Średnio o 18 proc. w przypadku rynku wtórnego i o niespełna 2 proc. w przypadku nowych mieszkań – tyle wynosiły różnice między średnimi cenami ofertowymi a transakcyjnymi w Warszawie w IV kw. 2021 r. – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.


Choć od dłuższego czasu w Warszawie drożeją zarówno nowe, jak i używane mieszkania, oczekiwania deweloperów i sprzedających lokale z drugiej ręki zmierzają w przeciwnych kierunkach względem kwot widniejących w aktach notarialnych. O ile różnica notowana na rynku pierwotnym pomiędzy średnimi cenami ofertowymi a transakcyjnymi systematycznie spada, o tyle na rynku wtórnym oczekiwania sprzedających coraz mocniej rozjeżdżają się z kwotami finalnymi.
Oczekiwania sprzedających uciekają rzeczywistości
Jeszcze pod koniec 2020 r. różnica między średnimi cenami ofertowymi a średnimi stawkami wpisywanymi w aktach notarialnych wynosiła ok. 11 proc. W ciągu roku powiększyła się zatem o blisko 6 pp. Nominalnie w IV kw. 2021 r. sprzedający mieszkania z drugiej ręki oczekiwali średnio o 2 tys. zł więcej, niż ostatecznie płacono za lokale.
Choć oczywiście trzeba wziąć poprawkę na fakt, iż część mieszkań, które trafiły do oferty w IV kw. 2021 r., nie zostały sprzedane w tym czasie, a więc nie znalazły odzwierciedlenia w średniej cenie transakcyjnej za IV kw. 2021 r., to jednak blisko 18-procentowa różnica może wskazywać, że wstępne oczekiwania sprzedających lokale z drugiej ręki w czasie ekspozycji oferty i ostatecznych negocjacji ulegają poważnej weryfikacji.
Rozwarstwienie pomiędzy średnimi stawkami ofertowymi a transakcyjnymi widać także, jeśli przyjrzymy się ich zmianom w ujęciu rocznym. O ile średnia stawka dyktowana przez sprzedających wzrosła w ciągu roku o 11 proc., o tyle średnia kwota widniejąca w aktach notarialnych była o niespełna 6 proc. wyższa niż rok wcześniej.
Zupełnie inna sytuacja na rynku pierwotnym
Inaczej sytuacja wygląda na warszawskim rynku pierwotnym, gdzie względem IV kw. 2020 r. średnia cena transakcyjna wzrosła o 13,6 proc. Co istotne, w ostatnich kwartałach różnica między średnimi oczekiwaniami deweloperów a średnimi kwotami płaconymi za nowe mieszkania malała. Jeszcze pod koniec 2019 r. wynosiła 8,5 pp., by rok później spaść do 5 pp., a w IV kw. 2021 r. wynieść 1,6 pp.






























































