Rosnące ceny mieszkań wyłączają z rynku kolejne grupy nabywców

Specjaliści obiecywali stabilizację cen nieruchomości w 2019 roku, ale coraz trudniej w to uwierzyć. Luty przyniósł kolejne podwyżki cen transakcyjnych nieruchomości. Przed wzrostami nie uchroniły się i mieszkania, i grunty pod zabudowę.

Indeks cen nieruchomości urban.one przygotowywany dla Bankier.pl i „Pulsu Biznesu” za luty 2019 rok dla całej Polski wyniósł 101,27 pkt., co oznacza kolejną podwyżkę – tym razem o 0,15 pkt. W relacji rok do roku różnica jest znacząca – ponad 4,0 pkt. Przedstawiciele rynku w badaniu towarzyszącemu analizie cen podzielili się na dwa równe obozy – jedna połowa przewiduje dalsze pogorszenie się warunków gospodarczych, a druga kolejne sześć miesięcy z tym, z czym rynek boryka się obecnie.

(YAY Foto)

Kolejne podwyżki, choć z mniejszą dynamiką

– Wyniki z drugiego miesiąca tego roku pokazują, że jak na razie nie mamy do czynienia z tendencją spadkową, a styczniowe spowolnienie było typowo sezonowe (często początek roku wskazuje na lekkie spadki). Trudno jeszcze wyrokować jak zakończy się pierwszy kwartał, ale wszystko wskazuje na to, że upłynie on pod znakiem stabilnych cen z lekką (już nie tak dynamiczną) tendencją wzrostową w niektórych ośrodkach – komentuje wyniki obserwacji Barbara Bugaj, starszy analityk ds. rynku nieruchomości.

W przypadku wspomnianych miast zarówno odczyty indeksu dla samej Warszawy, jak i grupy dużych miast były w relacji miesiąc do miesiąca wyższe o ok. 0,3 pkt. W skali roku ceny wzrosły jednak o 6-7 pkt., co podniosło wskazania do poziomu ponad 100 pkt., co oznacza stawki wyższe niż w 2010 roku.

W przypadku gruntów indeks cen urban.one wyniósł w lutym 130 pkt. To oznacza, że za grunty pod zabudowę deweloperzy płacą dziś średnio o 1/3 więcej niż przed dekadą. – Na chwilę obecną większość specjalistów uważa, że kolejne miesiące nie przyniosą istotnych zmian na rynku gruntów (53 proc. ankietowanych). W długim terminie nadzieję na lekką poprawę sytuacji na rynku działek w miastach przynosi nowelizacja ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego, która może uwolnić grunty formalnie będące rolnymi, położone w granicach miast – tłumaczy Bugaj.

Wzrosty cen hamują sprzedaż

Już miesiąc temu pisaliśmy, że ciągłe podwyżki eliminują ze strony popytowej inwestorów posiadających na zakup mieszkania gotówkę. Teraz powoli wykruszają się także ci, którzy na rynek poszli w poszukiwaniu własnego miejsca do życia.

– Spadki sprzedaży mieszkań są już widoczne i dotyczą, w pierwszym rzędzie, dzielnic najbardziej oddalonych od centrum. Powodowane są kolejnymi zwyżkami cen, które niosą wciąż rosnące ceny realizacji. Drugim elementem są zaostrzające się warunki uzyskania kredytów hipotecznych. Banki, widząc nadciągające spowolnienie, zaostrzyły kryteria, jakie musi spełnić potencjalny kredytobiorca. Te dwa elementy będą głównymi czynnikami, które przyniosą ochłodzenie na rynku mieszkaniowym w 2019 roku – mówi Michał Kubicki, prezes zarządu CMP Center Management Polska.

(Bankier.pl)

– Z drugiej strony nie ma co liczyć na to, że w 2019 roku mieszkania będą drożeć tak szybko jak w 2018. Polacy pokazali, że potrafią się wstrzymać z zakupami, gdy dynamika wzrostu cen jest zbyt wysoka, a do tego za mieszkania trzeba już w wielu miastach płacić najwięcej w historii. To powinno studzić zapał kupujących  dodaje Bartosz Turek, niezależny ekspert.

Mateusz Gawin

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
24 3 klarapl

Ceny nie są niskie, to fakt, dlatego ja zdecydowalam się na kupno mieszkania dla dzieci juz teraz. Studia zaczynają za 3 lata, a do tegoczasu będę wynajmowala i choć część pieniędzy się zwróci. Kupiłam m3 na osiedlu Forum Wola, nieługo odbiór.

! Odpowiedz
11 20 polak2

Prawda - Dzięki PIS i Kaziowi Marcinkiewiczowi umaczani jesteście w kredyty Frankowe a teraz wzrost 30 % też za PIS . tyle w temacie ......................

! Odpowiedz
11 26 fjestis

Porównywanie regulacji i rynku mieszkań na wynajem w Niemczech z tym w Polsce to porównywanie rzeczy, który porównać się nie da. To dwa różne światy (i prawnie, i finansowo).

To raczej mrzonki, że nagle Polacy przestawią się na wynajem mieszkań do końca życia. Bardziej prawdopodobne, że przestawią się na migrację do bogatszych miast lub po prostu emigrację z Polski (skoro już wiedzą, że nigdy nie będą "na swoim").

Może prawo regulujące masowe skupowanie nowych mieszkań przez "inwestorów" mogłoby jakoś ucywilizować ceny mieszkań. Kupowanie mieszkań wyłącznie na wynajem to w końcu prawie jak kupowanie lokali usługowych. Dziki kapitalizm to prosta droga to rozpadu społeczeństwa.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
13 14 jasiek2017

taaak zabrac bogatym i rozdac biednym

! Odpowiedz
3 4 talmud

https://www.youtube.com/watch?v=x79bkEWo0to

! Odpowiedz
3 30 rekin1986

Tak się kończy rozdawanie pieniędzy na inwestycje długoterminowe za darmo bo oprocentowanie WIBOR jest prawie na poziomie inflacji

Jak na singla można dostać 100 wypłat kredytu na parę 200 to o czym mowa

Normalna praktyka jest taka , że nie pożycza się więcej niż 42 wypłaty na singla i 84 na parę ale jak to się mawia zyski prywatne straty publiczne

Żeby była stabilizacja cenowa trzeba wbić na współczynnik 500 mieszkań na 1000 mieszkańców bez tego nie ma szans na dzisiaj Kraków wbił na ten poziom ale jeszcze jest mało na aglomeracje potrzeba wbić na 600 mieszkań na 1000 mieszkańców

Trzeba zawsze sobie dopasować strukturę mieszkaniową pod wzór

Liczba mieszkań / 1000 mieszkańców mieszkających na stałe plus (saldo migracji dzielone na dwa ) czyli jedno mieszkanie na parę bez tego lipa

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 5 matpoz1

"Żeby była stabilizacja cenowa trzeba wbić na współczynnik 500 mieszkań na 1000 mieszkańców" - Na zachodzie spory udział w rynku mają mieszkania komunalne/socjalne czy dopłaty do wynajmu dla biedniejszych mieszkańców gdyby nie to współczynnik mieszkań na 1000 osób byłby znacznie niższy, bo jest spory procent populacji, której nie stac na kupno czy nawet na wynajem.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
72 22 xiven

reforme mieszkaniową, należy prowadzić na dwóch frontach:

1. budowanie i sprzedawanie rządowych mieszkań bez marży, w razie potrzeby poniżej kosztów aby tłamsić ekspansje deweloperów

2.RESTRUKTURYZACJA NIERUCHOMOŚCI ISTNIEJĄCYCH
a) jedna osoba może posiadać tylko jedno mieszkanie, posiadanie kolejnego mieszkania wiąże się z opłatą na rzecz państwa w wysokości szacunkowego kosztu jego najmu
b) opłata od pustostanu, każde mieszkanie musi mieć zarejestrowaną na siebie osobę zamieszkałą, jedna osoba może być zarejestrowana w jednym lokalu, jeśli nie masz lub nie chcesz mieć mieszkania w stanie zamieszkałym, płacisz comiesięczną opłate od hodowania pustostanu w wysokości miesięcznego szacowanego kosztu najmu

dzięki takim przepisom, skutecznie uda się ukrócić nikczemny proceder rentierstwa, mieszkania szybko trafią do rąk osób które potrzebują ich do mieszkania a nie zabawy w biznesmena

dla chętnych w zabawe w biznesmenów pozostaje rynek lokali biurowych, tutaj nie ma potrzeby niczego ograniczać

dach nad głową i żywność to podstawowe potrzeby człowieka których skuteczne zaspokojenie jest warunkiem istnienia cywilizacji, w cywilizowanym świecie dorabianie się na cudzym głodzie i bezdomności jest zaprzeczeniem cywilizacji, to dziki świat w którym przetrwają najsilniejsi, nie chcemy żyć w takim świecie

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 13 hfjdj

w Berlinie jest twoj swiat. Spanie, wikt, opierunek. Zapytasz pierwszego lepszego bezdomnego. I po co tutaj ten harmider robisz i normalnym ludziom przeszkadzasz?

! Odpowiedz
3 24 inwestujacy01

"wszystkim w miarę potrzeb" oraz "przecież wszyscy mamy takie same żołądki".
Dziękuję ale to już było. Precz z komuną.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne