Raport NIK potwierdza słuszność argumentów i stanowisko zajmowane przez Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu - tak SBB skomentowało opublikowany w czwartek raport Najwyższej Izby Kontroli w sprawie kredytów frankowych.
"Wnioski z kontroli przedstawione w raporcie Najwyższej Izby Kontroli są zbieżne ze stanowiskami oraz dokumentami zebranymi przez Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu. Ocena SBB jest tożsama z wnioskiem NIK +Skontrolowane podmioty administracji publicznej nie zapewniły właściwego egzekwowania praw kredytobiorców oraz zbyt późno lub w nieodpowiednim stopniu przeciwdziałały zagrożeniom+" - głosi stanowisko stowarzyszenia grupującego frankowiczów.
"Szczególnie podkreślamy, iż głównym problemem jest stosowanie przez banki tzw. klauzul niedozwolonych. Mimo prawomocnych wyroków Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów banki w dalszym ciągu wykonują umowy w oparciu o zapisy uznane przez Sąd za nieuczciwie i nie obowiązujące klienta. Raport NIK opisuje w sposób rzetelny przyczyny takiej sytuacji" - zwraca uwagę SBB.
SBB dodaje, że podziela stanowisko NIK o konieczności rozwiązania tego problemu w drodze ustawowej.

"Jednak nie widzimy w tym zakresie roli Sądu Najwyższego, gdyż po zawiadomieniu Stowarzyszenia Komisja Europejska wszczęła postępowanie w sprawie wyroków sprzecznych z Dyrektywą 93/13, w tym wyroku Sądu Najwyższego. Niestety, polski wymiar sprawiedliwości wydaje wyroki odmienne od SN Niemiec, Słowenii, Hiszpanii czy Chorwacji. Tamtejsze Sądy stosują w sposób właściwy przepisy chroniące konsumentów, wynikające z Dyrektyw Unijnych, w przeciwieństwie do wielu wyroków polskiego wymiaru sprawiedliwości" - stwierdza SBB.
W ocenie Stowarzyszenia "ocena uprawnień Komisji Nadzoru Finansowego, jaką przygotował NIK, jest niepełna".
"KNF podejmowała w przeszłości skutecznie działania eliminujące stosowanie klauzul niedozwolonych przez firmy działające na rynku finansowym. Zaniechała ich jednak wobec banków stosujących nieuczciwe zapisy w blisko 700 tys. umów hipotecznych kredytów +walutowych+. Wobec tych zaniechań złożyliśmy zawiadomienie o niedopełnienie obowiązków przez władze KNF i w tej sprawie prokuratura wszczęła śledztwo" - głosi komentarz.
Przeczytaj także
Stowarzyszenie przypomina, że w piątek 17 sierpnia ma się odbyć kolejne posiedzenie Komisji Finansów Publicznych w tej sprawie, podczas którego rząd ma przedstawić podjęte działania w celu rozwiązania tego problemu. "Organizacje społeczne, w tym Stowarzyszenie SBB, na posiedzeniu Komisji przedstawi podsumowanie zaniechań obecnego Rządu w tej sprawie. Podjęte zobowiązania w kampanii wyborczej do chwili obecnej nie doczekały się realizacji, a Rząd RP nie przedstawił stanowiska do - wszystkich projektów rozpatrywanych przez Komisję" - czytamy.
Instytucje odpowiedzialne za ochronę konsumentów w latach 2005-2013 nie zapewniły właściwego egzekwowania praw kredytobiorców oraz zbyt późno przeciwdziałały nieuczciwym praktykom banków - stwierdziła Najwyższa Izba Kontroli w raporcie opublikowanym w czwartek, dotyczącym kredytów frankowych.
Według kontrolerów NIK słabość systemu ochrony konsumentów m.in. umożliwiła wzrost wolumenu kredytów do skali, przy której obecnie wyeliminowanie ryzyk z nimi związanych wiązałoby się z poniesieniem znaczących kosztów przez banki lub zadłużonych obywateli.
Przy udzielaniu kredytów, jak oceniono, miały miejsce niewłaściwe praktyki banków, w tym zawieranie w umowach kredytowych niedozwolonych postanowień umownych, pozwalających na jednostronne kształtowanie przez banki, na niejasnych zasadach, wysokości oprocentowania lub kursów, po jakich przeliczane były udzielane kredyty lub spłacane raty. "Klauzulami abuzywnymi były także postanowienia przewidujące obowiązkowe ubezpieczenie niskiego wkładu własnego kredytobiorcy, na warunkach które nie były znane kredytobiorcy w momencie zawierania umowy kredytu" - napisano.(PAP)
autor: Piotr Śmiłowicz
pś/ skr/




























































