REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

29 stron zeznań ordynatora. Prokuratura i CBA wkraczają do Szpitala Południowego

2026-06-29 19:42, akt.2026-06-30 07:13
publikacja
2026-06-29 19:42
aktualizacja
2026-06-30 07:13
Dodaj Bankier.pl w Google

Po przesłuchaniu widzimy konieczność dodatkowego zabezpieczenia dokumentacji medycznej i organizacyjnej z Warszawskiego Szpitala Południowego — powiedział po zakończeniu przesłuchania byłego ordynatora Szpitala Południowego Emila Jędrzejewskiego rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Piotr Antoni Skiba.

29 stron zeznań ordynatora. Prokuratura i CBA wkraczają do Szpitala Południowego
29 stron zeznań ordynatora. Prokuratura i CBA wkraczają do Szpitala Południowego
fot. Tomasz Hamrat / / Gazeta Polska

Były ordynator chirurgii z Warszawskiego Szpitala Południowego Emil Jędrzejewski stawił się w poniedziałek wraz z pełnomocnikiem na przesłuchaniu w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. To już drugie przesłuchanie lekarza w śledztwie dotyczącym tej placówki.

Przesłuchanie trwało cały dzień. Po przesłuchaniu prok. Skiba przekazał, że protokół przesłuchania liczy 29 stron. - Biorąc pod uwagę te dodatkowe informacje, które dziś zostały przekazane prokuratorom, widzimy konieczność dodatkowego zabezpieczenia dokumentacji medycznej i dokumentacji organizacyjnej ze Szpitala Południowego. Lista świadków wydłuża się. Chodzi tu głównie o personel medyczny — wyjaśnił.

Podkreślił, że w zeszłym tygodniu było dokonywane zabezpieczenie dokumentacji na nośnikach elektronicznych w Szpitalu Południowym w Warszawie. Dodał, że w oparciu o te dokumenty zaplanowano już rozpoczynające się w tym tygodniu przesłuchania w charakterze świadków, które będą się toczyć i w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, i w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym.

Poinformował, że do prokuratury wpłynęły materiały przesłane przez byłego koordynatora SOR w Szpitalu Południowym Dawida Kacprzyka i są tam dane kontaktowe.

Wakacje na giełdzie

- Tak więc, jeśli będziemy decydować o przeprowadzeniu czynności z tym świadkiem, wiemy już jak się z nim kontaktować i gdzie ewentualnie go poszukiwać — dodał.

Przekazał też, że nie został zabezpieczony telefon przesłuchiwanego dzisiaj Jędrzejewskiego, na którym miały być wiadomości informujące o nieprawidłowościach w szpitalu.

- Natomiast zostały w protokole tego przesłuchania wskazane dosłownie wszystkie treści, które były interesujące dla prokuratorów przesłuchujących i które były ważne z punktu widzenia świadka w tej sprawie. Zostały one okazane na telefonie przesłuchującym prokuratorom i dokładna treść tych wiadomości znalazła swoje odzwierciedlenie w protokole przesłuchania. Uznaliśmy, że nie ma większego sensu, by dokonywać czynności zabezpieczenia — powiedział prok. Skiba.

- Na pewno są tam informacje cenne dla nas i będziemy je dalej weryfikować. To, czy zeznania są wiarygodne, czy nie są wiarygodne, trudno na tym etapie mówić — dodał.

Podkreślił, że na wszystkie pytania, jakie zostały zadane, prokuratorzy usłyszeli odpowiedzi. - Myślę, że nasza ciekawość została zaspokojona — ocenił.

Były ordynator oddziału chirurgii w Szpitalu Południowym Emil Jędrzejewski był już przesłuchiwany w warszawskiej prokuraturze okręgowej w zeszłą środę po informacjach, które we wtorek wieczorem przedstawił w wywiadzie w Kanale Zero. Stwierdził tam m.in., że na oddziale ratunkowym Szpitala Południowego procedury medyczne były wykonywane wadliwie. W wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach miały zakończyć się śmiercią pacjentów. Świadek w trakcie przesłuchania miał zakomunikować, że nie chce zeznawać bez udziału pełnomocnika, dlatego kolejny termin wyznaczono na 29 czerwca.

Śmierć w toalecie i odpierane zarzuty mecenasa

Podczas pierwszego przesłuchania Jędrzejewski przekazał prokuratorom kartkę z dwoma nazwiskami potencjalnych osób, które miały umrzeć w wyniku zaniedbań na SOR Szpitala Południowego.

Prokuratura, odnosząc się do wskazywanych przez Jędrzejewskiego nazwisk, przekazała, że w związku z jedną osób jest prowadzone postępowanie. Dotyczy ono zgonu pacjenta, którego zwłoki zostały ujawnione w toalecie.

Druga osoba, którą wskazał na kartce, nie została odnotowana w prokuraturze warszawskiej. W żadnym postępowaniu nie pojawia się osoba Dawida Kacprzyka.

W poniedziałek, podczas rozmowy w TVN24, reprezentujący Kacprzyka mec. Jacek Dubois przekazał, że w pierwszym przypadku jego klienta nie było na dyżurze, a w drugim nie pracował jeszcze w Szpitalu Południowym. Dubois zaznaczył, że jest już przygotowany akt oskarżenia i pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko Jędrzejewskiemu.

W sprawie Szpitala Południowego prowadzone są dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie – nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Chodzi m.in. o naruszenia zasad triażu przy klasyfikacji pacjentów SOR-u.

Toczy się też postępowanie Naczelnej Izby Lekarskiej. Trwają kontrole w szpitalach prowadzone przez stołeczny ratusz i Narodowy Fundusz Zdrowia. Oprócz miejskich urzędników, prokuratorów i urzędników NFZ placówkę prześwietli także PIP. Ministerstwo Zdrowia zleciło wojewodzie mazowieckiemu oraz konsultantowi krajowemu w dziedzinie medycyny ratunkowej przeprowadzenie kontroli w SOR-ach Warszawskiego Szpitala Południowego i Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego.

Ma to związek z publikacją portalu zero.pl z 15 czerwca, z której wynika, że Dawid Kacprzyk jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku w placówkach medycznych 1,6 mln zł. Z ustaleń dziennikarzy portalu wynikało też, że na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji. (PAP)

mas/ kcz/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
f_kruggeri
"Biorąc pod uwagę te dodatkowe informacje, które dziś zostały przekazane prokuratorom, widzimy konieczność dodatkowego zabezpieczenia dokumentacji medycznej i dokumentacji organizacyjnej ze Szpitala Południowego." - prokuratorzyć każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej, ale nie o to chodzi z czym się do mediów wychodzi!"Biorąc pod uwagę te dodatkowe informacje, które dziś zostały przekazane prokuratorom, widzimy konieczność dodatkowego zabezpieczenia dokumentacji medycznej i dokumentacji organizacyjnej ze Szpitala Południowego." - prokuratorzyć każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej, ale nie o to chodzi z czym się do mediów wychodzi! Doznali przebudzenia (nie)mocy! Szok i niedowierzanie!
tre
Jeżeli jednak lekarz, chirurg, ordynator i pułkownik WP okaże się wiarygodny, to po Tusku i Trzaskowskim nie zostanie nawet wspomnienie.
bawara54
Ten Pan jest wiarygodny od początku!!!
prawnuk
? raczej z osoby odpowiedzialnej za NFZ /szef z czasów PiS/, i pewnej pani o ktorej nikt nie mówi, a za to odpowiada.
Oby efektem była sensowna dyskusja o finansowaniu sektora zdrowotnego, i likwidacja glównych patologii
cxc odpowiada bawara54
I wiedział o uchybieniach które doprowadziły do śmierci i milczał przez 1,5 roku ? Na jakiej podstawie twierdzisz że jest wiarygodny ?
klimaciarz
wystarczająco długo żyję na świecie, by wątpić w to, że ludzie, którzy tworzą system, zostaną przez ten system ukarani
katzpodola odpowiada cxc
Poniewaz zgłaszał te sprawy swoim przełożonym jakby to do ciebie nie docierało.

Powiązane: Ogromne nieprawidłowości w Szpitalu Południowym

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki