Czeski wiceminister przemysłu i handlu Jan Sechter przekonuje, że reaktory SMR powinny powstawać tam, gdzie są pracownicy i przemysł. Pytany o ewentualny sprzeciw Polski ws. lokalizacji czeskiego SMR-a tuż przy granicy z naszym krajem odpowiedział, że najważniejsze są zaufanie i dialog.


Jednym z gości XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu był czeski wiceminister przemysłu i handlu Jan Sechter. Podczas rozmowy był pytany m.in. o to, co najbardziej łączy gospodarczo Czechy i Polskę. Sechter podkreślił, że ważne jest m.in. wspólne podejście do gospodarki wolnorynkowej, a także że oba kraje odniosły w ostatnich latach sukces gospodarczy.
- Co nas teraz łączy, to jest obawa o Europę, obawa o gospodarkę europejską, jej konkurencyjność - podstawowe elementy, które stwarzają konkurencyjność - podkreślił Sechter. Czeski wiceminister dodał, że oba kraje współpracują też w dziedzinie energetyki.
Jedną z potencjalnych lokalizacji projektów SMR w Czechach jest dotąd węglowa Elektrownia Dziećmorowice (cz. Elektrárna Dětmarovice), położona w Dziećmorowicach w czeskim kraju morawsko-śląskim. Znajduje się ona kilkaset metrów od przebiegającej wzdłuż rzeki Olzy granicy z Polską, za którą znajdują się gminy powiatu wodzisławskiego, m.in. Godów.
- My bardzo zabiegamy o to, żeby lokalizacja tych SMR, bo to jest taki mały reaktor, był przede wszystkim skoncentrowany w obszarach, gdzie jest doświadczenie techniczne, mamy wykwalifikowanych pracowników, jest w ogóle przemysł - powiedział PAP Sechter. - Oczywiście wiem, że transgraniczne decyzje środowiskowe są potrzebne, ale teraz jeszcze parę lat i powiem tak: prognoza jest, że takich 6-7 lat jeszcze będzie taki przebieg tej certyfikacji - dodał.
Pytany przez PAP o to, czy nie obawia się sprzeciwu ze strony Polski powiedział, że przy tego typu inwestycjach jest „jeszcze więcej potrzebne zaufanie, dialog”. Podsumował, że jego zdaniem „wszystko będzie dobrze”.

Temat czeskiej inwestycji został na początku września poruszony w Sejmie przez posłankę KO Gabrielę Lenartowicz. Podkreślała ona, że lokalizacja w Dziećmorowicach budzi uzasadnione zainteresowanie i obawy mieszkańców oraz samorządów woj. śląskiego, jednak nie ma dotąd na ten temat żadnej bezpośredniej informacji z polskich źródeł.
Odpowiadając, wiceminister klimatu i środowiska Urszula Zielińska wskazała wówczas, że kwestie związane z możliwymi lokalizacjami SMR w Czechach na bieżąco monitoruje Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, a temat jest systematycznie podnoszony podczas spotkań polsko-czeskiej grupy roboczej ds. ocen oddziaływania na środowisko w kontekście transgranicznym. (PAP)
mt/ mick/



























































