REKLAMA
Słońce, plaża i... zyski! Zapraszamy na nową edycję konkursu Wakacje na Giełdzie

    Teraz to banki skarżą frankowców

    2021-10-01 06:59
    publikacja
    2021-10-01 06:59

    Instytucje rozsyłają sądzącym się z nimi kredytobiorcom wezwania do zapłaty i domagają się opłat za korzystanie z kapitału. Robią to nawet wtedy, gdy sprawy o kredyt są jeszcze w toku. Chcą w ten sposób uniknąć przedawnienia - pisze piątkowa „Rzeczpospolita".

    Teraz to banki skarżą frankowców
    Teraz to banki skarżą frankowców
    fot. Surf Play Love / / Shutterstock

    Jak podaje gazeta, kredytobiorcy skarżą się, że banki wysyłają im wezwania do zapłaty kwoty kredytu i opłaty za bezumowne korzystanie z kapitału w razie unieważnienia umowy. Dzieje się tak nie tylko w przypadku wyroków nieprawomocnych, ale nawet spraw, w których nie ma jeszcze orzeczenia w I instancji.

    Którym bankom ciążą franki? U rekordzisty to prawie 40 proc. hipotek

    Wśród notowanych na warszawskiej giełdzie banków największy portfel kredytów opartych na helweckiej walucie ma PKO BP. Pod względem udziału „franków” we wszystkich kredytach mieszkaniowych liderem jest jednak inna instytucja.

     

    Poza tym roszczenia te są mocno sporne. Przeciw opłacie za korzystanie z kapitału w przypadku unieważnienia umowy wypowiadały się m.in. UOKiK i rzecznik finansowy, choć już Komisja Nadzoru Finansowego i NBP uznały, że jakiś rodzaj opłaty pokrywającej bankom koszt udostępnienia kapitału się należy. Z informacji płynących od frankowców wynika, że zdarza się, że wezwania trafiają również do klientów, którym sąd nie unieważnił umowy, lecz ją „odfrankowił” (utrzymał ją w mocy, usuwając kwestionowane klauzule przeliczeniowe kredytu i rat ze złotych na franki) - przypomniał dziennik.

    Banki żądają opłaty za bezumowne korzystanie z kapitału, stosując do obliczenia jej wysokości średnie oprocentowanie hipotek według danych NBP. W zależności od długości i momentu zawarcia umowy frankowej mogą to być kwoty odpowiadające mniej więcej połowie lub nawet niemal zbliżone do wartości wypłaconego kredytu.

    "Kierowanie przez bank wezwań do zapłacenia roszczeń z tytułu bezumownego korzystania z kapitału jest próbą wystraszenia i zniechęcenia klientów do dochodzenia swoich praw w sądach" - uważa w rozmowie z "Rzeczpospolitą" mec. Wojciech Bochenek z reprezentującej frankowców kancelarii Bochenek i Wspólnicy. Dodał, że spraw o opłatę za korzystanie z kapitału jest jeszcze niewiele, ale w tych już rozstrzygniętych sądy odrzucały takie roszczenia banków. (PAP)

    lgs/ mmu/

    Źródło:PAP
    Przeczytaj w Pulsie Biznesu
    Napojowa Wosana szykuje skok na Europę. Pomoże jej japoński właściciel DyDo
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (51)

    dodaj komentarz
    przedsiebiorcax
    Moim zdaniem, jeśli sąd unieważnił umowę kredytu z winy banku, to ten bank nie ma prawa do liczenia jakichkolwiek kosztów korzystania z pieniądza. Byłby to absurd. Wyobraźcie sobie ze ktoś łamie mi rękę, a w sytuacji kiedy sąd orzeka winę sprawcy, a on W tej sytuacji żąda ode mnie pieniędzy za czas, kiedy jeszcze mi ręki nie złamał Moim zdaniem, jeśli sąd unieważnił umowę kredytu z winy banku, to ten bank nie ma prawa do liczenia jakichkolwiek kosztów korzystania z pieniądza. Byłby to absurd. Wyobraźcie sobie ze ktoś łamie mi rękę, a w sytuacji kiedy sąd orzeka winę sprawcy, a on W tej sytuacji żąda ode mnie pieniędzy za czas, kiedy jeszcze mi ręki nie złamał a ja mogłem tą ręką zarabiać na życie ....
    wielblad13
    te umowy jako takie nie są zabronione... jednak UE wydumała sobie że będzie chronić konsumentów i stąd i tej ochrony te umowy są złe... innymi słowy ochrona występuje tylko wówczas gdy jedną ze stron jest konsument... zerwana umowa to odstąpienie od swoich konsumenckich praw... dlatego dla konsumenta powinno być ważne utrzymanie te umowy jako takie nie są zabronione... jednak UE wydumała sobie że będzie chronić konsumentów i stąd i tej ochrony te umowy są złe... innymi słowy ochrona występuje tylko wówczas gdy jedną ze stron jest konsument... zerwana umowa to odstąpienie od swoich konsumenckich praw... dlatego dla konsumenta powinno być ważne utrzymanie umowy a tym samym ochrony... kij ma dwa końce... nie można zapomnieć że jednak te umowy funkcjonują już ponad 10 lat! że dokonano zakup nieruchomości...
    mba_tomy odpowiada wielblad13
    "te umowy jako takie nie są zabronione... jednak UE wydumała sobie...". Powiedzmy to innymi słowy. Kradzież jako taka nie jest zabroniona, ale ktoś tworzący prawo wydumał sobie....
    wtomek
    "jeśli sąd unieważnił umowę kredytu z winy banku"- To nie wina banku. TSUE wymyśliło sobie ,że konsument jest tak głupi , że trzeba go bronic przed jego własną głupotą. Jednym słowem nawet jak został powiadomiony o ryzyku, nawet jak podpisał odpowiedni dokument, to jest dalej głupi i nieodpowiedzialny. Umowy w walucie "jeśli sąd unieważnił umowę kredytu z winy banku"- To nie wina banku. TSUE wymyśliło sobie ,że konsument jest tak głupi , że trzeba go bronic przed jego własną głupotą. Jednym słowem nawet jak został powiadomiony o ryzyku, nawet jak podpisał odpowiedni dokument, to jest dalej głupi i nieodpowiedzialny. Umowy w walucie obcej banki nie powinny udzielać. Konsument brnie dalej w zaparte , kredyt wykorzystał na to co miał wykorzystać i teraz rżnie głupa bo nie był świadomy zmienności kursu walutowego. Bank mówi no ok, wycofuje ci walutę , zapłać jak inni wtedy płacili w złotówkach. Wielu twierdzi, że franki zostały im wciśnięte bo w złotym wtedy nie mieli zdolności. Banki mówią teraz ok, naprawiamy tamto " zło"- przywracamy opcję 0, płaćcie jak kredyt od samego początku złotówkowy. To jest jedna z największych afer finansowych w obecnych czasach. Kowalskim by się nikt nie przejmował, stoją za tym politycy , dziennikarze , prawnicy ...słowem elita, która nie rozumie podpisanej umowy.
    jarunia
    banki się z frankowiczami wzięli za łby,
    a prawnicy się cieszą,
    tylko oni na tym zarobią
    drzaraza
    Ostatnio na własnej skórze przekonałem się, że w Citi pracują osoby bardzo niekompetentne. Amerykański bank anerykańskie zasady, he , he , żenada.
    demeryt_69
    Handlowy to bank, który w PRL-u obsługiwał centrale handlu zagranicznego. W 2001 roku przejął ich Citibank, ale nawyki zostały.

    Ich apka to istna porażka, w której nie ma nawet BLIKa!

    demeryt_69
    W okresie przemian ustrojowych bank odegrał istotną rolę w skandalu Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Znaczna część operacji walutowych FOZZ prowadzona była właśnie za pośrednictwem Banku Handlowego. Podczas kontroli przeprowadzonej w banku przez NIK w latach 1991–1992 stwierdzono liczne nieprawidłowości ujawnione w protokole W okresie przemian ustrojowych bank odegrał istotną rolę w skandalu Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Znaczna część operacji walutowych FOZZ prowadzona była właśnie za pośrednictwem Banku Handlowego. Podczas kontroli przeprowadzonej w banku przez NIK w latach 1991–1992 stwierdzono liczne nieprawidłowości ujawnione w protokole pokontrolnym Działalność dewizowa Banku Handlowego, którego autorem była inspektor Halina Ładomirska. W raporcie wykazano, że w okresie kontroli bank prowadził działalność dewizową na szkodę polskiej gospodarki i oszacowano straty w ciągu tych dwóch lat na $5-10 mld.

    Źródło: Wikipedia.

    tak_sobie_pisze
    - Panie Premierze! Panie Premierze!
    - no co? no co?
    - Pan wie co... :-)

    Powiązane: Frankowcy w sądach

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki