REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rada Polityki Pieniężnej zostawiła stopy w spokoju. Tańszego kredytu może już nie być

Krzysztof Kolany2026-04-09 14:05główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-04-09 14:05
Dodaj Bankier.pl w Google

Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopy procentowe na niezmienionych poziomach, wpisując się w niemal powszechne oczekiwania ekonomistów. Na rynku jednak coraz częściej mówi się, że następnym ruchem RPP może być podwyżka kosztów kredytu.

Rada Polityki Pieniężnej zostawiła stopy w spokoju. Tańszego kredytu może już nie być
Rada Polityki Pieniężnej zostawiła stopy w spokoju. Tańszego kredytu może już nie być
fot. FiPAK / / Forum

Na  mocy decyzji Rady Polityki Pieniężnej z 9 kwietnia 2026 r. stopy procentowe Narodowego Banku Polskiego będą kształtować się następująco:

  • stopa referencyjna 3,75% w skali rocznej;
  • stopa lombardowa 4,25% w skali rocznej;
  • stopa depozytowa 3,25% w skali rocznej;
  • stopa redyskontowa weksli 3,80% w skali rocznej;
  • stopa dyskontowa weksli 3,85% w skali rocznej.

Takiej decyzji spodziewali się w zasadzie wszyscy rynkowi analitycy. Zresztą podobnie sprawę komunikowali poszczególni członkowie Rady, publicznie obwieszczając wejście w tryb „poczekamy, zobaczymy” (ang. wait and see). Obecnie stopa referencyjna NBP znajduje się na najniższym poziomie od 4 lat i przez poprzednie 12 miesięcy została obniżona łącznie aż o 200 pb. (czyli o dwa punkty procentowe).

Stopy w NBP są niskie, ale niższe raczej nie będą

W 2025 roku doszło do sześciu kolejnych redukcji kosztów kredytu w NBP, po których stopa referencyjna jest już o 200 pb. niższa, niż była jeszcze wiosną ubiegłego roku. Wszystko zaczęło się w maju, gdy RPP po niemal półrocznym okresie stabilizacji ceny pieniądza zdecydowała się od razu aż na 50-punktową obniżkę. Wtedy Rada oficjalnie mówiła o „dostosowaniu” stóp procentowych i zarzekała się, że to wcale nie jest początek cyklu obniżek. Jak się później okazało, nie była to prawda.

Wakacje na giełdzie

W czerwcu Rada „odpoczywała” i utrzymała stopy bez zmian. Kolejne cięcie – zaskakujące dla większości ekonomistów-25 pb. – miało miejsce w lipcu, a następne (to już oczekiwane przez rynek) zmaterializowało się we wrześniu. Cięcia były kontynuowane także w październiku, kiedy to Rada obniżyła stopy wbrew oczekiwaniom większości analityków. Kolejnych obniżek doświadczyliśmy także w listopadzie oraz – wbrew niepisanej tradycji – także w grudniu. Ostatnia – mocno zaskakująca i kontrowersyjna obniżka stóp w NBP – miała miejsce na początku marca, gdy już znane były proinflacyjne konsekwencje izraelsko-amerykańskiego ataku na Iran.

Tymczasem stopa referencyjna NBP wynosząca zaledwie 3,75% prawdopodobnie znajduje się już poniżej poziomu neutralnego i może być postrzegana jako przejaw lekko ekspansywnej polityki pieniężnej NBP. Wartość środkowa (mediana) dla stopy referencyjnej NBP za ostatnie 26 lat wynosi bowiem 4,25%. Na tym poziomie Rada może zakończyć trwający przez poprzednie 10 miesięcy „niecykl”  luzowania polityki monetarnej.

Rynek stopy procentowej od początku marca wycenia podwyżki ceny pieniądza w NBP. Jeszcze we wtorek kontrakty FRA6x9 wskazywały, że za pół roku trzymiesięczna stopa procentowa w Polsce wyniesie ok. 4,25%. Implikowało  to podwyżkę o 50 pb. względem stanu obecnego. Jednakże po ogłoszeniu 14-dniowego rozejmu z Iranem rynek FRA wycenia już tylko (i to nie w pełni) jedną, 25-punktową podwyżkę stóp procentowych w tym roku.

Teraz wszystko zależy od tego, jak polska gospodarka zareaguje na naftowy szok będący efektem trwającej już szósty tydzień blokady Cieśniny Ormuz. Zadaniem banku centralnego jest przeciwdziałaniu tzw. efektom drugiej rundy i przekonanie tak konsumentów jak i producentów, że zrobi, co trzeba, aby inflacja się nie podniosła. Przy niskiej jakości komunikacji bankierów centralnych jedynym sposobem utrzymania inflacyjnej wiarygodności może okazać się podwyżka kosztów kredytu.

Kto lubi niskie stopy procentowe?

Niższe stopy procentowe cieszą dłużników spłacających swe zobowiązania w oparciu o zmienną stopę procentową. W tej grupie znajdują się przede wszystkim osoby zadłużone za zakup nieruchomości, które zaciągnęły swoje zobowiązania przed 2022 rokiem. Jeszcze bardziej ucieszeni będą rządzący politycy, gdyż Skarb Państwa jest największym dłużnikiem w kraju.

Równocześnie oznaczają one coraz niższe oprocentowanie lokat bankowych oraz obligacji – zarówno tych skarbowych jak i korporacyjnych. Ograniczana jest zatem możliwość sensownego i bezpiecznego inwestowania oszczędności. Nadal jednak w Polsce obowiązują realnie dodatnie stopy procentowe (ex post). To znaczy, że stopa referencyjna NBP przewyższa inflację CPI za poprzednie 12 miesięcy.

Dziś na 15:00 zaplanowana jest konferencja prasowa prezesa NBP Adama Glapińskiego. Następne posiedzenie Rady zaplanowane jest na 5-6 maja.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
marianpazdzioch
Zaraz wybory, zacznie się nowe rozdanictwo i poszybują do 10% prędzej czy później.

Powiązane: Polityka pieniężna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki