Notowania najważniejszych kryptowalut zanotowały we wtorek spadki, a kurs bitcoina znalazł się znów poniżej psychologicznej granicy 60 000 USD. Negatywny sentyment na rynku cyfrowych aktywów to efekt zbiegu dwóch czynników: gwałtownego osłabienia japońskiego jena do dolara, oraz decyzji spółki Strategy. Największy korporacyjny posiadacz bitcoinów na świecie oficjalnie dopuścił możliwość wyprzedaży części swoich rezerw.


We wtorek 30 czerwca, o godz. 7:30 cena bitcoina oscylowała w okolicy 59 300 USD, co oznacza spadek o 0,5% w skali doby i blisko 7% w ujęciu tygodniowym - pokazywały dane "CoinGecko". Tym samym główna kryptowaluta kontynuuje trwający od miesiąca marazm, pozostając poniżej kluczowej, długoterminowej linii wsparcia, jaką jest 200-tygodniowa średnia krocząca.
Wyprzedaż mocniej dotknęła rynek altcoinów. W ujęciu siedmiodniowym najmocniej ucierpiały dogecoin, który oddał 11,7% spadając do poziomu 0,072 USD, przeceniony o 8,3% ether notowany po 1580 USD, a także XRP (-6,5%) i BNB (-6,1%). Na tym tle w skali tygodnia zyskiwała solana, która umocniła się o 2,7% do 73,79 USD.
Silny dolar i taniejący jen uderzają w ryzykowne aktywa
Jako bezpośredni impuls do wyprzedaży kryptowalut portal "CoinDesk" wskazał zawirowania na rynku walutowym. Japoński jen spadł do poziomu 162,40 za dolara, notując najniższą wycenę od października 1986 roku.
BREAKING: The Japanese Yen collapses to its weakest level versus the US Dollar since 1986. pic.twitter.com/A7pshh0yiz
— The Kobeissi Letter (@KobeissiLetter) June 30, 2026
Słabość jena wywindowała indeks dolara (DXY) do poziomu 101,32. Silny zielony automatycznie podnosi koszt zakupu kryptowalut dla inwestorów zagranicznych i historycznie prowadzi do odpływu kapitału z aktywów obarczonych wyższym ryzykiem.

Analitycy cytowani przez "CoinDesk" ostrzegają ponadto, że ewentualna interwencja Banku Japonii mogłaby wywołać gwałtowne odwrócenie tzw. yen carry trade (strategii taniego pożyczania jena i inwestowania w zyskowne aktywa na świecie), co dodatkowo uderzyłoby w giełdy i kryptowaluty.
Przełom w Strategy. Koniec zasady "nigdy nie sprzedawaj"
Dodatkową presję i ostrożność na rynku wywołał poniedziałkowy komunikat spółki Strategy - największego giełdowego posiadacza bitcoinów, które zasoby to 847 363 BTC, czyli 4% całej podaży pierwszej kryptowaluty.
Znana wcześniej jako MicroStrategy firma ogłosiła wdrożenie nowego programu "monetyzacji bitcoinów", co stanowi zwrot w dotychczasowej strategii jej założyciela, Michaela Saylora, który przez lata deklarował, że spółka nigdy nie sprzeda swoich zasobów.
Z oficjalnych dokumentów wynika, że zarząd otrzymał zgodę na upłynnienie bitcoinów o wartości ponad miliarda dolarów w celu wzmocnienia bilansu. Program zakłada m.in.:
- sprzedaż BTC za kwotę do 1,25 mld USD na poczet budowy rezerwy dolarowej, z której finansowane będą wypłaty dywidend z akcji uprzywilejowanych oraz spłata odsetek,
- możliwość sprzedaży bitcoinów w celu sfinansowania skupu akcji własnych klasy A (do kwoty 1 mld USD) oraz odkupu papierów dłużnych Digital Credit (również do 1 miliarda USD).
W warunkach obecnych cen rynkowych, zebranie pełnej kwoty 1,25 mld USD wymagałoby sprzedaży około 20 800 BTC. Stanowi to około 2,5 proc. całkowitego skarbca firmy. Impulsem do tej decyzji były potężne spadki notowań akcji uprzywilejowanych spółki (STRC), co zamknęło dotychczasowe, kluczowe kanały pozyskiwania długu na zakup kolejnych kryptowalut.
Po ogłoszeniu planów monetyzacji bitcoinów akcje Strategy zyskały na poniedziałkowej sesji 12,60%. Jednocześnie notowania spółki są nadal 77% poniżej poziomu sprzed roku.
Brak apetytu na krypto
Sygnały płynące bezpośrednio z sieci blockchain (dane on-chain przeanalizowane przez firmę Glassnode) pokazuję, że spadek cen nie aktywował nowej fali kupujących. Liczba aktywnych adresów transakcyjnych w sieci BTC utrzymuje się na neutralnym poziomie ok. 618 000.
Dzienna wartość bitcoinów przesyłanych na blockchainie wynosi ok. 4,2 mld USD, co plasuje się blisko dolnej granicy wielomiesięcznych poziomów aktywności (3,6 mld USD). Ponadto całkowita wartość opłat transakcyjnych uiszczanych przez użytkowników nadal się kurczy. Wszystkie te wskaźniki wskazują, że na rynku brakuje świeżego popytu, a perspektywa pojawienia się na giełdach tak dużego sprzedawcy jak Strategy dodatkowo zniechęca inwestorów do otwierania nowych pozycji.
Oprac. MM





























































