą napędową piątkowych wzrostów były spółki duże. WIG20 zyskał 0,4 proc. i to paradoksalnie jego postawie WIG zawdzięcza wyznaczenie nowych maksimów (spółki z WIG20 grają kluczową rolę i w WIG-u). Paradoksalnie, bowiem cała hossa napędzana jest raczej przez spółki małe i średnie, a duże spółki na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu miesięcy raczej ją hamowały niż napędzały. Dziś małe i średnie spółki wypadły jednak nieco słabiej. mWIG40 poszedł w górę o ledwie 0,01 proc., sWIG80 stracił z kolei 0,11 proc. Obroty na szerokim rynku sięgnęły 1 mld zł.
Teoretycznie więc sforsowanie maksimów odbyło się bez większego entuzjazmu. Warto jednak pamiętać, że wczorajsza sesja zakończyła się bardzo mocnymi wzrostami. Dodatkowo inwestorzy wbrew pozorom nie mają najlepszych wspomnień z sesji, na których padały maksima WIG-u. Ostatnio była ona początkiem bessy.
Allegro i LPP "wyciągnęły" WIG20
Najmocniej w składzie WIG20 drożały dziś papiery Mercatora (+8,6 proc.). Kluczowe dla indeksu okazały się jednak przede wszystkim wzrosty większych spółek - Allegro (+2,7 proc.) oraz LPP (+4,8 proc.). Spółki rosnące były dziś w mniejszości, jednak wzrosty te były konkretniejsze. Po spadkowej stronie największy ruch zanotował Santander (-1,5 proc.). Ponad 1 proc. straciły także papiery PKO BP oraz CCC. Aż 8 spółek zamknęło dzień spadkami z przedziału 0-1 proc., a dwie nie zmieniły kursu w ogóle.

Na szerokim rynku uwagę przykuwał Photon, który zanotował przecenę o blisko 27 proc. Spółka pozyskała ze sprzedaży akcji własnych 35 mln zł, problem polega jednak na tym, że akcje te sprzedawała po 7 zł, wyraźnie poniżej kursu rynkowego.
Sporo znów działo się w dywidendach. Walne zgromadzenie Archicomu (+1,29 proc.) zdecydowało, że spółka wypłaci za 2020 rok łącznie 3,71 zł dywidendy na akcję, z czego 2,53 zł na akcję stanowiła zaliczka wypłacona w listopadzie zeszłego roku. W 2021 roku do akcjonariuszy trafi więc jeszcze 1,18 zł dywidendy na akcję. O wypłacie dywidendy - w łącznej kwocie 7,34 mln zł, czyli 0,08 zł na akcję - zadecydowało też walne Mirbudu (+0,7 proc.). Z kolei walne zgromadzenie spółki BoomBit (+1 proc.) zdecydowało o zmianie statutu, dzięki której zarząd będzie mógł wypłacić akcjonariuszom zaliczkę na poczet przewidywanej dywidendy na koniec roku obrotowego.
Adam Torchała






























































