Vistula do końca maja zamierza podjąć decyzję, czy wydzielić jubilerskiego W.Kruka i wprowadzić go na GPW. Do ewentualnego IPO mogłoby dojść w przyszłym roku - poinformował w rozmowie z PAP Grzegorz Pilch, prezes Vistuli. Spółka nie pracuje nad akwizycjami, otworzy w tym roku 16-18 sklepów własnych i ok. 14 franczyzowych.
"Nasza grupa jest niejednorodna, a inwestorzy lubią poukładane biznesy detaliczne. Naszym zdaniem perspektywa wydzielenia W.Kruka, pozyskania nowych środków i wprowadzenia go na giełdę byłaby ciekawa. Dla obecnych inwestorów Vistula Group oznaczałoby to wzrost wartości" - powiedział PAP Pilch.
"Pomysł jest naszym zdaniem sensowny, ale czy będzie zatwierdzony, będzie wiadomo pod koniec maja. Gdyby była konieczność uzyskania zgody akcjonariuszy, to pewnie zwracalibyśmy się o nią na zwyczajnym walnym" - dodał.
Pilch poinformował, że wydzielenie W.Kruka mogłoby potrwać do końca tego roku.

"IPO W.Kruka byłoby możliwe w przyszłym roku" - powiedział prezes Vistuli.
Debiutowi na GPW towarzyszyłaby emisja nowych akcji.
"Zakładalibyśmy nową emisję i pozyskanie środków dla W.Kruka na działalność jubilerską. Można przyśpieszyć jego rozwój i przez większe zatowarowanie zwiększyć sprzedaż" - powiedział Pilch.
Vistula nie planuje na razie akwizycji.
"Koncentrujemy się na rozwoju organicznym i dyscyplinie kosztowej, największą szansę rozwoju upatrujemy w naszych markach" - powiedział prezes.
"Nie pracujemy nad żadnym projektem akwizycyjnym, ewentualne przejęcia rozpatrujemy bardziej w kategorii okazji. Przy rosnącej koniunkturze takie okazje się nie zdarzają, nie planujemy więc aktywnego, agresywnego poszukiwania spółek do przejęcia" - dodał.
16-18 NOWYCH SALONÓW WŁASNYCH W '14, CAPEX 8 MLN ZŁ
Grupa planuje otworzyć w tym roku 16-18 salonów własnych.
"Planujemy też rozwój poprzez franczyzę. Szacujemy, że w roku 2014 w wyniku rozwoju projektu franczyzowego powierzchnia sieci sprzedaży może się powiększyć o dodatkowe 10 proc. dla marek Vistula i Wólczanka. To by oznaczało dodatkowe 14 salonów franczyzowych" - powiedział.
Obecnie sieć franczyzowa liczy 6 salonów.
Łączny CAPEX grupy w tym roku ma wynieść 8 mln zł i stanowić 2 proc. zeszłorocznej sprzedaży.
Pilch poinformował, że spółka nie ma presji, by szybko pozbywać się zakładu produkcyjnego.
"Po zeszłorocznej restrukturyzacji udało nam się pozyskać kontrahenta, z którym współpracujemy, zwiększając produkcję. Zmniejszyła się presja na sprzedaż, bo zakład w grupie daje dodatnią kontrybucję" - powiedział prezes.
"Strategicznie chcemy wyjść z produkcji. Chcemy projektować i sprzedawać odzież. Ważne jest, by nabywca naszego zakładu był naszym partnerem w zakresie produkcji koszul" - dodał.
Anna Pełka (PAP)
pel/ osz/




















