REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Europa na krawędzi gazowego kryzysu? Wyścig z czasem przed zimą

Jacek Misztal2026-06-30 08:45redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-06-30 08:45
Dodaj Bankier.pl w Google

Zima to zawsze czas wyzwań dla europejskiej energetyki, jednak wszystko wskazuje na to, że początek 2027 roku może być pod tym względem wyjątkowo trudny. Poziom rezerw w magazynach gazu jest niepokojąco niski, a zawirowania geopolityczne nie sprzyjają szybkiemu uzupełnianiu zapasów. Czy Europie grozi drastyczny wzrost cen energii i niedobór surowca?

Europa na krawędzi gazowego kryzysu? Wyścig z czasem przed zimą
Europa na krawędzi gazowego kryzysu? Wyścig z czasem przed zimą
fot. Aleksiej Witwicki / / FORUM

Trudny start i niepewne prognozy

Po wyjątkowo mroźnej zimie (jak na ostatnie lata) Unia Europejska rozpoczęła sezon uzupełniania zapasów gazu (trwający zazwyczaj od kwietnia do października) z magazynami zapełnionymi zaledwie w 28%, co jest poziomem znacznie niższym niż zazwyczaj. Obecnie wskaźnik ten wzrósł średnio do 48%.

Firma doradcza Wood Mackenzie prognozuje jednak, że do końca sezonu uzupełniania zapasów europejskie magazyny będą pełne jedynie w 76%. Jak pokazują dane Gas Infrastructure Europe, byłby to najniższy szczytowy poziom zapasów od co najmniej 2011 roku.

Geopolityczny chaos na Bliskim Wschodzie

Główną przyczyną obecnych problemów jest wojna amerykańsko-irańska, która odcięła transport skroplonego gazu ziemnego (LNG) przez Cieśninę Ormuz, przez którą normalnie przepływa aż jedna piąta światowych dostaw. Konflikt ograniczył również produkcję z Kataru oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Rynek zareagował nerwowo – ceny gazu w Europie poszybowały w górę po połączonych atakach USA i Izraela na Iran pod koniec lutego. Ironią losu jest fakt, że gdy Waszyngton i Teheran podpisały tymczasowe porozumienie pokojowe, ceny na europejskich hubach gazowych spadły na tyle nisko, że przestały przyciągać ładunki LNG, napływające zazwyczaj z USA.

Wakacje na giełdzie

Jak mówi w "Financial Times" Natasha Fielding, analityczka Argus Media:

Znajdujemy się w kluczowym momencie lata, jeśli chodzi o europejskie plany uzupełniania zapasów gazu.

Ekspertka zwraca przy tym uwagę na długofalowe ryzyko obecnej sytuacji - "chociaż ogłoszone porozumienie amerykańsko-irańskie obniżyło ceny gazu i rozbudziło nadzieje na powrót fali dostaw z Zatoki Perskiej na rynek, to im dłużej będziemy obserwować ograniczoną podaż LNG, tym niższe będą europejskie zapasy gazu na początku zimy i tym większe prawdopodobieństwo zimowych skoków cen".

Balansowanie między bezpieczeństwem a kosztami

Unijni urzędnicy próbują łagodzić obawy. Komisja Europejska doradza państwom członkowskim osiągnięcie poziomu napełnienia na poziomie 80-75%, aby zredukować presję cenową na rynkach, choć w ostatnich latach ten niewiążący cel wynosił 90%. Komisja uspokaja w swoim niedzielnym oświadczeniu, podkreślając, że "obecne poziomy magazynowania nie budzą bezpośrednich obaw o bezpieczeństwo energetyczne", dodając jednocześnie, że "zapełnienie magazynów w 80 procentach [...] wystarczy do zabezpieczenia dostaw na zimę".

Ostrożne podejście do kwestii kosztów potwierdza również unijny komisarz ds. energii, Dan Jørgensen, podkreślając konieczność utrzymania rynkowego balansu:

Potrzebujemy wysokiego poziomu [zapasów], aby upewnić się, że jesteśmy gotowi na następną zimę, [ale] chcemy to zrobić w sposób, który nie doprowadzi do krótkoterminowego wzrostu cen.

Czy Katar nas uratuje?

Sytuacja mogłaby ulec poprawie, gdyby na światowe rynki trafiła nowa fala ładunków LNG. Nadzieje pokłada się w Katarze, którego puste gazowce wyruszyły z powrotem do Zatoki Perskiej niemal natychmiast po zawarciu wstępnego układu pokojowego.

Analitycy mają jednak wątpliwości co do tempa powrotu katarskich dostaw na rynek. Samantha Dart, analityczka rynku surowców z Goldman Sachs, oszacowała, że jeśli nieuszkodzone jednostki w Ras Laffan w Katarze osiągną pełną przepustowość do końca lipca, to magazyny w UE zakończą sezon napełnione w 74%. Opóźnienie tego procesu zaledwie o miesiąc może oznaczać, że Europa wejdzie w zimę z zapasami na poziomie zaledwie 70%.

Widmo drogiej zimy

Komercyjni spekulanci już teraz przygotowują się na najgorsze i na rynkach kontraktów terminowych oraz opcji coraz częściej obstawiają wyższe ceny zimą. Tom Marzec-Manser, dyrektor ds. europejskiego gazu i LNG w Wood Mackenzie uważa, że "ceny ponownie wzrosną, gdy wejdziemy w okres zimowy, co stworzy ryzyko, szczególnie w scenariuszu mroźnej pogody".

Należy też pamiętać, że Unia Europejska planuje od 1 stycznia 2027 r. całkowicie zakazać importu rosyjskiego LNG, który stanowi obecnie około 14% wszystkich dostaw tego surowca do Europy. Biorąc to pod uwagę, groźba gazowego kryzysu i drastycznych skoków cen podczas nadchodzącej zimy staje się bardzo realna.

Oprac. JM

Źródło:
Jacek Misztal
Jacek Misztal
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu newsroom, absolwent ekonomii oraz przedsiębiorczości i finansów na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Wśród zainteresowań można wymienić geopolitykę, rynki finansowe oraz kino. Telefon: 502 924 237

Tematy

Komentarze (32)

dodaj komentarz
pilot_programista
Nic tak nie przyśpieszyło procesu transformacji energetycznej jak polityka eksporterów węglowodorów: Rosji, państw zatoki perskiej, USA.
W 2021 OZE odpowiadały za 37,5% produkcji energii elektrycznej w UE, w 2025 jest to już 47,3%.
W 2021 było 490 GW zainstalowanej mocy w OZE, w 2025 jest to już 750 GW.
W 2021 auta elektryczne
Nic tak nie przyśpieszyło procesu transformacji energetycznej jak polityka eksporterów węglowodorów: Rosji, państw zatoki perskiej, USA.
W 2021 OZE odpowiadały za 37,5% produkcji energii elektrycznej w UE, w 2025 jest to już 47,3%.
W 2021 było 490 GW zainstalowanej mocy w OZE, w 2025 jest to już 750 GW.
W 2021 auta elektryczne to było 9,1% nowych rejestracji, w 2025 już 17,4%.
Do tego postęp na przestrzeni tych lat nie jest liniowy, a wykładniczy, więc ciągle przyśpiesza.
Tego już żadne zakrzykiwanie, OZE-sroze, itd. nie zatrzyma. OZE wygrało i jedzie jak walec. Za parę lat skończy się definitywnie szantaż i polityka na surowcach energetycznych.
od_redakcji
**I to jest w tym wszystkim najsmutniejsze – że na własne życzenie daliśmy się zapędzić w kozi róg.**

Brukselscy urzędnicy i oderwani od rzeczywistości politycy od lat fundują nam kolejne utopijne wizje, a obywatele potulnie dają się brać „za ryje”, łykając bajki o bezpiecznej transformacji. Godziliśmy się na niszczenie tradycyjnej
**I to jest w tym wszystkim najsmutniejsze – że na własne życzenie daliśmy się zapędzić w kozi róg.**

Brukselscy urzędnicy i oderwani od rzeczywistości politycy od lat fundują nam kolejne utopijne wizje, a obywatele potulnie dają się brać „za ryje”, łykając bajki o bezpiecznej transformacji. Godziliśmy się na niszczenie tradycyjnej energetyki, zamykanie oczu na geopolityczne realia i ślepe wykonywanie chorych unijnych dyrektyw. Dzisiaj, zamiast obiecanego zielonego raju, mamy pustki w magazynach, widmo kryzysu i strach przed zimą, bo o losie Europejczyków decydują spekulanci i konflikty na Bliskim Wschodzie. Koszty tej potulności i naiwności społeczeństw zobaczymy już niedługo – na własnych rachunkach za ogrzewanie. Na własne życzenie zafundowaliśmy sobie ten unijny dyktat.
pilot_programista
o matko, rzeczywiście! przecież to oczywiste że żeby rozwiązać problem zależności od importu surowców energetycznych to należy zwiększać zależność od importu surowców energetycznych XD co wam ta ideologia z mózgami zrobiła to ja nawet nie
toporski
Nie wysyłać za darmo gazu na ukrainę, to u nas nie powinno być źle, oczywiście ceny wzrosną, ale nie bedzie braków!
pilot_programista
Nie ma dla Europy innej alternatywy jak odejście od surowców energetycznych, które trzeba importować z zewnątrz. To jest fundamentalna kwestia niezależności i suwerenności. Na szczęście, mimo pokrzykiwań różnych podejrzanych grup interesów to się dzieje i tempo tylko przyśpiesza. A dzięki postępowi technologicznemu w tych obszarach Nie ma dla Europy innej alternatywy jak odejście od surowców energetycznych, które trzeba importować z zewnątrz. To jest fundamentalna kwestia niezależności i suwerenności. Na szczęście, mimo pokrzykiwań różnych podejrzanych grup interesów to się dzieje i tempo tylko przyśpiesza. A dzięki postępowi technologicznemu w tych obszarach to się zwyczajnie opłaca. Obecnie obserwujemy bezprecedensowy wzrost instalacji PV, farm wiatrowych, magazynów energii i rejestracji nowych aut elektrycznych w tempie wykładniczym. To są fakty i kierunek jest jasny. Za parę lat Europa i cały świat będzie wyglądał zupełnie inaczej niż teraz, a kraje które do tej pory funkcjonowały z eksportu węglowodorów zwyczajnie spadną z rowerka.
pozhoga
Nie - przyczyną problemów kołchozu NIE jest kryzys w Zatoce, tylko odejście od handlu z Rosją. Taka cena bycia popychadłem możnych tego świata. A my jesteśmy popisowymi popychadłami popychadeł…
pilot_programista
Cena gazu na kontrakcie Dutch TTF za czasów handlu z Rosją na przełomie 2021/2022, jeszcze przed ich inwazją na Ukrainę była w okolicach 100 EUR za MWh
Aktualna cena: 42 EUR, a jeszcze niedawno w okolicach 30 EUR
No faktycznie problem, kryzys, ale dla Rosji XD
pilot_programista odpowiada (usunięty)
To widocznie więcej zużywasz, bo od 1 stycznia 2023, czyli ponad 3 lata temu, została wprowadzona maksymalna cena dla odbiorców indywidualnych na poziomie 200,17 zł/MWh i obowiązywała do końca czerwca 2024.
Aktualnie stawka maksymalna obowiązująca od lutego 2026 to 197,29 zł/MWh, czyli nawet odrobinę mniej niż 3 lata temu ;)
Całą
To widocznie więcej zużywasz, bo od 1 stycznia 2023, czyli ponad 3 lata temu, została wprowadzona maksymalna cena dla odbiorców indywidualnych na poziomie 200,17 zł/MWh i obowiązywała do końca czerwca 2024.
Aktualnie stawka maksymalna obowiązująca od lutego 2026 to 197,29 zł/MWh, czyli nawet odrobinę mniej niż 3 lata temu ;)
Całą historię stawek można sobie sprawdzić na stronie URE.
Mam nadzieję że pomogłem i polecam na przyszłość czytać ze zrozumieniem swoje rachunki.
pilot_programista odpowiada (usunięty)
Ale wiesz że historia stawek i taryf każdy może sobie sprawdzić w Internecie i zobaczyć że żadnego wzrostu o 200% nie było?
Śmiało wrzucaj szczegóły tych rachunków, o których piszesz - okres, zużycie, taryfa - zweryfikujemy. Zobaczymy kto jest "tępym propagandystą"
lolkoniecziutka
Tak @tomkooo. Reprezentacja Paragwaju udowodniła, że można zwyciężyć z tymi krezusami wydobywającymi dotacjami wiatr i słońce.

Powiązane: Kryzys energetyczny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki