REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rynki europejskie bez impulsów z USA będą ospałe, ale Ifo może to zmienić

Piotr Kuczyński2002-05-27 07:45główny analityk Domu Inwestycyjnego Xelion
publikacja
2002-05-27 07:45
Dodaj Bankier.pl w Google

Rynki europejskie bez impulsów z USA będą ospałe, ale Ifo może to zmienić

    Dzisiejszy komentarz będzie krótki, bo niewiele się wydarzyło i ma wydarzyć na świecie. Rozpoczęło się święto w USA, a przez dwa dni weekendu oczywiście nic ważnego w Stanach nie miało miejsca. Zapewne i dzisiejszy dzień przebiegnie spokojnie – za dużo było ostrzeżeń i przygotowań. A jutro w Stanach są ważne dane makro, co do których oczekiwania inwestorów są optymistyczne.

    Już samo to, że w czasie długiego weekendu nic się nie wydarzyło będzie rodziło optymizm, a co dopiero, gdyby dane makro były rzeczywiście dobre. W każdym razie giełdy Eurolandu bez przewodnika stada powinny być senne i wyczekujące. Nie liczyłbym na to, że wielki wpływ będzie miała zła sesja w piątek w USA – choćby dlatego, że spadek odbył się na niezwykle małym obrocie i jedynym powodem był brak chęci do zajmowania długich pozycji przed świętami. Za to może mieć wpływ publikacja wskaźnika optymizmu niemieckich biznesmenów Ifo (prognoza mówi o wzroście z 90,5 do 90,9).

    Na nasz rynek w czasie weekendu nie napłynęły nowe informacje. Rozpoczynamy kolejny, krótszy tydzień giełdowy, co może do środy mieć wpływ na obroty i aktywność, ale mam jakieś wrażenie, że nie taki duży jak można by było oczekiwać.

    Zachowanie rynku w piątek pokazywało, że istniej duża chęć wybicia rynku z flagi nawet gdyby rynki zagraniczne nie rosły i wbrew fundamentom. Poza tym, jeśli nawet poprzedni entuzjazm był wywołany sztucznie to fundusze będą chciały pozbyć się części akcji. W tym celu powinny wywołać wzrost, co na naszej mało płynnej giełdzie jest dziecinnie łatwe. Można przecież próbować zagrać pod posiedzenie RPP (28 i 29.05). Zapewne stopy obniżone nie będą, ale może jednak? W każdym razie lekkie oczekiwania będą, co zwiększa podatność rynku na wzrosty.

    W piątek zabawę popsuła spadająca TPSA, ale już dzisiaj jest na poziomie mocnego wsparcia i nie powinna dalej spadać. Może nawet odbijać. Na spółkach TMT, PKN, Pekao bardzo łatwo wywołać wzrost. Wszystko zależy od funduszy. One nie zawsze wykorzystują takie sytuacje, a ostatnio można powiedzieć, że wręcz nigdy tego nie robiły i czekały razem z Europą na przewodnika. Może to się jednak zmieni. Wydaje się, że początek będzie lekko spadkowy – dyskontowanie spadku w USA. Potem albo marazm i czekanie takie jak w Eurolandzie, albo wyjście z flagi i mocny ruch do góry. Z tym, że takie wyjście może nastąpić na przykład dopiero w ostatniej godzinie sesji. Nie rozważam spadku i dziwiłbym się, gdyby nastąpił.

    Wybicie WIG-20 ponad 1386 pkt. na przyzwoitym obrocie dałoby spory optymizm techników i rynek poszybowałby do góry. Wszyscy o tym wiedzą. Wystarczy chcieć dotknąć palcem. Gdybym się jednak mylił to przełamanie na zamknięciu 1374 pkt. dawałoby sygnał ostrzegawczy i zachęcało do sprzedaży.
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: pknorlen

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki