Myślę, że należy podkreślić, ze rozwiązanie, które wybraliśmy, jest moim zdaniem bardzo wyważonym rozwiązaniem, niezmiernie trudnego i skomplikowanego problemu. Oczywiście dlatego, że jest to rozwiązanie wyważone, nie zadowala wszystkich - powiedział wicepremier Jacek Rostowski podczas konferencji prasowej podsumowującej rządowy projekt zmian w OFE.
Zażarci obrońcy OFE i PTE oczywiście nie są zadowoleni z jakichkolwiek zmian, które by choć w najmniejszym stopniu zmniejszały przywileje tych instytucji finansowych. Z drugiej strony są oponenci tego systemu, zaciekli wrogowie OFE - te osoby, które wypowiadały się bardzo dobitnie i to nie tak dawno, mówiąc o tym, że OFE to największy przekręt III RP - powiedział wicepremier.
| »Bielecki: wysokość emerytur będzie zależała od wielkości PKB |
Wypowiedzi, które tworzą złe emocje nie powinny być powielane, ale takich osób nie brak. I oczywiście te osoby tez nie będą zadowolone. Ale to nie znaczy, ze Polacy nie powinni być jednak tymi rozwiązaniami usatysfakcjonowani. Dlatego, że - moim zdaniem - w bardzo wyważony i precyzyjnie skonstruowany sposób udaje nam się dzięki tym zmianom naprawić najbardziej istotne błędy obecnego systemu i myślę, że udaje nam się to zrobić bez popełnienia czy bez tworzenia nowych błędów i zagrożeń na znacząca skale, bo oczywiście kiedy cokolwiek się kiedykolwiek zrobi, to jakieś problemy i jakieś zagrożenia mogą powstać - powiedział Jacek Rostowski.
ReklamaZobacz także
| Najważniejsze zmiany w systemie emerytalnym | |
| |
Pierwszą i najważniejszą rzeczą z mojego punktu widzenia jest, że zostawiamy wszystkie inwestycje w akcje w rekach obecnych OFE i w zarządzaniu obecnych PTE. I myślę, ze nie był to wynik nieunikniony. Wiemy to, że w wielu krajach, gdzie ten system stworzony dość ochoczo i bez większego namysłu, spowodował poważne kłopoty i potem wyjście z tego systemu okazało się dość destabilizujące. Myślę szczególnie o kłopotach węgierskich, ale nie tylko - powiedział minister finansów. Fakt, że zostawiamy wszystkie inwestycje w akcje w rekach OFE i pod zarządem PTE oznacza, ze nie przeprowadzamy żadnego elementu nacjonalizacji czy renacjonalizacji spółek prywatnych. Myślę, ze to dla nas na pewno jest szalenie ważne. Nie po to przez 20 lat prywatyzowaliśmy polską gospodarkę, żeby teraz niechcący czy w ramach rozwiązania tego problemu ją w jakikolwiek sposób nacjonalizować - dodał.
Jak państwo wiecie, były takie pomysły, że akcje przeszłyby do sektora publicznego, ale byłyby oddane w zarząd PTE. Zupełnie świadomie i umyślnie nie poszliśmy tą drogą. Uważamy, ze własność prywatna powinna tych akcji powinna być pełna i w żaden sposób ograniczona. Gdyby własność przeszła do np. Funduszu Rezerwy Demograficznej, a zarządzanie byłoby dalej w PTE, nie byłoby to najgorszym rozwiązaniem, ale mogłoby otworzyć drogę do późniejszych nadużyć - powiedział.
Krzysztof Kolany: zmiany w OFE należy ocenić negatywnie
Suwak bezpieczeństwa
Drugi element tych rozwiązań, to wprowadzenie tzw suwaka bezpieczeństwa. Fakt, że w OFE znajdują się aktywa kapitałowe oznacza, że przy ostrych wahaniach na rynku osoby przechodzące w nie bardzo odległych od siebie datach na emeryturę mogla mieć bardzo rożne emerytury z II filara. To jest tzw. ryzyko zlej daty. I suwak bezpieczeństwa, przesuwając w proporcjonalnych transzach aktywa zgromadzone w OFE do ZUS przez ostatnie 10 lat przed przejściem na emeryturę, zapewnia - i to w relatywnie najtańszy możliwy sposób - że ryzyko złej daty będzie znikome - powiedział Jacek Rostowski.
Wprowadzając dobrowolność dotycząca składki robimy coś, co powinno naprawdę istnieć od samego początku. Ludzie powinni mieć wybór, czy wybrać OFE czy pozostać w ZUS, bo przecież ZUS jest fundamentalnym trzonem systemu emerytalnego. Tego wyboru ubezpieczonym nie dano. Spośród gigantycznej liczby ubezpieczonych w 1999 roku, tylko pewnej grupie starszych ubezpieczonych dano ten wybór. Uważam, że to była pewna niesprawiedliwość dziejowa. My umożliwiamy to ponownie tym, którzy wtedy taką decyzje podjęli, ale wtedy oczywiście nie znali wyników OFE I ZUS, tym wszystkim, którzy wtedy tego wyboru nie mieli oraz tym wszystkim nowo wchodzącym na rynek pracy i wchodzącym na rynek ubezpieczenia emerytalnego. Korzyść z tego jest taka, że będziemy mieli świadomych uczestników OFE i dlatego jest zupełnie naturalne, że wybór OFE musi być świadomy, osoba musi zdecydować, że jej składki idą do OFE. Jeżeli nie ma takiej determinacji, to w naturalny sposób jej składki przechodzą do ZUS - powiedział wicepremier.
Przed zakończeniem konferencji Jacek Rostowski odpowiadał na pytania zadane przez dziennikarzy.
Warianty, które były rekomendowane, znane były wcześniej. Wiec ja byłbym zdziwiony, gdyby jakakolwiek reakcja była tak naprawdę oznaką jakiegoś zaskoczenia, bo nikt nie miał prawa być zaskoczony. Bardzo jasno mówiliśmy jakie są możliwe kierunki procedowania, jeśli chodzi o naszą reformę tego systemu. Chciałbym bardzo jasno powiedzieć, że to co dla mnie jest ważne jest jak system emerytalny służy ubezpieczonym i przyszłym emerytom, a nie jak służy jakimś instytucjom finansowym. Jest dla mnie także ważne, jak te instytucje służą rozwojowi gospodarczemu kraju - powiedział wicepremier.

| Rewolucja w OFE - oceń plan ministra Rostowskiego | |
|
W środę poznaliśmy wariant w sprawie OFE, który wybrał rząd. Zmiany, które mają zostać wprowadzone, będą miały dalekosiężne skutki, ale większość Polaków nie odczuje ich ani szybko, ani bezpośrednio. Chcemy się dowiedzieć, co o zaproponowanych przez rząd zmianach sądzą nasi czytelnicy. Dlatego też czekamy na wasze pytania, przemyślenia, wątpliwości i komentarze. Piszcie do nas na adres redakcja@bankier.pl. Zapraszamy do dyskusji! |
SS/MŻ/Bankier.pl































































