REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ruch małych domków. Mieszkaniowy minimalizm wkracza do Polski

2022-01-01 06:00
publikacja
2022-01-01 06:00

Zwolennicy ograniczania powierzchni użytkowej domów i mieszkań zorganizowali swój własny ruch społeczny. Przyglądamy się temu ciekawemu zjawisku. 

Ruch małych domków. Mieszkaniowy minimalizm wkracza do Polski
Ruch małych domków. Mieszkaniowy minimalizm wkracza do Polski
fot. Guillaume Dutilh / / Wikimedia Commons

Eksperci portalu RynekPierwotny.pl niedawno przygotowali dla czytelników Bankier.pl interesujący artykuł na temat zalecanej przez naukowców proekologicznej redukcji metrażu. Wspomniany tekst wywołał spore kontrowersje i był szeroko komentowany. Trudno się temu dziwić, bo perspektywa zamieszkania na 14 metrach kwadratowych przez jedną osobę nie wydaje się szczególnie kusząca - nawet w naszym kraju, gdzie mieszkania i domy nadal są dość zatłoczone. Tym razem eksperci RynekPierwotny.pl postanowili poruszyć dość podobny temat, który również nie był często prezentowany w Polsce. Mowa o ruchu małych domków (ang. tiny house/small house movement), którego uczestnicy promują zamieszkanie w kompaktowym lokum. 

Zwolennicy małych domów zaczęli się jednoczyć w USA 

Stany Zjednoczone raczej trudno kojarzyć z mieszkaniową wstrzemięźliwością. Tamtejsze domy należą bowiem do największych na świecie i przeciętnie liczą sobie około 180 mkw. Warto też wspomnieć, że typowy mieszkaniec USA obecnie ma do dyspozycji ponad dwa razy większy metraż (65 mkw.), aniżeli Polak (29 mkw.). Zatem fakt, że ruch małych domów narodził się właśnie w USA, z pozoru może wydawać się nieco dziwny. Taka sytuacja prawdopodobnie stanowiła jednak odpowiedź na problemy, które wynikają z dość dużego zadłużenia mieszkaniowego Amerykanów i pogoni za coraz większym lokum postrzeganym jako wyznacznik statusu społecznego. 

Tinyhousegiantjourney.com

Amerykańscy zwolennicy opisywanego ruchu argumentują, że wielu mieszkańców USA wydaje nawet 30-50% swojego dochodu na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych. Wysoki poziom obciążenia wydatkami mieszkaniowymi to jeden z czynników, które sprawiają, że ponad 60% Amerykanów żyje „od pierwszego do pierwszego” i nie może zgromadzić większych oszczędności. Ruch małych domków nieprzypadkowo zaczął zdobywać większą popularność po tąpnięciu na amerykańskim rynku nieruchomości (lata 2007-09). Wtedy wielu dłużników straciło lokum kupione na ryzykowny kredyt. Wspomniane wydarzenia sprawiły, że zainteresowanie małymi domami wzrosło również w kontekście pomocy dla osób bezdomnych i pozbawionych dochodów. 

Mały dom ma być tylko jednym z elementów stylu życia   

Niewielki metraż zakupionego lub wynajmowanego domu to z pewnością wyróżnik opisywanego ruchu. Chodzi o powierzchnię nieprzekraczającą 400 stóp kwadratowych (ok. 37 mkw.). Czasem mówi się także o mniej radykalnych postulatach, których zwolennicy ograniczają rozmiar posiadanych „czterech kątów” do 1000 stóp kwadratowych (ok. 93 mkw.). Taki metraż jest o wiele bardziej akceptowalny dla Polaków i przywodzi na myśl powierzchnię wielu mniejszych szeregówek. Natomiast w specyficznych amerykańskich warunkach część sympatyków ruchu małych domków buduje swoje lokum na bazie przyczepy kempingowej.

Wakacje na giełdzie

Ruch małych domków nie ma bardzo jednolitej podbudowy światopoglądowej. Jego uczestnicy zwykle zwracają jednak uwagę, że mały dom jest tylko elementem stylu życia odrzucającego konsumpcjonizm, materializm oraz działania negatywnie wpływające na środowisko naturalne. Sympatycy ruchu małych domów czasem odwołują się do spuścizny, jaką pozostawił po sobie Henry David Thoreau (1817 r. - 1862 r.) - transcendentalista oraz autor m.in. zbioru esejów pod tytułem „Walden, czyli życie w lesie”. Licząca około 15 mkw. chatka, którą nad stawem Walden zbudował Thoreau, obecnie jest wzorem do naśladowania dla wielu zwolenników mieszkaniowego minimalizmu.   

„Domkowi” minimaliści nie wzbudzają kontrowersji 

Aktualnie ruch małych domków nie jest już wyłącznie amerykańskim fenomenem. Jego naśladowców znajdziemy między innymi w Australii, Kanadzie, Nowej Zelandii, Niemczech, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii oraz Szwecji. Po sprawdzeniu informacji z internetu można wywnioskować, że w Polsce idea małych domów również cieszy się pewnym zainteresowaniem. Niezależnie od miejsca zamieszkania zwolennicy mieszkaniowego minimalizmu nie wzbudzają szczególnych kontrowersji. Ich ruch jest bowiem zdecentralizowany i skupia się przede wszystkim na indywidualistycznym podejściu do idei minimalizmu. To przeciwieństwo pomysłów zakładających ingerencję państwa w celu ograniczania powierzchni mieszkaniowej oraz zużycia zasobów.  

Andrzej Prajsnar 

Źródło:
Tematy

Komentarze (22)

dodaj komentarz
piotr76
W PL też to się póki co na małą skale zdarza, ale bez ideologicznej otoczki, za to z bardzo prozaicznego powodu - ludzie obawiają się, że na emeryturze nie będzie ich stać na utrzymanie/ogrzanie dużego domu.
szprotkafinansjery
Peroniarze niestety tak będą mieszkać - drewniane altanki na kółkach 30 m2, ogrzewane farelką.
bt5
Nie ma jednego rozmiaru przyczepy. Sa domki holowane zawsze typu Bohemian o wymiarach 2.4 x 6.6 m , oraz holowane od czasu do czasu na wiekszym trailerze o wymiarach 3 x 12 metrów. No i sa jeszcze Tiny houses fundamentowane . Jeżeli chodzi o Polske to sytuacja jest specyficzna i sprowadza się do tego że takimi domkami sa zainteresowane Nie ma jednego rozmiaru przyczepy. Sa domki holowane zawsze typu Bohemian o wymiarach 2.4 x 6.6 m , oraz holowane od czasu do czasu na wiekszym trailerze o wymiarach 3 x 12 metrów. No i sa jeszcze Tiny houses fundamentowane . Jeżeli chodzi o Polske to sytuacja jest specyficzna i sprowadza się do tego że takimi domkami sa zainteresowane osoby w ogóle bez kasy gdy tymczasem sam trailer kosztuje 30.000 zł. A stajconarny fundamentowany Tiny House to bez 200.000 zł to dzis nie ma szan . Gdzie rjak ktoś ma w Polsce "taką kase" to już ma sie za nababa i zaraz che z małego domku zrobic duzy "żeby był garaż wbudowany" , "żeby podnieśc i powiekszyc w prawo i lewo". Tak że to w Polsce zyje tylko w postaci wirtualnej.
samsza
Jeżeli jesteś osobowością dominującą, musisz mieć członka rodziny pod pełną kontrolą to tylko jurta...
https://noizz.pl/design/para-z-polski-mieszka-w-jurcie-70-tys-zl-za-podstawowa-wersje/jx7e1rn
jas2
Budujmy domy małe i duże. Bogaćmy się.

Dane Europejskiego Banku Centralnego pokazują średni poziom majątku netto dla 20% najmniej zamożnych gospodarstw domowych oraz dla przeciętnie zamożnych gospodarstw domowych.
W Polsce średni majątek netto takich gospodarstw domowych w 2017 r. wynosił 3800 euro.
To niewiele, ale
Budujmy domy małe i duże. Bogaćmy się.

Dane Europejskiego Banku Centralnego pokazują średni poziom majątku netto dla 20% najmniej zamożnych gospodarstw domowych oraz dla przeciętnie zamożnych gospodarstw domowych.
W Polsce średni majątek netto takich gospodarstw domowych w 2017 r. wynosił 3800 euro.
To niewiele, ale należy zwrócić uwagę, że analogiczny wynik obliczony dla Niemiec był ujemny i kształtował się na poziomie MINUS 6800 euro.
300_pala
Dlatego PiS podniósł
Podatki
Wiadomo 1000
Eur netto to klasa średnia
lebero654
Troll czy co? Ujemny majątek w Niemczech?
grzegorzkubik
Dom za 100 tys. kontra dom za 500 tys. Jest różnica.
jaszczura
Bardzo ciekawy ruch, który tylko czekać, aż zacznie być przechwytywany w kierunku "antysystemowości" i antykapitalizmu, przez wiadomych towarzyszy ze Wschodu. Obserwujcie.

Powiązane: Budowa domu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki