Wyniki lipcowej projekcji NBP wskazywały na umiarkowaną presję płacową i inflacyjną w Polsce, przy niepewności kształtowania się cen w związku z geopolityką i przyszłym kształtem polityki fiskalnej - wynika z opisu dyskusji z lipcowego posiedzenia RPP. Prognozowana przez NBP dynamika PKB jest zgodna z tempem wzrostu produktu potencjalnego i również wg RPP ma nie generować nadmiernej presji inflacyjnej.


Omawiając perspektywy inflacji, członkowie Rady wskazywali, że zgodnie z lipcową projekcją dynamika cen konsumpcyjnych w całym horyzoncie projekcji ma się kształtować na poziomie zgodnym z celem inflacyjnym NBP wynoszącym 2,5 proc. +/-1 pkt proc.
Zaznaczano przy tym, że w najbliższych miesiącach dynamika cen konsumpcyjnych może wzrosnąć, co będzie wynikało przede wszystkim z wyższej dynamiki cen energii w związku z podniesieniem podatku VAT oraz akcyzy na paliwa.
"Wskazywano, że wyższe ceny paliw zwiększają presję kosztową, co oddziałuje również w kierunku wzrostu inflacji bazowej. Zaznaczano jednak, że skala tego efektu będzie uzależniona od dalszych zmian cen na światowych rynkach surowców oraz sytuacji koniunkturalnej. Członkowie Rady zwracali uwagę, że zgodnie z najnowszą projekcją od początku 2027 r. inflacja CPI powinna się obniżać, co będzie skutkiem oczekiwanego spadku cen surowców oraz niższej dynamiki aktywności gospodarczej" - dodano.
Podkreślano, że w II połowie 2027 r. inflacja CPI powinna powrócić w pobliże 2,5 proc., a w dalszym horyzoncie może kształtować się nawet poniżej tego poziomu.

Członkowie Rady zaznaczali, że także oczekiwania analityków rynkowych sugerują utrzymywanie się inflacji na poziomie zgodnym z celem NBP w najbliższych latach.
Wskazywano ponadto, że – według projekcji – w latach 2027-2028 stopniowo ma się obniżać również inflacja bazowa.
Omawiając perspektywy krajowej aktywności gospodarczej wskazywano, że zgodnie z lipcową projekcją w całym 2026 r. wzrost PKB ma pozostać relatywnie szybki, co wynika z oczekiwanych wysokich nakładów na środki trwałe.
"Wyniki projekcji sugerują, że w kolejnych latach – w związku ze spadkiem dynamiki inwestycji – wzrost PKB obniży się w pobliże 3 proc. Według projekcji w podobnym tempie powinno rosnąć spożycie gospodarstw domowych. Członkowie Rady podkreślali, że prognozowana w najbliższych latach dynamika aktywności gospodarczej w Polsce jest zgodna z tempem wzrostu produktu potencjalnego, zatem nie powinna generować nadmiernej presji inflacyjnej" - napisano.
W kontekście perspektyw inflacji członkowie Rady zaznaczali, że dostępne prognozy obarczone są niepewnością.
"Zwracano uwagę, że niepewność dotyczy w szczególności zmian cen surowców. Podkreślano również niepewność związaną z przyszłym kształtem polityki fiskalnej w obliczu wysokiego deficytu budżetowego. Członkowie Rady wskazywali, że istotnym uwarunkowaniem o potencjalnie silnym wpływie na inflację w Polsce w dalszym horyzoncie jest ryzyko wprowadzenia systemu ETS2. Zaznaczano przy tym, że obecnie nieznany jest ostateczny kształt tego systemu oraz poziom cen uprawnień do emisji" - napisano.
"Jednocześnie zwracano uwagę, że wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie na inflację w Polsce był dotychczas ograniczony, zwłaszcza w porównaniu z konsekwencjami silnych globalnych szoków z poprzednich lat. Niektórzy członkowie Rady podkreślali, że ryzykiem dla dalszego kształtowania się cen żywności są warunki meteorologiczne" - dodano.
Inni członkowie Rady zwracali uwagę na ryzyko pogorszenia się nastrojów na światowych rynkach finansowych, w tym w odniesieniu do aktywów związanych z tzw. sztuczną inteligencją.
Niektórzy członkowie Rady zwracali uwagę na wzrost dynamiki cen usług oraz wzrost wskaźnika PPI względem początku roku.
"W ocenie większości członków Rady w tych warunkach na lipcowym posiedzeniu uzasadnione było utrzymanie stóp procentowych NBP na niezmienionym poziomie. Członkowie Rady podkreślali, że dalsze decyzje Rady będą zależne od napływających informacji dotyczących perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej w Polsce" - napisano.
"Wskazywano, że szczególnie istotna jest sytuacja makroekonomiczna w otoczeniu polskiej gospodarki, w tym kształtowanie się cen surowców i inflacji na świecie w kontekście zmieniającej się sytuacji geopolitycznej. Czynnikami ryzyka dla perspektyw inflacji pozostają także: kształt polityki fiskalnej, zmiany dynamiki aktywności w polskiej gospodarce oraz dalsze kształtowanie się dynamiki płac" - dodano.
Członkowie Rady podkreślali, że najnowsze dane o płacach potwierdzają stopniowe hamowanie ich wzrostu.
"Średnia dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw w miesiącach kwiecień-maj była najniższa od pięciu lat i – zdaniem członków Rady – wskazuje na umiarkowaną presję płacową. Niektórzy członkowie Rady wskazywali, że wyniki lipcowej projekcji sugerują dalsze spowalnianie dynamiki wynagrodzeń w gospodarce narodowej" - dodano.
W lipcu pojawiła się w trakcie posiedzenia RPP opinia, że obecny poziom stóp procentowych NBP jest zbyt niski.
Analizując sytuację na rynku kredytowym, zwracano uwagę, że roczna dynamika kredytów dla przedsiębiorstw jest w ostatnich miesiącach względnie stabilna.
Natomiast roczna dynamika kredytów dla gospodarstw domowych nadal stopniowo przyspiesza w ujęciu rocznym – zarówno w segmencie kredytów mieszkaniowych, jak i konsumpcyjnych. Zaznaczano przy tym, że zadłużenie krajowego prywatnego sektora niefinansowego w relacji do PKB jest w Polsce niskie na tle innych gospodarek.
Prezes NBP Adam Glapiński informował po lipcowym posiedzeniu RPP, że nie wyklucza złożenia wniosku o obniżkę stóp o 25 pb. po wakacjach, zaznaczając, że nie wie, czy znajdzie to akceptację w Radzie.
RPP w lipcu utrzymała stopy czwarty miesiąc z rzędu na niezmienionym poziomie 3,75 proc. Wcześniej Radda ścięła stopy w marcu - o 25 pb. (referencyjną do 3,75 proc.) i była to jedyna w 2026 r. obniżka stóp. W 2025 r. Rada obniżyła stopy łącznie o 175 pb. (startując z 5,75 proc.), a wcześniej w 2023 r. o 100 pb. (start: 6,75 proc.).
Najbliższe decyzyjne posiedzenie RPP zakończy się 9 września. (PAP Biznes)
tus/ gor/



























































