Zakończone w Dosze pośrednie rozmowy między USA i Iranem przyniosły „pozytywny postęp” - poinformował rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Kataru Madżed al-Ansari, cytowany w czwartek przez agencję AFP.


„Katarscy i pakistańscy mediatorzy zakończyli dziś (w środę - PAP) w Dosze oddzielne spotkania z amerykańskimi i irańskimi negocjatorami, odnotowując pozytywny postęp w kwestiach związanych ze wstępnym porozumieniem (pokojowym - PAP)” - napisał rzecznik MSZ w serwisie X.
Wstępne porozumienie, zawarte przez USA i Iran w nocy z 17 na 18 czerwca, ma doprowadzić do umowy kończącej rozpoczętą pod koniec lutego wojnę USA i Izraela z Teheranem.
„Strony zgodziły się kontynuować rozmowy w najbliższym czasie, a kolejne spotkanie ma się odbyć możliwie najszybciej, po uroczystościach pogrzebowych byłego irańskiego przywódcy najwyższego (Iranu ajatollaha Alego Chameneiego)” – dodał.
Uroczystości związane z pogrzebem Chameneiego, który zginął 28 lutego w atakach USA i Izraela na początku wojny z Iranem, mają rozpocząć się w sobotę i zakończyć pięć dni później oficjalnym pochówkiem w rodzinnym mieście przywódcy, Meszhedzie.

Szef irańskiego zespołu negocjacyjnego Mohammad Bagher Ghalibaf po raz kolejny zaprzeczył tymczasem, by inspektorzy Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) mieli uzyskać dostęp do obiektów nuklearnych w Fordo, Natanz i Isfahanie, zbombardowanych rok temu przez USA. Jak przypomniał dziennik „New York Times”, najpewniej to właśnie w tych miejscach znajdują się irańskie zapasy wzbogaconego uranu.
- Inspektorzy MAEA nie mają prawa przeprowadzać inspekcji obiektów nuklearnych zbombardowanych przez USA - oświadczył Ghalibaf, cytowany przez katarską stację Al-Dżazira. - Obecnie mają dostęp do elektrowni w Buszehrze i reaktora w Teheranie – dodał.
Szef MAEA Rafael Grossi powiedział w zeszłym tygodniu na konferencji prasowej, że „istnieje porozumienie i aby je realizować, MAEA będzie musiała mieć dostęp i możliwość prowadzenia kontroli”. Nie wymienił jednak nazw konkretnych miejsc, które miałyby podlegać inspekcjom.
USA bombardowały irańskie obiekty jądrowe zarówno podczas rozpoczętej w lutym wojny, jak i w czerwcu zeszłego roku podczas 12-dniowej wojny izraelsko-irańskiej. Po tamtym ataku prezydent Donald Trump ogłosił, że irański program atomowy został zniszczony.
Iran od lat przekonuje, że nie buduje broni nuklearnej, jednocześnie jednak intensywnie wzbogacał uran do poziomów nieznajdujących zastosowania w cywilnej energetyce jądrowej. W rezultacie zgromadził ponad 430 kg wysoko wzbogaconego uranu; zdaniem MAEA takie zapasy wystarczyłyby na szybkie stworzenie ok. 10 bomb atomowych. Przedstawiciele irańskich władz wielokrotnie deklarowali, że nie zgodzą się na wywiezienie uranu z kraju.(PAP)
os/ akl/
































































