Malta przeżywa prawdziwy renesans turystyczny, skutecznie wychodząc z cienia gigantów - Hiszpanii, Grecji oraz Włoch. Liczba zagranicznych odwiedzających wzrosła tam o imponujące 18%, a wskaźnik udzielonych noclegów skoczył o niemal 10%. Co kluczowe, w czołówce nacji napędzających ten rekordowy popyt znaleźli się Polacy - podaje portal fly4free.pl.


Skalę tego zjawiska potwierdzają opublikowane przez UN Tourism dane za pierwszą połowę 2026 roku. Malta zanotowała wzrost liczby zarezerwowanych noclegów o 9,9% w ujęciu rocznym, zostawiając daleko w tyle unijną średnią (1,7%). Wśród popularnych europejskich kurortów dorównać mogła jej wyłącznie Albania z wynikiem 9,1%.
Według wyliczeń lokalnego urzędu statystycznego od stycznia do czerwca na wyspę przybyło ponad 2,1 mln zagranicznych gości, czyli o 18,1% więcej niż rok wcześniej. Ich całkowite wydatki na miejscu podskoczyły natomiast o niemal 15%.
Przełomem okazało się czerwcowe uruchomienie bezpośredniego połączenia z Nowym Jorkiem. Taka strategia przełożyła się na rekordowe wyniki lokalnego lotniska, które w pierwszych sześciu miesiącach roku odprawiło 5,2 miliona podróżnych, generując wzrost o 15,6% w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego.
Polska wyrosła na jednego z kluczowych liderów wzrostu frekwencji na maltańskim lotnisku. W pierwszym półroczu ruch pasażerski znad Wisły na śródziemnomorską wyspę zwiększył się o ponad połowę. To jeden z najbardziej spektakularnych wyników w zestawieniu ze wszystkimi głównymi rynkami obsługiwanymi przez tamtejszy port.

oprac. WM





























































