REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wojna rolników z handlarzami. "Karne naklejki" za okłamywanie klientów

2026-06-30 09:09
publikacja
2026-06-30 09:09
Dodaj Bankier.pl w Google

Współcześni konsumenci coraz częściej kierują się patriotyzmem zakupowym, poszukując na sklepowych półkach produktów dostarczanych przez rodzimych producentów. Doskonale wiedzą o tym wielkie sieci handlowe oraz hurtownicy, którzy celowo i z pełną premedytacją modyfikują informacje na etykietach, aby sztucznie zwiększyć popyt na zagraniczne towary - czytamy na portalu dlahandlu.pl

Wojna rolników z handlarzami. "Karne naklejki" za okłamywanie klientów
Wojna rolników z handlarzami. "Karne naklejki" za okłamywanie klientów
fot. Wlodzimierz Wasyluk / / FORUM

Przykładem takich nieuczciwych praktyk rynkowych była sytuacja wykryta w jednym z marketów, gdzie na stoisku warzywnym oferowano marchew rzekomo wyhodowaną na terenie Polski. Dokładna weryfikacja opakowań zbiorczych wykazała jednak, że warzywa te w rzeczywistości zostały sprowadzone z Grecji.

W reakcji na to jawne oszustwo przedstawiciele rolniczego związku zawodowego Samoobrona postanowili przeprowadzić akcję piętnowania takich zachowań, oklejając produkty specjalnymi, widocznymi dla każdego klienta naklejkami "karnych ogórasów", które wskazują fałszywe dane przy wejściu i bezpośrednio na stoiskach. 

Problem ten ma jednak znacznie głębsze, systemowe podłoże, które wynika bezpośrednio z niedoskonałości unijnego ustawodawstwa regulującego obrót żywnością. Na obszarze całej Unii Europejskiej brakuje bowiem restrykcyjnych przepisów nakazujących umieszczanie szczegółowych danych o kraju pochodzenia na dokumentach sprzedażowych i fakturach.

W obecnym stanie prawnym do uwiarygodnienia pochodzenia partii wystarczy najzwyklejsze, samodzielnie sporządzone oświadczenie na papierze, dostarczone przez pośrednika lub dystrybutora. Dokument ten, mimo braku jakiejkolwiek głębszej weryfikacji, jest oficjalnie uznawany przez organy kontrolne za w pełni wystarczający i wiarygodny dowód.

Wakacje na giełdzie

Zdaniem ekspertów ze środowisk rolniczych, proceder ten będzie masowo kontynuowany zarówno z powodu bałaganu logistycznego, jak i celowych działań, dopóki państwo nie zdecyduje się na radykalne zaostrzenie kar finansowych, które skutecznie zniechęciłyby wielki handel do okradania lokalnych rolników z tożsamości i okłamywania kupujących.

oprac. WM

Źródło:
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
hylobiusnews
Dlaczego na kodzie kreskowym w Lidlu nie ma kraju pochodzenia???
prawnuk
? pierwsze trzy / dwie cyfry to państwo
pozhoga
Żadne tam ,,jedna z sieci” - ujawnić nazwę oszustów!
wizytator

Karnego ogóra na czoło dla UA. I jeszcze jeden w ...
bangladesznadwisla
Ja akurat szukam tylko zagranicznych bo polskie produkty rolne są full na max od nawozów. Smutna prawda. Kiedyś było odwrotnie
katzpodola
Bzdury, przy tak wysokich cenach nawozów stosuje sie minimalne ilości, Natomiast wystarczy poszukać w internecie statystyki ile tego sypie sie na Zachodzie nie mowiąc już o Ameryce Południowej gdzie nie ma żadnych kontroli
prawnuk
przesada. Ja akurat jedzenie kupuję często importowane, bo nie chcę by rolnik do mnie doplacał

Powiązane: Żywność

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki