Rosja wybuduje w Wietnamie elektrownię atomową o mocy 2400 MW — poinformował we wtorek portal Vietnam Investment Review. Porozumienie, zawarte w Moskwie podczas wizyty premiera Wietnamu Pham Minh Chinha, zakłada powstanie dwóch bloków energetycznych opartych na rosyjskiej technologii.


Dokument, sygnowany w poniedziałek przez szefa państwowego koncernu Rosatom Aleksieja Lichaczowa i wietnamskiego ministra, szefa Kancelarii Rządu Tran Van Sona, przewiduje budowę dwóch reaktorów typu WWER-1200 o mocy 1200 MW każdy. Elektrownia Ninh Thuan 1 ma powstać w prowincji Ninh Thuan, w południowej części Wietnamu, nad Morzem Południowochińskim.
Jako projekt referencyjny dla inwestycji wskazano elektrownię Leningrad II, działającą w obwodzie leningradzkim, około 80 km na zachód od Petersburga.
Nie ujawniono publicznie terminu oddania elektrowni do użytku ani szczegółów dotyczących kosztów projektu.
„Dla nas nie jest to jedynie umowa na budowę dwóch bloków jądrowych. Postrzegamy to jako fundament długoterminowego partnerstwa przemysłowego, które wzmocni niezależność energetyczną Wietnamu” — oświadczył Lichaczow.
Komunistyczny Wietnam powrócił do planów rozwoju energetyki jądrowej w 2024 r., reagując na groźbę niedoborów energii wywołanych rosnącym popytem przemysłowym i ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi. Jak podaje Reuters, pierwotnie prace nad elektrownią wstrzymano w 2016 r. z powodów finansowych oraz obaw o bezpieczeństwo. W grudniu ubiegłego roku z planów budowy elektrowni atomowej w tym kraju ostatecznie wycofała się Japonia, co otworzyło drogę do szerszej ekspansji technologii rosyjskiej.

Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ mal/




























































