Inflacja konsumencka w najbliższych miesiącach przekroczy 4,0 proc. rdr i następnie będzie utrzymywać się powyżej górnego pasma odchyleń od celu RPP do II kwartału 2027 r. - podali analitycy BGK. Ponadto za najbardziej uzasadniony uważają oni scenariusz stabilizacji stóp proc. na obecnym poziomie do końca 2027 r.


"Inflacja konsumencka w najbliższych miesiącach przekroczy 4,0 proc. rdr i następnie będzie utrzymywać się powyżej górnego pasma odchyleń od celu RPP do II kw. 2027 roku, głównie za sprawą wysokiej dynamiki paliw oraz możliwych podwyżek nośników energii z początkiem nowego roku. Później CPI będzie przesuwał się w kierunku celu NBP" - napisali analitycy BGK w najnowszym raporcie makroekonomicznym.
Dodali, że będą oddziaływać efekty wysokiej bazy oraz malejąca inflacja bazowa.
"Sądzimy, że ta ostatnia pozostanie poniżej 3,5 proc. rdr w IV kw. br., a następnie skorzysta z wygasania impulsu cenowego, ograniczonego realnego funduszu płac oraz konkurencji cenowej ze strony chińskiego eksportu. Powyższy scenariusz wiąże się z istotnym ryzykiem odchyleń ze względu na czynniki geopolityczne" - poinformowali.
Ich zdaniem, wciąż należy brać pod uwagę możliwość dalszego zaognienia konfliktu i utrwalenia presji cenowej.

"Równocześnie nie można wykluczyć szybszej deeskalacji, która przyniesie silną dezinflację" - napisali.
W opinii analityków BGK, zmienna sytuacja na rynkach surowcowych spowodowała, że RPP musi podejmować decyzje w warunkach wysokiej niepewności, a większość członków rady - jak dotąd - zakłada, że bieżący poziom stóp procentowych jest wystarczająco wysoki w warunkach szoku podażowego.
"Stopy procentowe nie obniżą cen ropy naftowej, niemniej mają zabezpieczać gospodarkę przed ich dalszym +rozlaniem+, tzw. efektami drugiej rundy. W tym względzie polityka Rady wydaje się być dobrze zabezpieczona. Świadczy o tym przede wszystkim słabnąca dynamika wynagrodzeń, zmniejszająca ryzyko wystąpienia spirali płacowo-cenowej i zwiększająca wrażliwość popytu wewnętrznego na wyższe ceny paliw i energii" - napisali.
"Ponadto, szczyt momentum wzrostu PKB gospodarka wydaje się mieć za sobą, zwłaszcza w warunkach rosnących oczekiwań na konsolidację fiskalną. Możliwe zacieśnienie w tym obszarze, które nie pozostanie bez wpływu na tempo wzrostu popytu wewnętrznego, będzie wymagać dostosowania po stronie polityki pieniężnej i sprzyjać niższym stopom procentowym" - dodali analitycy BGK.
W konsekwencji za najbardziej uzasadniony uważają oni scenariusz stabilizacji stopy referencyjnej na bieżącym poziomie (3,75 proc.) do końca 2027 roku. (PAP Biznes)
jz/ asa/
































































