Pomimo że spora część ceł Donalda Trumpa wciąż nie weszła w życie, globalne spółki straciły przez nie do tej pory 33 mld dolarów - wynika z analizy przeprowadzonej przez agencję Reutera. Suma ta dotyczy jedynie 56 międzynarodowych korporacji.


32 amerykańskie spółki z indeksu S&P500, 21 japońskich korporacji wchodzących w skład Nikkei225 oraz 3 europejskie firmy należące do STOXX600, straciły łącznie 33 mld dolarów z tytułu utraconej sprzedaży i wyższych kosztów. Takie wnioski wyłaniają się z analizy korporacyjnych dokumentów, oświadczeń, transkrypcji konferencji i rozmów z mediami, zebranych przez agencję Reutera.
„W Stanach Zjednoczonych, Azji i Europie firmy takie jak Apple, Ford, Porsche i Sony obniżyły swoje prognozy zysków lub wycofały się z ich publikacji, a zdecydowana większość twierdzi, że nieprzewidywalny charakter polityki handlowej Trumpa uniemożliwił dokładne oszacowanie kosztów” - podano w raporcie.
Według agencji Reutera co najmniej 42 firmy obniżyły swoje prognozy, a 16 wycofało lub zawiesiło publikację wytycznych na temat przyszłych zysków. Wśród przykładów wymieniono Walmart, który na początku maja odmówił podania kwartalnej prognozy zysków i ogłosił, że podniesie ceny, co spotkało się z krytyką ze strony prezydenta Trumpa.
Volvo Cars, czyli jeden z najbardziej narażonych na amerykańskie cła europejskich producentów samochodów, wycofał prognozy zysków na najbliższe dwa lata. Linie lotnicze United Airlines opublikowały natomiast dwie różne prognozy, tłumacząc, że nie da się przewidzieć jak będzie wyglądać w tym roku makroekonomiczne otoczenie.

Te spółki ucierpią najmocniej
Zdaniem agencji Reutera na liście najmocniej dotkniętych cłami Trumpa firm znajdą się przede wszystkim producenci samochodów, linie lotnicze i importerzy dóbr konsumpcyjnych. W przypadku branży automotive główny problem będą stanowiły taryfy na surowce i części, w tym aluminium i elektronikę. Cła na wiele państw podwyższą także koszty montażu samochodów, z kolei w przypadku przeniesienia produkcji do Stanów Zjednoczonych wzrosną koszty pracy.
Innym przykładem jest branża alkoholowa. Na początku tego miesiąca Diageo - producent whisky Johnnie Walker i tequili Don Julio - ogłosił, że do 2028 roku zamierza obniżyć koszty o 500 mln dolarów oraz dokonać znacznej sprzedaży aktywów, ponieważ 10% cło na import z takich miejsc jak Wielka Brytania i Unia Europejska ma spowodować spadek zysku operacyjnego firmy o 150 mln dolarów rocznie.
Według analizy agencji Reutera podczas konferencji wynikowych za pierwszy kwartał 2025 roku 360 spółek z indeksu S&P500, czyli 72% jego składu, wspomniało o cłach. Dla porównania kwartał wcześniej mówiło się o tym w 150 firmach. Zgodnie z danymi zebranymi przez LSEG, Wall Street spodziewa się, że zysk netto spółek należących do S&P500 będzie rósł średnio o 5,1% kwartalnie od kwietnia do grudnia, w porównaniu ze stopą wzrostu na poziomie 11,7% rok wcześniej.
Oprac. MM






























































