REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tym powietrzem lepiej nie oddychać... Te polskie miasta były najbardziej zanieczyszczone w 2022 roku

2023-11-04 17:00
publikacja
2023-11-04 17:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Nowa Ruda po raz kolejny została „smogowym” rekordzistą, a w ścisłej czołówce tegorocznego rankingu tradycyjnie uplasowało się kilka miejscowości z Małopolski. Nawet w uzdrowiskach - takich jak Szczawnica, Szczawno-Zdrój, Rabka-Zdrój i Jedlina-Zdrój - normy rakotwórczego benzo[a]pirenu były w ubiegłym roku przekroczone od trzech do sześciu razy - pokazuje najnowsza edycja rankingu publikowanego przez Polski Alarm Antysmogowy.

Tym powietrzem lepiej nie oddychać... Te polskie miasta były najbardziej zanieczyszczone w 2022 roku
Tym powietrzem lepiej nie oddychać... Te polskie miasta były najbardziej zanieczyszczone w 2022 roku
fot. Agencja Wschód / / FORUM

Wynika z niego jednak, że walka ze smogiem powoli zaczyna przynosić efekty, a powietrze w Polsce stopniowo się poprawia. - Po raz pierwszy, odkąd sporządzamy te raporty, we wszystkich miejscowościach średnioroczne stężenie pyłów PM10 było w normie - mówi Piotr Siergiej, rzecznik PAS.

Polski Alarm Antysmogowy, na podstawie danych Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska za 2022 rok, po raz kolejny opublikował właśnie ranking polskich miast i miejscowości z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem. Na jego czele już drugi rok z rzędu uplasowała się Nowa Ruda, która została smogowym „zwycięzcą” we wszystkich trzech analizowanych kategoriach. To właśnie tam odnotowano w 2022 roku najwięcej dni smogowych (95 dni), najwyższe stężenie pyłów PM10 oraz najwyższe stężenie rakotwórczego benzo[a]pirenu wynoszące 9 ng/m3, czyli aż 900 proc. dopuszczalnej normy.

- Smogowi rekordziści na naszej liście to są bardzo różne miejscowości, o różnych typach zabudowy. Akurat w Nowej Rudzie, która okazała się najbardziej zanieczyszczona, jest dużo kamienic i zabytkowych budynków. To jest miasto, gdzie dominuje stara zabudowa. Dlatego wciąż jest tam sporo kotłów i jest problem z ich wymianą, choćby z tego powodu, że prawdopodobnie trzeba byłoby dociągnąć do tych kamienic sieć gazową czy ciepłowniczą, żeby można było te kotły polikwidować - mówi agencji Newseria Biznes Piotr Siergiej. - Mamy też w rankingu miasta takie jak Nowy Targ, Sucha Beskidzka i tam są domy jednorodzinne, które ogrzewa się w dużej mierze węglem. Na Podhalu, w Małopolsce, generalnie na południu kraju jest wiele podobnych miejscowości.

Nowy Targ i Sucha Beskidzka to miasta, które w tym roku również uplasowały się w ścisłej czołówce smogowych rekordzistów - w obu przypadkach średnioroczne stężenie rakotwórczego benzo[a]pirenu zostało przekroczone siedmiokrotnie. Tak samo jak w Nowym Mieście Lubawskim, które - po zainstalowaniu tam stacji pomiarowej - w tym roku pojawiło się w rankingu po raz pierwszy. Dalej znalazły się również Nowy Sącz, Szczawnica, Wadowice, Rybnik, Godów i Żywiec - we wszystkich tych miejscowościach średnioroczne stężenie benzo[a]pirenu zostało przekroczone sześciokrotnie. Natomiast jeśli chodzi o najwyższe, średnioroczne stężenie pyłów zawieszonych PM10, rekordzistami okazały się kolejno Nowa Ruda, Pszczyna, Sucha Beskidzka, Nowy Targ, Radomsko, Nowy Sącz, Zdzieszowice, Wodzisław Śląski i Nowe Miasto Lubawskie. Istotne jest jednak to, że w żadnej z tych miejscowości średnioroczne stężenie pyłów PM10 nie przekroczyło dopuszczalnej normy.

Wakacje na giełdzie

Ale są też plusy

- Po raz pierwszy, odkąd sporządzamy te raporty, czyli od 2015 roku, we wszystkich miejscowościach objętych monitoringiem GIOŚ średnioroczne stężenie pyłów PM10 było w normie. Innymi słowy, mieliśmy po prostu czystsze powietrze - mówi rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego.

Tegoroczna edycja rankingu pokazuje, że walka ze smogiem zaczyna przynosić efekty, a powietrze w Polsce zaczyna się powoli poprawiać. Widać to także na przykładzie smogowych rekordzistów: nawet w najbardziej zanieczyszczonej Nowej Rudzie w ciągu ostatnich dziewięciu lat (pomiędzy 2013 i 2022 rokiem) średnioroczne stężenie rakotwórczego benzo(a)pirenu zmalało o 47 proc., a średnioroczne stężenie PM10 spadło o jedną piątą.

- Idziemy w dobrą stronę. W najmocniej zanieczyszczonych miejscowościach, jak choćby Nakło nad Notecią, liczba dni smogowych spadła aż  pięciokrotnie, w miejscowościach takich jak Rybnik czy Kraków stężenia pyłów zawieszonych spadły aż o 40 proc. To są zmiany w jakości powietrza, które już zaczynamy dostrzegać - mówi Piotr Siergiej.

Jak wskazuje, są one m.in. efektem przyjmowanych w województwach uchwał antysmogowych i likwidacji przestarzałych kotłów na paliwo stałe, czyli tzw. kopciuchów.

- W ciągu tych kilku lat, od kiedy publikujemy nasz ranking, w Polsce zniknęło ok. 800 tys., może nawet milion kopciuchów. Zeszliśmy z ok. 4 mln do 3 mln tych kotłów. W skali kraju to wciąż jest dużo, ale jednak ich liczba spadła o mniej więcej milion sztuk i to musiało się przełożyć na poprawę jakości powietrza - mówi ekspert. - Drugim czynnikiem, którego nie można pominąć, jest również kryzys klimatyczny. W tej chwili jesień i zima wyglądają inaczej niż jeszcze 10 czy 20 lat temu, nie mówiąc już kilkadziesiąt lat wstecz, bo klimat nam się przesuwa. Mamy cieplejsze zimy, bardziej wietrzne. Przypomnę, że w styczniu, w Nowy Rok w Warszawie mieliśmy 18 stopni Celsjusza. Teraz mamy listopad i dawniej dni w tym okresie były mroźne, a teraz mamy temperatury po kilka-kilkanaście stopni na plusie, co już nawet przestało wydawać nam się dziwne. Siłą rzeczy jakość powietrza również z tego powodu musiała zacząć się poprawiać.

Rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego podkreśla jednak, że pomimo widocznej poprawy wciąż pozostaje dużo do zrobienia w kwestii jakości powietrza w Polsce. Liczba dni smogowych w najbardziej zanieczyszczonych miejscowościach to nadal od dwóch do trzech miesięcy w roku. Nawet w uzdrowiskach - takich jak Szczawnica, Szczawno-Zdrój, Rabka-Zdrój i Jedlina-Zdrój - normy rakotwórczego benzo[a]pirenu są przekroczone od trzech do sześciu razy.

- Receptą dla tych wszystkich miejscowości jest po prostu likwidacja kopciuchów na węgiel i drewno, tak jak to zrobiono w Krakowie. Tam zniknęło prawie 40 tys. kotłów i mieszkańcy Krakowa cieszą się w tej chwili dużo czystszym powietrzem - mówi Piotr Siergiej. - W 14 województwach w kraju mamy już uchwały antysmogowe, czyli rozwiązania prawne, które przymuszają mieszkańców do wymiany kotłów, wyznaczają graniczną datę dla ich funkcjonowania. Mamy również gminne, miejskie programy dotacyjne do wymiany kopciuchów, które działają m.in. w Warszawie, Otwocku, Poznaniu czy we Wrocławiu, a ponadto program Czyste Powietrze, który dofinansowuje ocieplenie domu i wymianę kotła. Tak więc system prawny właściwie jest już ukształtowany i teraz chodzi o to, żeby egzekwować te rozwiązania, ponieważ z tym mamy niestety duży problem. Korzystanie z tych kopciuchów i palenie zakazanymi paliwami wciąż pozostaje w dużej mierze bezkarne.

Tegoroczny ranking Polskiego Alarmu Smogowego pokazuje, że regulacje antysmogowe mają bardzo duże przełożenie na jakość powietrza. Potwierdza to przykład Małopolski i duża liczba miejscowości z tego regionu, które znalazły się w zestawieniu (aż pięć miejscowości na 15 o najwyższym stężeniu benzo[a]pirenu). To właśnie w tym województwie - na skutek decyzji Sejmiku Województwa - zezwolono bowiem na wydłużone użytkowanie kopciuchów, czyli kotłów najbardziej zanieczyszczających powietrze.

- Jestem przekonany, że Polska upora się z wymianą kopciuchów, choć trudno przewidzieć, kiedy to nastąpi. Datą graniczną jest w teorii 2028 rok, czyli koniec programu dotacyjnego Czyste Powietrze. To znaczy, że pieniądze z tego programu będą dostępne jeszcze przez pięć lat i liczymy, że on przyspieszy, że pojawią się pieniądze z Krajowego Programu Odbudowy na termomodernizację budynków - ocenia rzecznik PAS. - Do tej pory zlikwidowaliśmy około miliona kopciuchów, ale powinniśmy być już co najmniej blisko liczby 1,5-2 mln, więc tempo jest zdecydowanie zbyt wolne, z pewnymi wyjątkami jak właśnie Kraków czy Rybnik, który pod względem liczby wymienionych kotłów i wniosków składanych w programach dotacyjnych jest rekordowy w skali kraju.

Źródło:
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
1984
Wystarczyło wyłączyć na kilka miesięcy stację w najbardziej zanieczyszczonym punkcie Krakowa i średnioroczna PM10 OK. Ale jak popatrzy się na wyniki z okresu gdy działała to smog jak był tak jest...

Dziwne, że PAS nie podaje tego miasta wśród najbardziej zanieczyszczonych, czyżby mieli inne wyniki pomiarów niż GIOS? To wciąż
Wystarczyło wyłączyć na kilka miesięcy stację w najbardziej zanieczyszczonym punkcie Krakowa i średnioroczna PM10 OK. Ale jak popatrzy się na wyniki z okresu gdy działała to smog jak był tak jest...

Dziwne, że PAS nie podaje tego miasta wśród najbardziej zanieczyszczonych, czyżby mieli inne wyniki pomiarów niż GIOS? To wciąż jedno z najbardziej zanieczyszczonych miast w Polsce. Bardziej niż wiele wymienionych w tekście. I nie tylko PM ale także NO2 jest problemem. A tam od bodajże 5-ciu lat obowiązuje zakaz spalania paliw stałych. Nie tylko w "kopciuchach" ale nawet stacjonarnego grila rozpalić nie wolno!
wizytator
No prosze to nie diesle kopcą. To nie pył z klocków hamulcowych. Ale zmieńmy najpierw auta na elektryki żeby się dowiedzieć, że dalej żyjemy w syfie.
itso_not_to_be
hehe gotowy przepis jak się utrzymać na rynku a skorumpowane rządy rozkładają ręce w dodatku marnotrawiąc publiczne pieniądze
1984
Zajrzyj na stronę GIOS z wynikami pomiarów. Znajdź tam Krasińskiego lub Dietla w Krakowie lub Niepodległości w Warszawie. To stacje mierzące smog komunikacyjny, jedne z najbardziej zanieczyszczonych miejsc w kraju.

Smog to znacznie bardziej skomplikowany problem niż chciałby tego PAS. Nie da sie go rozwiązać samymi zakazami
Zajrzyj na stronę GIOS z wynikami pomiarów. Znajdź tam Krasińskiego lub Dietla w Krakowie lub Niepodległości w Warszawie. To stacje mierzące smog komunikacyjny, jedne z najbardziej zanieczyszczonych miejsc w kraju.

Smog to znacznie bardziej skomplikowany problem niż chciałby tego PAS. Nie da sie go rozwiązać samymi zakazami - Kraków pomimo zamordystycznej uchwały antysmogowej ciągle jest w czołówce najbardziej zanieczyszczonych. Ale antysmogowców to nie powstrzymuje i po zakazie paliw stałych chcą sie wziać za diesle. Doświadczenia niemieckie pokazują, że niewiele to zmieni bo pył z rur wydechowych nie jest głównym problemem. Nie są nim także pyły wtórne z klocków hamulcowych i opon. To przede wszystkim kwestia betonozy, zielone miasta nie mają problemów ze smogiem. Ale samorządowcom łatwiej zakazywać i karać niż posadzić i pielęgnować drzewa i krzewy!
jas2 odpowiada 1984
Na wsi i w lesie jest czyste powietrze, trzeba więc ludzi z miast przenieść do lasu, a miasta wyburzyć, zaorać, zasadzić drzewa i zasiać zboże.
1984 odpowiada jas2
Nie doceniasz WHO. Najnowsze zalecenia tej organizacji mówią, ze powietrze ze średnioroczną PM2.5 powyżej 5 mikrogram/m3 jest zanieczyszczone. Wchodzę na stronę GIOS i wybieram punkt Zielonka w środku Borów Tucholskich - w 2022r stężenie PM2.5 wynosiło 8.3. Hmmm... może to przypadek więc wybieram Puszczę Borecką i widzę aż 9.3!

Nawet
Nie doceniasz WHO. Najnowsze zalecenia tej organizacji mówią, ze powietrze ze średnioroczną PM2.5 powyżej 5 mikrogram/m3 jest zanieczyszczone. Wchodzę na stronę GIOS i wybieram punkt Zielonka w środku Borów Tucholskich - w 2022r stężenie PM2.5 wynosiło 8.3. Hmmm... może to przypadek więc wybieram Puszczę Borecką i widzę aż 9.3!

Nawet latem w/w "zalecenia WHO" są przekraczane. A że jako światły obywatel wierzę we wszystko co międzynarodowe organizacje wtłaczają do głów oznacza to, że nawet w środku lasów powietrze nie nadaje się do oddychania - pyły 80-90% powyżej normy. Nie wchodzić bo się potrujecie!

Jakby ktoś nie zauważył to sarkazm, a w/w instytucja zbyt często się kompromituje. Ich zalecenia można o ... rozbić. Powietrze w środku dużego lasu jest zanieczyszczone pyłami? Wolne żarty!

Powiązane: Smog

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki