REKLAMA

Rektorzy uczelni ekonomicznych ostro o tzw. frankowych kredytach

2021-03-10 14:17
publikacja
2021-03-10 14:17
Dodaj Bankier.pl w Google

Rektorzy czterech uczelni ekonomicznych wystosowali wspólne stanowisko w sprawie problemu tzw. walutowych kredytów mieszkaniowych w Polsce. "W gospodarce rynkowej korzystanie z cudzego kapitału ma swoją cenę, jaką jest przede wszystkim stopa procentowa, a w stosunkach międzynarodowych – kurs walutowy", czytamy w stanowisku. Władze uczelni przypominają też profil tzw. frankowiczów.

Rektorzy uczelni ekonomicznych ostro o tzw. frankowych kredytach
Rektorzy uczelni ekonomicznych ostro o tzw. frankowych kredytach
fot. Wlodzimierz Wasyluk / / Forum

Sięganie po produkt zwany potocznie kredytem walutowym zdaniem rektorów nie leży daleko od podejmowania wysoce ryzykownych inwestycji, jak to było w przypadku Amber Gold czy SKOK Wołomin.

Poniżej publikujemy pełną treść stanowiska, pod którym podpisy złożyli rektorzy Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie oraz Uniwersytetów Ekonomicznych we Wrocławiu, Krakowie i Poznaniu.

Stanowisko rektorów uczelni ekonomicznych z dnia 8 marca 2021 roku w sprawie problemu kredytów mieszkaniowych denominowanych lub indeksowanych do waluty obcej w Polsce:

Transformacja systemowa i wdrażanie w Polsce zasad gospodarki rynkowej stanowiło szok kulturowy dla społeczeństwa, przywykłego do funkcjonowania w gospodarce deficytu i w reżimie nakazowo-rozdzielczym. Edukacja ekonomiczna, zarówno ta zinstytucjonalizowana, jak i uczenie się poprzez doświadczenie spowodowały, że społeczeństwo nauczyło się nowych reguł i to w stopniu daleko większym, niż przewidywali sceptycy. Bardzo wielu nauczyło się także korzystać z nadzwyczajnych możliwości stwarzanych przez rynek. Jedni w mniejszej, inni w większej skali. Nieodłącznym czynnikiem codzienności stało się ryzyko, a także zróżnicowane postawy wobec niego stymulowane m.in. zbyt dużym dystansem między konkretami życia codziennego a abstrakcyjnym ryzykiem w przyszłości.

Pomimo kosztownych doświadczeń wynikających z wysoce ryzykownych czy wręcz spekulacyjnych decyzji alokacyjnych bądź inwestycyjnych (np. Bezpieczna Kasa Oszczędności, Bank Staropolski, Amber Gold, BS w Wołominie czy SKOK Wołomin) nadal nie brakuje chętnych do podejmowania podobnych, z nadzieją na nadzwyczajne korzyści. Do tego typu zachowań można zaliczyć również zaciąganie kredytów mieszkaniowych denominowanych lub indeksowanych do waluty obcej, przez osoby zwane potocznie frankowiczami. Od samego początku ich zobowiązania miały w sobie skumulowane ryzyko kredytowe i walutowe. Nie bez znaczenia dla oceny sytuacji tych kredytobiorców jest ich ówczesny status edukacyjno-zawodowy i zdolność zrozumienia ryzyka. Z publikowanych informacji wynika, że ok. 70% populacji frankowiczów miało wyższe wykształcenie, a znaczna ich część zaciągała kredyty nie na zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych, ale w celach inwestycyjnych.

Przywołanie powyższych okoliczności ma duże znaczenie dla oceny obecnej fazy konfliktu frankowiczów z kredytodawcami, a zwłaszcza wyroków sądowych zapadających w tej sprawie oraz pytania skierowanego do Izby Cywilnej Sądu Najwyższego. O randze problemu świadczą chociażby koszty dla polskiego sektora bankowego, w przedziale od 34,5 do 234,0 mld zł szacowane na podstawie niecyklicznej sprawozdawczości nadzorczej obejmującej tylko 14 podmiotów, opublikowane przez Komisję Nadzoru Finansowego (dla średniego kursu CHF/PLN z 31 grudnia 2020 r.).

Z pozycji ekonomii i finansów sedno problemu kredytów frankowych nie leży w kontrowersjach dotyczących abuzywności niektórych postanowień umów kredytobiorców z bankami, lecz w zachowaniu sensu ekonomicznego takich pojęć jak stopa procentowa, kurs walutowy czy koszt kapitału. Te bowiem stanowią fundamenty nie tylko rynku finansowego, ale niemal całego systemu ekonomicznego. Podważenie paradygmatu odpowiedzialności podmiotów rynku za ryzyko swej działalności, w normalnych warunkach funkcjonowania oznacza odejście od reguł gospodarki rynkowej. Natomiast przerzucanie kosztów zmaterializowania ryzyka walutowego na innych jest podręcznikowym przejawem hazardu moralnego (bezpiecznego hazardu), prowadzi do erozji dyscypliny rynkowej, a w konsekwencji do patologicznych zachowań uczestników rynku, wreszcie kryzysów ekonomicznych o trudnej do oszacowania skali.

W gospodarce rynkowej korzystanie z cudzego kapitału ma swoją cenę, jaką jest przede wszystkim stopa procentowa, a w stosunkach międzynarodowych – kurs walutowy. Stopy procentowe i kursy walutowe oferowane są przez profesjonalne podmioty na podstawie kalkulacji odzwierciedlających warunki rynkowe. Nabywcy mogą te warunki przyjąć, negocjować lub odrzucić, szczególnie gdy konkurenci mają korzystniejszą ofertę. Na rynku konkurencyjnym, a takim jest polski rynek bankowy, mechanizm rynkowy prowadzi do ustalania warunków transakcji pieniężnych bądź poprzez odpowiedni poziom stopy procentowej, bądź ceny kupna i sprzedaży waluty. Abstrahowanie od ustalania się ceny pieniądza w postaci stopy procentowej dla pieniądza krajowego lub kursów kupna i sprzedaży dla walut obcych jako rekompensaty za korzystanie z kapitału obcego jest ewidentnym zaprzeczeniem elementarnej wiedzy w dyscyplinie ekonomia i finanse. Natomiast w wymiarze praktycznym jest przyczynkiem do naruszenia stabilności finansowej – jako kluczowego dobra publicznego. Zaś koszty naruszenia stabilności, wcześniej czy później, ponoszą wszyscy podatnicy, a system społeczno-ekonomiczny doznaje szkody.

Rektor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, dr hab. Piotr Wachowiak, prof. SGH,
Rektor Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, dr hab. Stanisław Mazur, prof. UEK,
Rektor Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, prof. dr hab. Maciej Żukowski,
Rektor Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, prof. dr hab. Andrzej Kaleta

25 marca ważne rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego w temacie sporów frankowiczów z bankami o zawarte w przeszłości umowy kredytowe. Instytucja zajmie się rozbieżnością orzecznictwa w podobnych sprawach.

Wakacje na giełdzie

MW

Źródło:
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (202)

dodaj komentarz
gcisoallse
Frankowicze "rżną głupa" udając, że chodzi to a klauzule rzekomo abjuzywne a nie po prostu o to, że kurs franka wzrósł i teraz szukają każdego możliwego pretekstu żeby unieważnić umowę.
adam101979
Witam "Szanownych Rektorów". Dla mnie ten artykuł to jest tzw. lokowanie produktu. Sam nie jestem osobą poszkodowaną przez kredyty farnkowe ale bacznie przyglądam się sprawie. Rektorzy kochani może zaczniecie od siebie. Może w artykule napiszecie jakie sukcesy na arenie światowej nauki Wasze fantastycznie uczelenie odniosły Witam "Szanownych Rektorów". Dla mnie ten artykuł to jest tzw. lokowanie produktu. Sam nie jestem osobą poszkodowaną przez kredyty farnkowe ale bacznie przyglądam się sprawie. Rektorzy kochani może zaczniecie od siebie. Może w artykule napiszecie jakie sukcesy na arenie światowej nauki Wasze fantastycznie uczelenie odniosły sukcesy? Jakie miejsce w rankingu?? mieścicie się w pierszym 1000- cu? Napiszcie proszę ile z pośród Wszych pracowników naukowych mam kredyty we frankach. Napiszcie ile godzin pracuje w roku profesor danej uczelni? Napiszcie proszę artykuł o Waszych przywilejach, pensjach rektoryskich do końca życia, o tym ile czasu poświęcacie na naukę a ile na wewnętrzne gierki o stołek. Ile kasy ciągniecie z Unii na Wasz wspaniałe projkety, które nie mają nic wspólnego z naukową a budową koljenych budynków bo każdy z Was musi mieć pomnik za życia. Ilu z Was mam kierowców i samochody służbowe tak aby z tymi burakami od franków nie trzeba było jeździć jednym tramwajem. A tak na koniec to śmiesznic rektorzy wydajecie kasę podatników z gówno robienie każdego miesiąca.
drzaraza
Jak dziś pamietam ,że Tusk mówił ,że będziemy się bogacić i wkrótce wejdziemy do strefy euro, s pisowcy zajadle walczyli o te kredyty były możliwe.
hfjdj
Kto inteligentny słucha tych polityków?
robinx
Obie partie miały w tym swój udział. Obie były przy władzy i żadna z tym nic nie zrobiła. Dlaczego?? To pytanie do przyszłych ich wyborców- zapraszam do refleksji
hfjdj odpowiada robinx
Ale co miały zrobić? Jakby przepisać te umowy tak aby były poprawne to i tak musisz becalować w CHF a kurs CHF wysoki.
demeryt_69
Po ilości wpisów na tym wątku niejakiego HFJDJ można by domniemać, że został on ubrany dość solidnie w ten kredyt 'frankowy' - przykra sprawa :)
amamr
Czy na uczelniach ekonomicznych wykłada się także prawo, czy może naukowo opracowuje jak je omijać uzasadniając bezprawność działania podmiotów rynku finansowego? Po pierwsze bank to instytucja zaufania publicznego, która musi informować Konsumenta o ryzyku danego produktu, nie może jednostronnie ustalać ukrytych opłat. Proszę poczytać:Czy na uczelniach ekonomicznych wykłada się także prawo, czy może naukowo opracowuje jak je omijać uzasadniając bezprawność działania podmiotów rynku finansowego? Po pierwsze bank to instytucja zaufania publicznego, która musi informować Konsumenta o ryzyku danego produktu, nie może jednostronnie ustalać ukrytych opłat. Proszę poczytać:TSUE miał wielokrotnie okazję podkreślić, że umożliwienie profesjonaliście dowolnej zmiany stawek opłat w umowie długoterminowej zawsze jest nieuczciwe i niedopuszczalne (np. wyrok TSUE z 26.04.2012 r., C-472/10, Invitel, Dz.Urz. UEC 174, s. 7/1, nb 21–31; wyrok TSUE z 21.03.2013 r., C-92/11, RWE Vertrieb, Dz.Urz. UE C 156, s. 3, nb 40–55). Podobnie Trybunał orzekał na kanwie sporów dotyczących umów kredytowych z klauzulami walutowymi (np. wyrok TSUE z 30.04.2014 r., C-26/13, Kásler, ZOTSiS 2014/4, s. I-282; wyrok TSUE z 9.07.2015 r., C-348/14, Bucura, Dz.Urz. UE C 294, s. 15; wyrok TSUE z20.09.2017 r., C-186/16, Andriciuc, niepubl.; postanowienie TSUE z 22.02.2018 r., C-119/17, Lupean, Dz.Urz. UE C 142, poz. 16, nb 22–31). Tak samo Trybunał ocenił ogólne odesłania warunków umownych do warunków rynkowych, a to z uwagi na niespełnianie testu transparentności (wyrok TSUE z 20.09.2017 r., C-186/16, Andriciuc, niepubl., nb 45; postanowienie TSUE z 22.02.2018 r., C-126/17, Erste Bank, Dz.Urz. UE C 142, s. 17, nb 32).
hfjdj
Wszystko fajnie, tylko czemu nikt na to nie psioczył jak kurs CHF był nisko?
demeryt_69 odpowiada hfjdj
Latem 2008 roku był po 2 zeta i właśnie wówczas zawarto najwięcej tych 'umów' - przypadek?

Powiązane: Życie z frankiem

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki