Czwartkowy handel na giełdach w Europie charakteryzował się sporą zmiennością, w związku z sytuacją w sektorze bankowym i decyzją EBC w sprawie stóp procentowych. Ostatecznie zachodnie giełdy zaliczyły odbicie, ale indeksy z GPW, a zwłaszcza WIG20, powtórzyły dobrze znany schemat, w którym są pierwsze do spadków i ostatnie do wzrostów.


Na koniec dnia WIG20 stracił 0,05 proc. WIG był wyżej o 0,11 proc. mWIG40 zyskał 0,83 proc., a sWIG80 0,01 proc. Obroty przekroczyły 1,38 mld zł, z czego 1,2 mld dotyczyło WIG20.
Po mocnym tąpnięciu europejskich giełd w środę, czwartkowy poranek przyniósł chwilę wytchnienia, po tym, jak okazało się, że Credit Suisse otrzymał od Szwajcarskiego Banku Centralnego pożyczkę płynnościową. WIG20 rósł rano, nawet o 1 proc., ale kurs rzeczonego Credit Suisse odbijał o nawet 30 proc. z historycznych minimów.
Wydawało się, że ryzyko "zarażenia się" innych podmiotów sektora od szwajcarskiego problemu zostało zażegnane. Jednak banki w Europie nie były chętne do odbicia, a w Polsce ich zniżka zaczęła na tyle ciążyć, że główne indeksy znalazły się pod kreską. Ciążyły, przy spadajacych cenach ropy, również notowania PKN Orlen, jako spółki o największym udziale w indeksach WIG20 i WIG.
W międzyczasie pokazały się dane o inflacji bazowej wskazujące na rekordowy odczyt wzrostu cen mającego swoje źródła w krajowej polityce monetarnej i fiskalnej aniżeli „importowanej” z zewnątrz. Natomiast centralnym punktem dnia była decyzja EBC w sprawie stóp procentowych.

O ile 50 pb. na chwilę przestraszyło rynki, o tyle komunikacja decyzji, czyli mniej jastrzębi ton i obniżenie projekcji inflacyjnych uspokoiły nastroje i pozwoliły indeksom w Europie powrócić do lekkich wzrostów, po chwilowych spadkach. Nie dotyczyło to WIG20, który dalej tracił między 1,5-2 proc.
Na minusie były też indeksy w USA, kiedy sesja za Oceanem wystartowała. Tam zaczęto się niepokoić o płynność kolejnego banku z grona regionalnych. Ulgę przyniosła jednak informacja od WSJ, że duże banki takie jak JP Morgan, Citi, czy BoA pomogą dokapitalizować First Republic Bank, by uchronić go przed upadkiem. Wall Street zaczęło wychodzić na ponad 1-2 proc. plusy, a gonić próbował WIG20 starając się niezdarnie wyjść nad kreskę. Europa w tym czasie odbijała już o 1,8-2,2 proc., jak DAX czy CAC40.
W ujęciu sektorowym na GPW rynek podzielił się na 7 do 7, jeśli chodzi o wzrostowe i spadające branże. Niestety znów spadały te, gdzie obroty są największe, czyli paliwa (-1,73 proc.) i banki (-1,23 proc.). Tylko górnictwo (1,64 proc.) stanowiło istotną przeciwwagę, a najmocniej wzrosły gry (3,47 proc.) i moto (4,6 proc.).
W WIG20 mocniej w dół poszedł kurs PKN Orlen (-1,66 proc.), a 1 proc. proc. traciły walory PGE. Jednak to banki mocno ciążyły i wszystkie największe znalazły się pod kreską z PKO (-2,75 proc.) jako liderem.
W czwartek Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyrok w sprawie C-6/22, która dotyczyła kredytów frankowych (innej niż sprawa C-520/21, co do której opinię w lutym br. wyraził rzecznik generalny TSUE). Jednym z istotnych elementów ogłoszonego wyroku jest to, iż Trybunał sprzeciwił się zastosowaniu przepisów prawa krajowego, które, w związku z unieważnieniem umowy, prowadziłyby do równego podziału strat między jej stronami (bankiem i kredytobiorcą).
Z drugiej strony na plus wyróżnił się kurs CD Projektu (4,67 proc.) oraz spółek górniczych; JSW (3,29 proc.) i KGHM-u (1,41 proc.). Akcje JSW wyszły na plus po podaniu informacji, że KE wpisała węgiel koksujący na listę kluczowych surowców krytycznych UE.






























































