REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rosja na pół roku zamknie część Morza Czarnego dla obcych jednostek

2021-04-16 16:04
publikacja
2021-04-16 16:04
Dodaj Bankier.pl w Google

Rosja od 24 kwietnia do 31 października zamknie część Morza Czarnego dla żeglugi okrętów wojskowych i jednostek obcych państw - potwierdziło w piątek ministerstwo obrony Rosji. Chodzi o rejony u wybrzeżu Krymu, anektowanego przez Rosję w 2014 roku.

Rosja na pół roku zamknie część Morza Czarnego dla obcych jednostek
Rosja na pół roku zamknie część Morza Czarnego dla obcych jednostek
fot. Sergei Malgavko / / Forum/TASS

Ministerstwo obrony oświadczyło, że żegluga przez Cieśninę Kerczeńską będzie się odbywać tak, jak wcześniej. "Planowane zamknięcie do 31 października niektórych rejonów Morza Czarnego nie będzie przeszkadzało w żegludze przez Cieśninę Kerczeńską" - oświadczyło.

Ograniczenia prawa swobodnego przepływu będą dotyczyć wód u wybrzeży Krymu od Sewastopola do miejscowości Gurzuf, odcinka u wybrzeży Półwyspu Kerczeńskiego, a także niewielkiego rejonu zachodnich wybrzeży Półwyspu Krymskiego - wynika z komunikatu resortu obrony.

Ministerstwo oświadczyło, że te "wszystkie strefy znajdują się w wodach terytorialnych Rosji".

Rosja określa w ten sposób również wody wzdłuż wybrzeży Krymu, oderwanego w 2014 r. od Ukrainy. Jednak społeczność międzynarodowa nie uznaje aneksji półwyspu.

Wakacje na giełdzie

O planowanych przez Rosję ograniczeniach poinformowało wcześniej MSZ Ukrainy. Oświadczyło ono, że takie działania Rosji są kolejną próbą uzurpacji suwerennych praw Ukrainy jako państwa nadbrzeżnego, ponieważ to Ukraina ma prawo do regulowania żeglugi na tych akwenach Morza Czarnego. MSZ wyraziło stanowczy protest wobec tych działań Rosji i zażądało natychmiastowego cofnięcia decyzji o zamknięciu części Morza Czarnego.

USA rezygnują z wysłania niszczycieli na Morze Czarne

USA rezygnują z planów wysłania dwóch niszczycieli na Morze Czarne z powodu obaw o eskalację napięć między Rosją a Ukrainą - informuje amerykański portal "Politico", powołując się na dwóch urzędników amerykańskiej administracji.

Wcześniej w tym miesiącu marynarka wojenna powiadomiła Turcję, która zarządza ruchem przez cieśniny Bosfor i Dardanele prowadzące do Morza Czarnego na mocy Konwencji z Montreux z 1936 r., że wstępnie planuje wysłanie dwóch niszczycieli na Morze Czarne.

Informacje o tym jako pierwsza podała telewizja CNN. Politico informuje, że plan wysłania niszczycieli nie był niczym niezwykłym, ponieważ marynarka wojenna USA zazwyczaj przeprowadza osiem lub dziewięć takich operacji rocznie. Jednak USA - wskazuje amerykański portal - zdecydowały się "uniknąć niepotrzebnej eskalacji sytuacji".

Jako pierwszy informację tę podał Reuters, powołując się na tureckie źródła dyplomatyczne, które nie podały jednak konkretnego powodu amerykańskiej decyzji.

"Przez 30 lat niepodległości ryzyko agresji nie było tak realne jak dziś"

Jeszcze nigdy przez 30 lat ukraińskiej niepodległości ryzyko pełnowymiarowej militarnej agresji nie było tak realne jak dziś - ocenia w piątek znany ukraiński historyk Jarosław Hrycak na portalu NV.ua.

"Martwię się o losy milionów Ukraińców, zniszczone, okaleczone życia. I to nie patos. Wszyscy mamy przyjaciół albo krewnych w Odessie, Dnieprze, Zaporożu czy Charkowie. Miastach i regionach, o kontroli nad którymi rozmawiają w rosyjskim sztabie generalnym od 2009 roku" - pisze Hrycak.

"Kreml chce odebrać nasz brzeg nad Morzem Czarnym i industrialne serce, a pozostałą część kraju przekształcić w rosyjski wariant Vichy - małego i słabego państwa z kolaboracjonistycznym rządem w Kijowie" - kontynuuje historyk, oceniając, że zachodnia Ukraina nie jest obiektem zainteresowania dla Kremla. Pisze przy tym, że jest to "słabszy wariant" możliwego rozwoju wydarzeń.

"Od kryzysu karaibskiego świat jeszcze nigdy nie zbliżał się tak do ryzyka trzeciej wojny światowej jak teraz" - ocenia, twierdząc, że jest to ten "ostrzejszy" wariant.

"Nie będę tworzyć prognoz. Ale chcę pożegnać się z iluzjami, które podzielałem razem z wieloma analitykami" - dodaje.

"Iluzja pierwsza: jak tylko Ukraina odejdzie od Rosji, Rosja przestanie być imperium. Nie przestała i nie przestanie. Wszystkie imperia wcześniej czy później upadają. Ale, by to się stało, nie wystarczy tylko utrata terytoriów na peryferiach, powinien wydarzyć się duży kryzys w samym centrum" - kontynuuje historyk.

"Iluzja druga: Ukrainie przeciwstawia się Kreml, a nie cała Rosja. Jeśli by tak było, obserwowalibyśmy antywojenne mityngi w Moskwie, Petersburgu, Nowosybirsku i innych miastach. Nawet w czasach sowieckiej interwencji w Pradze w 1968 roku odbywały się podobne manifestacje. Teraz ich nie widzimy" - czytamy.

"Iluzja trzecia: Rosję można reformować. Okazuje się, że nie. Przynajmniej nie w obecnym stanie i nie w obecnych rozmiarach" - pisze.

"Tak, wielu z nas nie chce wojny. Ale nie my ją wybieramy. I jeśli nie mamy wyboru, to postarajmy się przekształcić to zagrożenie w jeszcze jedno potwierdzenie tego, że Ukraina to nie Rosja i kroczy inną ścieżką rozwoju" - konkluduje historyk.

Szef ukraińskiego  MSW wzywa patriotów do jednoczenia się

Szef MSW Ukrainy Arsen Awakow wezwał w piątek ukraińskich patriotów do zjednoczenia się, by bronić kraju przed "możliwymi prowokacjami i agresją". Jesteśmy za pokojem, ale ze względu na rosnące siły Rosji u naszych granic przygotowujemy się do obrony - dodał.

"Putinowski reżim znowu gromadzi wojskowe siły przy granicach Ukrainy, grożąc nową agresją. Wściekły pies znowu jest u naszych bram. Jesteśmy na swojej ziemi i będziemy się bronić" - napisał na Facebooku Awakow.

"Dziś niezwykle ważne jest, by odpowiedzieć na zagrożenie zbiorowo i adekwatnie: poprzez koncentrację wszystkich patriotycznych sił Ukrainy wokół wspólnego celu, by zdecydowanie odeprzeć możliwe prowokacje i agresję" - podkreślił.

"Skonsolidowane siły państwowców i cywilnych patriotów-weteranów, regularne siły zbrojne Ukrainy, MSW i rezerwiści powinni zjednoczyć się i stanąć w obronie swojego kraju" - dodał minister spraw wewnętrznych. "Tak było w 2014. Tak będzie też teraz, jeśli trzeba będzie" - wskazał Awakow, który stoi na czele tego resortu od lutego 2014 roku.

"Jesteśmy za pokojem, ale ze względu na rosnące siły agresora u naszych granic przygotowujemy się do tego, żeby zdecydowanie bronić swojej Ukrainy, swoich rodzin i swojej ziemi" - podsumował.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

Z Kijowa Natalia Dziurdzińska (PAP)

luo/awl/ tebe/ ndz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (26)

dodaj komentarz
Raffmo
tutaj oficjalny raport o śmierci tego dziecka.

Nie ma tutaj nic wspomniane, że śmierć była wynikiem ataku ukraińskiego drona.

https://www.osce.org/files/2021-04-06_SMM_Daily_Report_Vienna.pdf?itok=34028
ajwaj_
OSCE pracuje 7-15,potem balety,
teraz twoja Ukraina robi pozorne sledztwo, ONZ wie, OSCE pisze o zabiciu dziecka odlamkami,
a te odlamki z bezpilotnika. Tam nie ma samobójstw - wystarczy zabijanie przez np. Prawy Sektor. Zabici sa w Donbasie, a nie na okupowanych terenach
Dochodzenie masowegy mordestw w Odessie, na Majdanie
OSCE pracuje 7-15,potem balety,
teraz twoja Ukraina robi pozorne sledztwo, ONZ wie, OSCE pisze o zabiciu dziecka odlamkami,
a te odlamki z bezpilotnika. Tam nie ma samobójstw - wystarczy zabijanie przez np. Prawy Sektor. Zabici sa w Donbasie, a nie na okupowanych terenach
Dochodzenie masowegy mordestw w Odessie, na Majdanie itd. trwa 7 lat,
morderstwo dziennikarza pod domem Olesia Buziny trwa jak innych zamordowanych, bez konca

A link > okulary
Caritas
Nie jest falszywy,
MYSL POLSKA
https://myslpolska.info/2021/04/15/matka-zabitego-na-donbasie-5-latka-jaka-kanalia-trzeba-byc-zeby-zabic-dziecko/

Oles Buzina - pisarz, reporter Ukrainiec zabity na zamówienie przez Ukrainców w dzien, pod domem
https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%91%D1%83%D0%B7%D0%B8%D0%BD%D0%B0,_%D0%9E%D0%BB%D0%B5%D1%81%D1%8C_%D0%90%D0%BB%D0%B5%D0%BA%D1%81%D0%B5%D0%B5%D0%B2%D0%B8%D1%87
Raffmo odpowiada ajwaj_
kłamiesz jak zwykle. Wykazałem Ci, że w raporcie NIC nie ma o tym, że to ukraińcy i że z drona.
ajwaj_ odpowiada Raffmo
klamiesz,
to bylo w centrum miejscowosci i wiele swiadków,
czesciowo przesluchani, szczatki UKR drona zabezpieczone - cialo dziecka rozerwane
Raffmo
już ruskie trole się uaktywniły: ajwaj i the_mind_renewed

Rosja to bandycki kraj.

Jaką kanalią trzeba być by wklejać fałszywe linki tak jak ajwaj.

Ruscy mordują ludzi w Donbasie, Ługańsku, na Krymie. Skoda, że w 1945 amerykanie nie spuścili atomu na Moskwę.
ajwaj_
""Ruscy mordują ludzi w Donbasie, Ługańsku, na Krymie""
- pojecie ZERO
Tam sa Rosjanie > zbiorowe samobójstwo pewnie
ajwaj_
Czas kurtuazji u Rosjan czy Chinczyków sie skonczyly.
Jankesi próbowali ponizyc Chinczyków teraz w Anchorage (Alaska), kal-boje dostali zgluche od Chin, ze az przykro :)

Co do Morza Azowskiego odpowiedz:
_______________
"" Informowano, że Sojusz Północnoatlantycki jest zaniepokojony zamiarem Moskwy ograniczenia
Czas kurtuazji u Rosjan czy Chinczyków sie skonczyly.
Jankesi próbowali ponizyc Chinczyków teraz w Anchorage (Alaska), kal-boje dostali zgluche od Chin, ze az przykro :)

Co do Morza Azowskiego odpowiedz:
_______________
"" Informowano, że Sojusz Północnoatlantycki jest zaniepokojony zamiarem Moskwy ograniczenia dostępu do szeregu akwenów na Morzu Czarnym.
NATO zażądało swobodnego dostępu do ukraińskich portów na Morzu Azowskim, a także swobody żeglugi.
"Arogancja straciła swoje granice".
Zdaniem deputowanego Rusłana Balbeka, takie apele Sojuszu powinny być "wysłuchane przed inną publicznością". Rosja sama będzie decydować, kogo przepuścić przez kontrolowaną przez siebie cieśninę - podkreślił deputowany.

"Może dla wygody mamy też uwolnić nasze lotniska pod Moskwą? Bezczelność tych panów straciła swoje rozsądne granice: wezcie Krym, a potem wyzwólcie cieśninę. Może jutro się rozbroimy, żeby zadowolić sekretarza generalnego NATO? Mogą się obejść bez Morza Azowskiego, niech zawijają do innych portów, nie ma potrzeby otwierać ust" - powiedział Balbek""
kris74keh
Miłująca pokój Rosja zbrojnie się o niego postara.
the_mind_renewed
Sprawa jest prosta, dwa okręty tej klasy nic tam realnie nie zrobią a jedynie mogą sprowokować Rosję do ataku.
I co USA będzie mogło zrobić tymi dwoma okrętami? W praktyce pomachać flagą i wyjść na idióotów.
1. Nie zaatakuje wojsk rosyjskich bo oznaczałoby to ich zatopienie i ryzyko eskalacji w pełnoskalową wojnę.
Widok
Sprawa jest prosta, dwa okręty tej klasy nic tam realnie nie zrobią a jedynie mogą sprowokować Rosję do ataku.
I co USA będzie mogło zrobić tymi dwoma okrętami? W praktyce pomachać flagą i wyjść na idióotów.
1. Nie zaatakuje wojsk rosyjskich bo oznaczałoby to ich zatopienie i ryzyko eskalacji w pełnoskalową wojnę.
Widok tonących okrętów USA nie wyglądałby dobrze w social media.
2. Gdyby zaatakowali to dodatkowo Rosja mogłaby odwiedzić kraje nadbałtyckie i pokazać że NATO nie jest w stanie obronić te kraje. Nawet bez ataku na kraje nadbałtyckie; samo wkroczenie na Białoruś i zaparkowanie czołgów na linii Bugu spowodowałoby kryzys NATO i panikę na wschodniej flance.
3. Przypatrywanie bezczynnie się jak Rosjanie masakrują wojska ukraińskie będzie pokazywało bezsilność USA.
Widok pływających sobie, bezsilnych okrętów to ostatnie na co USA może sobie pozwolić.
Lepiej jest grzecznie udawać że nie miało się w ogóle tam płynąć.
the_mind_renewed
Dziennikarz rozmawia z amerykańskim dyplomatą:
- Udzieliliście Ukrainie gwarancji granic.
- No tak.
- To co zrobicie, jak Rosja zajmie Ukrainę?
- Udzielimy gwarancji Polsce.

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki