Daty nadejścia kryzysu obliczyć nie można, można go jednak przewidzieć, jak to zrobił Ludwig von Mises, który już w 1912 roku opisał jego przyczyny, symptomy nadejścia i skutki w „Theorie des Geldes und der Umlaufsmittel” („The Theory of Money and Credit”).
Prace teoretyczne Misesa się czyta „ciężko” - w odróżnieniu od jego broszurek takich jak „Biurokracja”, czy „Liberalizm”. Ale to nie jest powód, żeby ich nie czytać w ogóle. A prawdopodobnie John Keynes nie czytał nie tłumaczonej jeszcze wówczas na angielski „Theorie des Geldes und der Umlaufsmittel”, a z pewnością jej nie zrozumiał, gdy w 1914 roku napisał o niej krytyczną recenzję, bo jak sam przyznał po latach, „po niemiecu rozumiem tylko to, co już znam”.
Więcej na blogu Roberta Gwiazdowskiego. Zapraszamy!





























































