REKLAMA

Węgrzy zmieniają cel inflacyjny. Będzie taki sam jak w Polsce

Krzysztof Kolany2026-09-24 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-09-24 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Podczas wrześniowego posiedzenia węgierskie władze monetarnej zdecydowały się na zmianę celu inflacyjnego. Został on obniżony o pół punktu procentowego i od 1 stycznia 2028 roku będzie on taki sam jak w Polsce.

Węgrzy zmieniają cel inflacyjny. Będzie taki sam jak w Polsce
Węgrzy zmieniają cel inflacyjny. Będzie taki sam jak w Polsce
fot. Omar Havana / /  Reuters / Forum

- Rada Monetarna zdecydowała, że średnioterminowy cel inflacyjny zostanie ustalony na poziomie 2,5% wzrostu indeksu cen dóbr konsumpcyjnych publikowanego przez Węgierski Centralny Urząd Statystyczny. Rada podtrzymuje symetryczne odchylenie o 1 punkt procentowy jako granicę tolerancji dla celu inflacyjnego. 2,5-procentowy cel inflacyjny wejdzie w życie w horyzoncie polityki monetarnej od 1 stycznia 2028 roku – czytamy w datowanym na 22 września komunikacie Narodowego Banku Węgier.

Poprzedni cel inflacyjny Madziarów wynosił 3,0% z dopuszczalnym odchyleniem o jeden punkt procentowy. Swoją decyzję Węgrzy uzasadniają tym, że podobna wartość wpisana jest w założenia polityk monetarnych innych banków centralnych i że poprzedni cel był zdecydowanie wyższy niż w strefie euro czy innych krajach regionu.

Europejski Bank Centralny od lipca 2021 roku definiuje cel inflacyjny jako utrzymanie rocznej dynamiki inflacji HICP w strefie euro na poziomie 2% w średnim terminie.  Wcześniej, przez ponad 20 lat EBC deklarował, że chce trzymać inflację „blisko, ale poniżej 2%”. De facto było to więc podniesienie celu inflacyjnego w eurolandzie. Docelowy poziom 2% przyjęto także w Rezerwie Federalnej i Banku Japonii, a w naszym regionie takie zadanie ustalił sobie Narodowy Bank Czech.

W Polsce od 2004 roku NBP za cel inflacyjny uznaje poziom 2,5% w „średnim terminie” z przedziałem odchyleń +/- 1 punkt procentowy. Czyli że Narodowy Bank Polski chciałby utrzymywać inflację na poziomie 2,5% w średnim okresie, ale nie będzie podejmował nagłych decyzji, gdyby przez jakiś czas inflacja odchyli się o punkt procentowy w górę bądź w dół od 2,5%.

Scammingout

Dla porządku dodajmy, że w 2025 roku inflacja konsumencka w Polsce wyniosła 3,6% i była taka sama jak rok wcześniej i zdecydowanie niższa niż w latach poprzednich. Wynik za rok 2023 to bowiem 11,4%, w 2022 r. średnioroczna inflacja wyniosła aż 14,4%, a w 2021 roku 5,1%. Średnia (geometryczna) inflacja CPI za ostatnie 5 lat wyniosła 7,34%, za 10 lat to 4,81%, a za 20 lat ukształtowała się na poziomie 3,43%. W każdym z tych interwałów był to wynik wyższy od 2,5%.

Co bank, to inny cel. Ale wszystkie chcą inflacji

Od końcówki XX wieku zdecydowana większość banków centralnych przyjęła politykę realizacji z góry określonego celu inflacyjnego. W krajach rozwiniętych niepisanym standardem stał się poziom 2%. Tak jest m.in. w USA, strefie euro, Japonii, Wielkiej Brytanii, Szwecji czy Korei Płd. Ale już w Szwajcarii pożądana przez tamtejszy bank centralny inflacja ma być niższa niż 2%, czyli mówimy o celu w przedziale 0,0-2,0%.

W krajach rozwijających się cele inflacyjne zwykle są położone na wyższym poziomie .Tam władze monetarne gotowe są tolerować szybszy spadek siły nabywczej swojego pieniądza, aby wesprzeć wyższy nominalny wzrost płac i PKB w celu uzyskania szybszej konwergencji z krajami bogatymi. W Polsce NBP sam sobie ustalił cel w wysokości 2,5% (ustawa mówi tylko o „stabilności cen”, jej definicja zależy już od wyniku głosowania w Radzie Polityki Pieniężnej – przyp. red.) . W Czechach jest to 2,0%, na Węgrzech do niedawna było 3% (+/- 1 pkt.), w Rumunii 2,5% (+/- 1 pkt.), a w Rosji 4,00%.

W bardziej egzotycznych jurysdykcjach cele inflacyjne potrafią być jeszcze wyższe (i wcale nie oznacza to, że są jakoś bardziej skrupulatnie realizowane). Przykładowo w Brazylii jest to 3,75% +/- 1,25 pkt. proc., na Białorusi 5,00%, w Botswanie 3,00-6,00%, a w Ghanie aż 8,00% +/- 2 pkt. proc.

Warto przy tym pamiętać, że każdy cel inflacyjny wyższy od zera zakłada, że bank centralny będzie dążył do wywołania i podtrzymania inflacji cenowej. Czyli do spadku siły nabywczej emitowanego przez siebie pieniądza. Obecnie na świecie nie ma ani jednego banku centralnego, który nie chciałby widzieć w swoim kraju inflacji. Jedynym większym i niepodległym państwem świata bez własnego banku centralnego jest Panama, gdzie oficjalną walutą jest dolar amerykański.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Tylko 8 proc. Polaków bez stałych zobowiązań finansowych. Pozostali: najpierw spłata, później przyjemności
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Węgry

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki