REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

EKGSkładka zdrowotna to za mało? Ministra zdrowia z ostrą diagnozą systemu ochrony zdrowia

2026-04-22 15:14
publikacja
2026-04-22 15:14
Dodaj Bankier.pl w Google

Publiczny system ochrony zdrowia wymaga znalezienia nowych sposobów zasilania finansowego, ponieważ obecny model – oparty na składce zdrowotnej – wyczerpał swoje możliwości – oceniła podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EKG) w Katowicach minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.

Składka zdrowotna to za mało? Ministra zdrowia z ostrą diagnozą systemu ochrony zdrowia
Składka zdrowotna to za mało? Ministra zdrowia z ostrą diagnozą systemu ochrony zdrowia
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda wzięła udział w środę - pierwszym dniu 18. Europejskiego Kongresu Gospodarczego - w panelu poświęconym przyszłości systemu ochrony zdrowia.

Podkreśliła, że sektor ten jest pełnoprawną i kluczową częścią gospodarki, generującą w 2024 r. ponad 8,1 proc. PKB. Jej zdaniem warunkiem koniecznym do uzdrowienia systemu jest odejście od bieżącej gry politycznej. – Chciałabym, żebyśmy zaczęli używać metody faktów. (...) Pamiętajmy, że populizmem pacjentów nie leczymy – oświadczyła szefowa resortu zdrowia.

Wskazała na konieczność odejścia od doraźnego zarządzania kryzysowego na rzecz długofalowego planowania, czemu służyć mają powstające mapy świadczeń zdrowotnych. – To będzie mapa drogowa, która zaprojektuje funkcjonowanie podmiotów na kolejne lata – wyjaśniła. – Nie będziemy tylko mówili, gdzie coś ma być, ale wskażemy, jak powinno funkcjonować, biorąc pod uwagę demografię i uwarunkowania regionu – dodała.

Szefowa MZ przypomniała o Funduszu Medycznym, w ramach którego wydzielono 1 mld 149 mln zł na wsparcie procesów reorganizacyjnych i konsolidacyjnych szpitali. – Nigdy takiego funduszu nie było. Zachęcamy do spojrzenia na swój podmiot szerzej niż tylko z perspektywy jednego powiatu, miasta czy województwa – dodała.

Wakacje na giełdzie

Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia dr Filip Nowak zwrócił uwagę na problem dysproporcji płacowych w sektorze medycznym. Wskazał, że wyzwaniem są szczególnie zarobki personelu na kontraktach, a nie na umowach o pracę.– To są obszary, które często bulwersują opinię publiczną i naszych pacjentów. My nie zabieramy nikomu pieniędzy. Dajemy narzędzia do racjonalnego dysponowania środkami – zaznaczył szef NFZ.

Poinformował również o planowanych wkrótce regulacjach w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (AOS), które miałyby zoptymalizować wydatki i przesunąć środki tam, gdzie są one najbardziej potrzebne, m.in. do onkologii i kardiologii.

Prof. Piotr Czauderna, doradca społeczny prezydenta, stwierdził, że obecny system finansowania oparty wyłącznie na składce zdrowotnej wyczerpał swoje możliwości. Wskazał na konieczność zawarcia nowego paktu społecznego. – Albo będziemy musieli tę składkę zwiększyć i przekonać do tego społeczeństwo w zamian za gwarancję lepszej dostępności, albo musimy wskazać dodatkowe źródła finansowania systemu. To drugie rozwiązanie i tak de facto zwiększy obciążenia podatkowe, powiedzmy sobie to szczerze – argumentował. – Dzisiejsza medycyna jest inna niż ta sprzed 20 lat. Nie możemy udawać, że przy obecnym finansowaniu damy radę sprostać wszystkim obietnicom składanym pacjentom – dodał.

Prezydencki doradca ostrzegł również przed niekontrolowanymi przekształceniami szpitali motywowanymi wyłącznie ekonomią. Postulował powrót do zarządzania procesami zdrowotnymi z poziomu województwa, aby uniknąć przypadkowego zamykania oddziałów, które mogą być kluczowe dla bezpieczeństwa lokalnych społeczności.

W dyskusji wybrzmiał głos praktyków zarządzających największymi ośrodkami. Renata Wachowicz, dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego (UCK) w Katowicach ostrzegła przed skutkami ograniczania finansowania diagnostyki ambulatoryjnej. – Mam obawę, że pacjenci, którzy nie dostaną się na badania w trybie ambulatoryjnym, będą szukali ścieżek dostępu poprzez diagnostykę w trybie szpitalnym. To generuje niepotrzebne koszty i nie powinno mieć miejsca – wyjaśniła. (PAP)

jms/ akar/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (17)

dodaj komentarz
jas2
I kto to mówi? Wybory wygrali pod hasłem obniżenia składki zdrowotnej, którą niedobry PiS podwyższył.
yaro800
Mówcie wreszcie jasno nie komu dacie, ale KOMU ZABIERZECIE. Albo drukowanie pieniędzy, albo zabieranie tym, którzy jeszcze jakoś sobie radzą. Finalnie kończy to się socjalizmem.
bankster-kreator
"Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda" - jaka Minister? Jak to Ministra według waszej ideologii. Zdecydujcie się jak piszecie to konsekwentnie. Ministra zdrowia, Notariuszka, byłem u Doktorki, czy tam Doktory jak wolicie, pani profesora, czy tam profesorka. Jak używacie tych głupot to używajcie konswektnie albo wcale.
bankster-kreator
Jak dla mnie to zdecydowanie lepiej i profesjonalniej brzmi:
Pani Notariusz a nie ideologiczne Notariuszka
Pani Profesor a nie śmiesznie i dziecinnie Profesorka
Identycznie wygląda to z Panią Doktor nie Doktorą czy Doktorką
Pani Minister zdecydowanie lepiej niż Ministra. Zaczniecie używać milion różnych zwrotów i odmian
Jak dla mnie to zdecydowanie lepiej i profesjonalniej brzmi:
Pani Notariusz a nie ideologiczne Notariuszka
Pani Profesor a nie śmiesznie i dziecinnie Profesorka
Identycznie wygląda to z Panią Doktor nie Doktorą czy Doktorką
Pani Minister zdecydowanie lepiej niż Ministra. Zaczniecie używać milion różnych zwrotów i odmian i nie wiadomo będzie jak się do kogoś odnosić. Nie wspominać już o bezosobowym "to".
klimaciarz
Polacy są żywym dowodem na to, że nic nie jest w stanie wyleczyć ich z POPIS xD
zenonn
"Publiczny system ochrony zdrowia wymaga znalezienia nowych sposobów zasilania finansowego"

NIE! Każde pieniądze w tym systemie przepadną.
Jakiś lekarz zarobił 2 mln w roku? Zarobi więcej- da radę. Inni nie osiągną średniej krajowej.
Wymagana jest zmiana organizacji ochrony zdrowia.
Wzmocnienie POZ (diagnostyka
"Publiczny system ochrony zdrowia wymaga znalezienia nowych sposobów zasilania finansowego"

NIE! Każde pieniądze w tym systemie przepadną.
Jakiś lekarz zarobił 2 mln w roku? Zarobi więcej- da radę. Inni nie osiągną średniej krajowej.
Wymagana jest zmiana organizacji ochrony zdrowia.
Wzmocnienie POZ (diagnostyka na wejściu)
Ograniczenie roli szpitali
Więcej personelu pomocniczego
Integracja prywatnego i publicznego sektora

Kolejki nie wynikają tylko z braku pieniędzy
tylko z tego, że pieniądze są źle „rozprowadzane”
Szpitale robią za wszystko bo POZ jest za słaby, ambulatoryjna opieka niedofinansowana
3. Lekarze są używani nieefektywnie, robią:papierologię, rzeczy dla pielęgniarek / asystentów (których brakuje)

tomitomi
.... zostawcie ochronę zdrowia , zajmijcie się Służbą Zdrowia !!! - tym, co jest ludziom potrzebne !
mkx
Służba była przed 1939r. Teraz jest Ochrona a za ochronę należy się zapłata.
zenonn
1991 r. – ustawa o zakładach opieki zdrowotnej
(pełna nazwa: Ustawa o zakładach opieki zdrowotnej z 1991 roku)
To wtedy w przepisach zaczęto konsekwentnie używać pojęcia:
„opieka zdrowotna”
„system ochrony zdrowia”
a nie „służba zdrowia”.
Dlaczego zmieniono nazwę?
To nie była kosmetyka — tylko zmiana filozofii:
1991 r. – ustawa o zakładach opieki zdrowotnej
(pełna nazwa: Ustawa o zakładach opieki zdrowotnej z 1991 roku)
To wtedy w przepisach zaczęto konsekwentnie używać pojęcia:
„opieka zdrowotna”
„system ochrony zdrowia”
a nie „służba zdrowia”.
Dlaczego zmieniono nazwę?
To nie była kosmetyka — tylko zmiana filozofii:
PRL – „służba zdrowia”
centralnie sterowany system państwowy
lekarz = funkcjonariusz systemu
pacjent = „obsługiwany”
słowo „służba” sugerowało:
podporządkowanie państwu
model administracyjny
Po 1989 – „ochrona zdrowia”
system bardziej rynkowy i pluralistyczny
pojawienie się kas chorych (1999), potem Narodowy Fundusz Zdrowia
pacjent jako „beneficjent systemu”
„ochrona” oznacza:
nacisk na prawa pacjenta
profilaktykę i zdrowie publiczne
szerszy system (nie tylko leczenie)
Kolejne etapy utrwalania terminu
1991 – pierwsze odejście od „służby zdrowia” (ustawa)
1999 – reforma kas chorych
2003 – powstaje Narodowy Fundusz Zdrowia
od lat 2000+ → „ochrona zdrowia” staje się standardem urzędowym
A dlaczego ludzie nadal mówią „służba zdrowia”?
Bo:
to silnie zakorzeniony termin z PRL
jest krótszy i intuicyjny
media nadal go używają potocznie
w języku codziennym:
„służba zdrowia” = OK
w języku prawnym i oficjalnym:
używa się tylko „ochrona zdrowia”
samsza odpowiada zenonn
Służby mają emerytury po 15 latach pracy.
:)

Powiązane: Ochrona zdrowia pod kroplówką

Ważne linki