REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

USA i Iran wracają do stołu rozmów. W czwartek negocjacje w Genewie

2026-02-22 20:06
publikacja
2026-02-22 20:06
Dodaj Bankier.pl w Google

Minister spraw zagranicznych Omanu Badr bin Hamad Al Busaidi, którego kraj pośredniczył w rozmowach między USA i Iranem, potwierdził w niedzielę, że rozmowy przedstawicieli obu krajów, zapowiadane przez irańskiego ministra spraw zagranicznych, będą miały miejsce w czwartek w Genewie.

USA i Iran wracają do stołu rozmów. W czwartek negocjacje w Genewie
USA i Iran wracają do stołu rozmów. W czwartek negocjacje w Genewie
fot. Dmitriy Prayzel / / Shutterstock

„Z przyjemnością potwierdzam, że negocjacje między Stanami Zjednoczonymi a Iranem są zaplanowane na czwartek w Genewie, z pozytywną gotowością do podjęcia kolejnego kroku w kierunku sfinalizowania umowy” – napisał Badr bin Hamad Al Busaidi na portalu X.

Negocjacje w czwartek w Genewie anonsował w niedzielę w wywiadzie dla CBS News minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi zaznaczając, że nadal istnieje „duża szansa” na dyplomatyczne rozwiązanie kwestii ambicji nuklearnych Teheranu.

Reuters zwraca uwagę, że Iran zasygnalizował gotowość do ustępstw w sprawie swojego programu nuklearnego w rozmowach ze Stanami Zjednoczonymi w zamian za zniesienie sankcji i uznanie prawa do wzbogacania uranu, aby zapobiec atakowi ze strony USA.

Obie strony pozostają mocno podzielone po dwóch rundach rozmów, nawet co do zakresu i kolejności znoszenia paraliżujących sankcji USA – powiedział agencji wysoki rangą urzędnik irański.

Wakacje na giełdzie

Reuters donosi jednak, że Iran oferuje nowe ustępstwa od czasu zakończenia rozmów w zeszłym tygodniu, kiedy strony wydawały się być od siebie odległe i zmierzać ku konfliktowi zbrojnemu. Analitycy twierdzą, że posunięcie to sugeruje, iż Teheran stara się utrzymać przy życiu dyplomację i zapobiec poważnemu atakowi ze strony USA.

Prezydent USA Donald Trump w piątek powiedział, że rozważa ograniczony atak na Iran. Wcześniej dziennik „Wall Street Journal” podał, że celem takiego ataku byłoby zmuszenie Iranu do spełnienia żądań dotyczących porozumienia na temat programu jądrowego. Według gazety Trump mógłby wydać taki rozkaz w ciągu najbliższych dni.

Prezydent Iranu Masud Pezeszkian napisał w niedzielę w poście na portalu X, że negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi „przyniosły zachęcające sygnały” i dodał: „Nadal uważnie monitorujemy działania USA i poczyniliśmy wszelkie niezbędne przygotowania na każdy potencjalny scenariusz”.

Chamenei w obawie przed zamachem przekazał kontrolę nad krajem szefowi służb

Najwyższy przywódca duchowo-polityczny Iranu Ali Chamenei obawiając się zamachu w trakcie ogólnokrajowych protestów przekazał kontrolę nad kluczowymi zagadnieniami szefowi służb bezpieczeństwa i byłemu dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Alemu Laridżaniemu - poinformował w niedzielę „New York Times”.

Awans Laridżaniego oznaczał odsunięcie na boczny tor prezydenta Masuda Pezeszkiana.

„NYT” twierdzi, że zakres obowiązków Laridżaniego w ostatnich miesiącach systematycznie się powiększał. 67-letni były wojskowy formalnie zajmuje stanowisko sekretarza Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Dziennik opiera swoje informacje na wywiadach z sześcioma wysokimi rangą irańskimi urzędnikami.

Laridżani był również odpowiedzialny za tłumienie fali protestów, jaka przetoczyła się przez Iran w pierwszej połowie stycznia i publicznie wezwał służby bezpieczeństwa do użycia siły podczas tłumienia pokojowych demonstracji.

Obecnie Laridżani utrzymuje kontakty z potężnymi sojusznikami, takimi jak Rosja, oraz regionalnymi graczami, takimi jak Katar i Oman. Nadzoruje również negocjacje nuklearne z Waszyngtonem i opracowuje plany zarządzania Iranem w przypadku potencjalnej wojny ze Stanami Zjednoczonymi - podkreślił „NYT”.

W wywiadzie dla katarskiej stacji Al-Dżazira Laridżani zapewnił, że Iran jest obecnie silniejszy niż wcześniej i gotowy do ewentualnego konfliktu z USA. - Przygotowywaliśmy się przez ostatnie siedem, osiem miesięcy. Znaleźliśmy nasze najsłabsze punkty i je wyeliminowaliśmy. Nie szukamy wojny i jej nie rozpoczniemy. Ale jeśli nas do niej zmuszą, odpowiemy - powiedział.

Zdaniem dziennika Chamenei wyznaczył cztery szczeble sukcesji dla każdego z kluczowych stanowisk w dowództwie wojskowym i rządzie. Polecił również wszystkim osobom na stanowiskach kierowniczych wyznaczenie maksymalnie czterech następców i delegował obowiązki na wąskie grono zaufanych osób, które podejmą decyzje w przypadku zerwania z nim komunikacji lub jego śmierci.

W czerwcu 2025 roku, ukrywając się podczas 12-dniowej wojny z Izraelem, ajatollah Chamenei wskazał trzech kandydatów, którzy mogliby zastąpić go na stanowisku najwyższego przywódcy. Choć ich nazwiska nie zostały ujawnione, uważa się, że nie ma wśród nich Laridżaniego - zgodnie z irańskimi zasadami stanowisko to może przypaść wyłącznie wysokiemu rangą duchownemu szyickiemu.

Vali Nasr, ekspert ds. Iranu z wydziału Studiów Międzynarodowych amerykańskiego uniwersytetu Johna Hopkinsa ocenił w rozmowie z „NYT”, że Chamenei spodziewa się, że zostanie męczennikiem. - Dzieli władzę i przygotowuje państwo na kolejną wielką zmianę, zarówno sukcesję, jak i wojnę, świadomy, że sukcesja może nastąpić w wyniku wojny - skomentował.

Zdaniem rozmówców gazety Teheran działa w oparciu o założenie, że amerykańskie ataki wojskowe są nieuniknione mimo kontynuacji rozmów z USA, a Iran postawił wszystkie swoje siły zbrojne w stan najwyższej gotowości i przygotowuje się do zaciekłego oporu. Rozmieszcza wyrzutnie rakiet balistycznych wzdłuż granicy z Irakiem, tak, by móc zaatakować Izrael oraz wzdłuż południowych wybrzeży Zatoki Perskiej, co oznacza, że w jego zasięgu znajdą się amerykańskie bazy wojskowe w regionie. (PAP)

os/ adj/

(PAP)

wr/ zm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
polonu
bla bla bla dawno by zaatakowali , tylko nie bardzo się opłaca można oberwać ceny ropy wystrzelą , oni chcą Iran opanować strachem to nie Wenezuela.na co czekają

Powiązane: Iran-USA - rozmowy o porozumieniu nuklearnym

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki