Kupujący własne mieszkanie często mają tendencję, by o tej sprawie zapominać bądź ją bagatelizować. Mowa o umiejscowieniu mieszkania względem stron świata. To od niego zależy, czy nasze lokum będzie odpowiednio doświetlone, tym samym czy będzie przyjemnie nastrajać domowników. Umiejętne korzystanie ze światła naturalnego pozwoli regulować nasłonecznienie, wilgotności i ciepło w pomieszczeniach, a tym samym zaoszczędzić na kosztach oświetlenia czy ogrzewania.


Generalna zasada jest taka, by projektować nieruchomości, które będą “podążać” za światłem słonecznym. Znaczy to tyle, że pomieszczenia, z których najbardziej intensywnie korzystamy rano, powinny mieć ekspozycję na poranne słońce, te, które odwiedzamy w południe - południowe, a te pod wieczór - wieczorne.
Wschód, północny wschód
Zacznijmy więc od początku, a więc od wschodu słońca. Większość poradników, opinii ekspertów, architektów itp. we wschodniej części mieszkania lub domu umiejscawia sypialnię, argumentując, że dzięki takiemu położeniu będzie do niej wpadać światło poranka, pełniąc rolę naturalnego budzika. Takie rozwiązanie może jednak irytować osoby, które nie mają natury rannego ptaszka i nie przepadają za ostrym słońcem z samego rana, które przy okazji w letnie miesiące może nagrzewać pomieszczenie.
Dlatego też rozwiązaniem alternatywnym są okna sypialni skierowane na północny wschód. Północ to kierunek, który dostarcza najmniej światła. Tak więc północny wschód zagwarantuje nam, że do sypialni co prawda wlecą poranne promienie, ale nie będą one za silne i zbyt drażniące. Po poranku w ciągu dnia w sypialni będzie panował przyjemny mrok i chłód, co docenimy, decydując się na przykład na poobiednią drzemkę.
Okna na wschód będą dobrze współgrać także z kuchnią. To pomieszczenie, które mocno się nagrzewa ze względu na gotowanie. Zbyt mocne światło dodatkowo zwiększałoby temperaturę w kuchni. Wschodnia ekspozycja pomieszczenia sprawi, że sporo światła będzie rano i przedpołudniem, natomiast później dostęp światła będzie ograniczony. Tym samym pomieszczenie nie będzie się przesadnie nagrzewać.

Południe
To najbardziej słoneczna strona świata. Ekspozycję okien na południe bądź południowy zachód uważa się za najlepsze rozwiązanie dla doświetlenia pomieszczeń zimą. Najwięcej światła przez okna po południowej stronie będzie wpadać w godzinach wczesnopopołudniowych. W naszym położeniu geograficznym to cenna prawidłowość właśnie zimą, gdy dzień jest krótki. Około 15.30-16.00 robi się już ciemno. Złe doświetlenie mieszkania mogłoby sprawić, że światła byłoby mało już wcześniej. Okna na południe niwelują ten problem. Pozwalają maksymalnie “wyzyskać” światło zimową porą.
Południowe okna idealnie sprawdzą się do pokoju gościnnego czy salonu. Duży dopływ światła przez większą część dnia może być jednak uciążliwy latem. Wtedy pokoje z oknami na południe mają tendencję do nadmiernego nagrzewania się. Dlatego niektórzy projektanci optują za rozwiązaniami kompromisowymi: ekspozycją na południowy wschód bądź południowy zachód.
Skierowanie okien na południowy wschód daje więcej słońca w pierwszej części dnia. Okna w tym kierunku mogą się sprawdzić na przykład w jadalni, kuchni, gabinecie, pracowni. Z kolei południowy zachód ogranicza dostęp światła od wczesnych godzin, za to wydłuża go do godzin późnopopołudniowych. Może się sprawdzić w pomieszczeniach dla osób, które większą aktywność przejawiają popołudniami i wieczorem, np. dzieci w wieku szkolnym.
Zachód
Okna na zachód gwarantują duży dopływ światła aż do wieczora. Ostre późnopopołudniowe słońce nagrzewa pomieszczenia. Może być to męczące zwłaszcza latem, gdy słońce długo pozostaje nad horyzontem. W pokojach z ekspozycją na zachód będzie panować zaduch. W późniejszych godzinach mocne światło nisko nad horyzontem może razić w oczy. Konieczny więc będzie montaż rolet/żaluzji. Okna na zachód z tego powodu nie są zbyt popularnym rozwiązaniem. Mogą się nadawać do salonu bądź pokoju gościnnego, gdzie w ciągu dnia potrzeba dużo światła. Lepszym rozwiązaniem są jednak okna na południe bądź południowy zachód.
Północ
Północ to “najciemniejsza” strona świata. Dlatego też dobrze jest, gdy okna na północ mają te pomieszczenia, gdzie może być ciemniej i chłodniej. Chodzi na przykład o gabinet, pracownię, biuro, salonik telewizyjny. Dzięki oknom na północ zawsze będzie tam ciemniej i chłodniej niż w pozostałych częściach mieszkania.
Okna na północ mogą się również sprawdzić w sypialniach, u osób które mają tryb życia sowy - nie przepadają za porannym wstawaniem. One z pewnością docenią, że drażniące słońce nie wyrywa ich ze snu.
Warunki Techniczne 2021
Wspomniana wcześniej możliwość zaoszczędzenia na kosztach oświetlenia czy ogrzewania zależy nie tylko od położenia domu względem stron świata, ale też od odpowiedniej szczelności nieruchomości, użycia odpowiednich materiałów oraz sprzędzenia projektu budynku o maksymalnie prostej bryle, zapobiegającej ucieczce ciepła. Takie są właśnie podstawowe zasady budownictwa pasywnego - obecnie najbardziej zaawansowanej proekologicznej i energooszczędnej techniki budowy domów.
W wariancie docelowym domy pasywne nie muszą w ogóle korzystać z tradycyjnej instalacji grzewczej. Zimą jej rolę przejmuje system wentylacji i nagrzewnica powietrza. W Polsce pierwszy dom pasywny powstał w 2006 roku w Smolcu pod Wrocławiem. Szacuje się, że dzięki tej technologii roczne koszty ogrzewania przeciętnej wielkości nieruchomości wolnostojącej wynoszą zaledwie kilkaset złotych.
Co jednak ważne - dziś kwestia wykorzystania naturalnego światła przestaje być sprawą dobrowolną.
Od stycznia weszły w życie zaostrzone Warunki Techniczne 2021 (WT 2021), które ma spełniać każdy nowo powstający budynek. Nieruchomości będą musiały spełniać rygory co prawda jeszcze nie budownictwa pasywnego, ale już energooszczędnego. Chodzi m.in. o takie parametry jak:
- Ep na poziomie 70 kWh/m2 – Ep jest miarą określająca roczne zapotrzebowanie na nieodnawialną energię pierwotną, która służy do ogrzewania, podgrzania wody, wentylacji, oświetlenia i chłodzenia. Do tej pory dla budynku jednorodzinnego Ep wynosi 95 kWh/m2. Od stycznia 2021 r. minimum wynosi 70 kWh/m2.
- U nie więcej niż 0,2 W/m2K - U to współczynnik przenikania ciepła. Określa jak wiele energii cieplnej ucieka na zewnątrz przez 1 mkw. pomieszczenia. Po zmianach przepisów wskaźnik ten w przypadku ścian zewnętrznych ma wynosić nie więcej niż 0,2 W/m2K.
- W życie weszły również limity przenikalności ciepła dla okien. I tak współczynnik U dla okien fasadowych nowych budynków ma wynieść maksymalnie 0,9 (w 2017 roku było to 1,1, a w 2014 - 1,3), natomiast w przypadku okien dachowych wartość wskaźnika nie może przekraczać 1,1 (w 2014 roku było to 1,5).
Zaostrzone rygory w zakresie przenikalności ciepła wymuszą na budujących stosowanie odpowiednich okien. Producenci wskazują tu przed wszystkim na pakiety trzyszybowe jako rozwiązania zapobiegające utracie energii cieplnej.
Obowiązek stosowania się do norm, które de facto oznaczają przejście do standardu budownictwa energooszczędnego, dotyczy każdego inwestora, który uzyskał pozwolenie na budowę bądź zgłosił budowę od stycznia 2021.
Marcin Moneta





























































