REKLAMA

RPP sygnalizuje realną możliwość podwyżek stóp w 2022 roku [Opinia]

2021-05-05 19:16
publikacja
2021-05-05 19:16
RPP sygnalizuje realną możliwość podwyżek stóp w 2022 roku [Opinia]
RPP sygnalizuje realną możliwość podwyżek stóp w 2022 roku [Opinia]
fot. Krystian Maj / / FORUM

Poprzez zmiany w komunikacie RPP sygnalizuje realną możliwość podwyżek stóp w 2022 r. - oceniają ekonomiści. Jak zauważają, RPP nie wskazała, jak zamierza się ustosunkować do inflacji powyżej celu.

PIOTR BARTKIEWICZ, BANK PEKAO (EMAIL)

"Zmiany w kwietniowym komunikacie przypominają ewolucję, jaką przeżyła retoryka RPP przed ostatnim pełnokrwistym cyklem podwyżek stóp procentowych, tj. w 2010 roku. Wówczas w pierwszej kolejności (na niecały rok przed pierwszą podwyżką) usunięto fragment komunikatu odnoszący się do pozytywnych efektów przeszłego luzowania polityki pieniężnej.

Z tego względu wnioskujemy, że RPP zaczyna – zakładając koniec pandemii i utrzymanie dobrej formy rynku pracy – dostrzegać postpandemiczną rzeczywistość i przygotowywać się na nią. Co więcej, zmiany w komunikacie wskazują naszym zdaniem na to, że RPP straciła pewność co do samoczynnego spadku inflacji do celu po wygaśnięciu pandemicznych i postpandemicznych szoków.

Wzrost stóp procentowych w przyszłym roku jest zatem po raz pierwszy scenariuszem uznawanym przez większość członków RPP za realny, choć do jego realizacji Rada musi dalej mieć do czynienia z uporczywością inflacji.

Otwarte są również pytania o losy programu skupu aktywów, który wg praktyki innych banków centralnych powinien skończyć się przed rozpoczęciem podwyżek (z tym związana jest również kwestia o reinwestowanie zapadających papierów – w przyszłym roku ich wartość przekroczy 7,5 mld zł).

Rynki wyceniają obecnie pierwszą podwyżkę stóp procentowych na przełomie marca i kwietnia przyszłego roku. Nie jest to póki co scenariusz uzasadniony przez bieżącą retorykę RPP, ale może się to zmienić. W szczególności przyszłoroczna inflacja jest wciąż tematem niezgranym rynkowo i prognostycznie – tutaj szanse na utrzymanie jej powyżej granicy dopuszczalnych odchyleń od celu oceniamy jako znaczne. Obecnie przewidujemy, że cykl zacieśnienia polityki pieniężnej rozpocznie się w 2022 r. Docelowy poziom stóp procentowych może być wyższy niż dopuszczamy tkwiąc wciąż w pandemicznym nastroju".

RAFAŁ BENECKI, ING (EMAIL)

"Naszym zdaniem, rozpoczęcie dyskusji o ograniczeniu QE przez ECB w czerwcu zapoczątkuje zaostrzenie języka RPP. Postępowanie w ślad za ECB/Fed pozwala ograniczyć umocnienie PLN.

Pierwsze, co już przemawia za zmianą nastawienia RPP, to długotrwałe pozostawanie CPI powyżej celu. Może ono rodzić obawy o wzrost oczekiwań inflacyjnych, przyspieszenie płac i dodatkową presję inflacyjną oprócz już istniejących czynników proinflacyjnych.

Dzisiejsze zmiany w komunikacie pokazują że ten czynnik już działa. Większość w RPP prawdopodobnie dalej toleruje przyspieszenie inflacji w Polsce powtarzając, że wzrost cen jest przejściowy, wynikający z czynników poza kontrolą RPP. Mamy inne zdanie, presja na wzrost cen jest silna i jeszcze wzrośnie po uruchomieniu odłożonego popytu. Część członków RPP może podzielać naszą opinię.

Drugim czynnikiem, który może zmienić nastawienie RPP będzie zmiana podejścia ECB lub Fed. Prezes Glapiński wielokrotnie powtarzał, że RPP nie chce popełnić błędu zbyt wczesnego zacieśnienia i będzie postępować podobnie jak banki centralne największych gospodarek. Postępowanie krok za bankami centralnymi gospodarek rozwiniętych pozwala ograniczyć umocnienie PLN, a słabszy złoty wspiera ożywienie gospodarcze i wyjście z recesji. Naszym zdaniem, Fed i ECB rozpoczną dyskusję o ograniczeniu skupu aktywów w okolicach połowy roku. Później, również RPP może zacząć sygnalizować rosnące szanse na normalizację polityki pieniężnej.

Pierwszej podwyżki stóp w Polsce spodziewamy się w II poł. 2022 r.".

MBANK (TWITTER)

"Bardzo ciekawy komunikat. Zniknęła całkowicie część dot. stabilizacji inflacji na poziomie celu inflacyjnego. Jednocześnie RPP zastrzega sobie kontynuację działań poprawiających transmisję polityki pieniężnej.

Wygląda to tak, jakby RPP po prostu zaakceptowała, że inflacja do celu nie wróci (przynajmniej w okresie, który brali pod uwagę). I nic z tym nie zamierzają robić".

CREDIT AGRICOLE (EMAIL)

"Podtrzymujemy nasz scenariusz, zgodnie z którym RPP nie zmieni stóp procentowych do końca 2022 r. Pierwszej podwyżki stopy referencyjnej z 0,10 proc. do 0,25 proc. oczekujemy w I kw. 2023 r. Zgodnie z tym scenariuszem, RPP chcąc uniknąć znaczącej aprecjacji kursu złotego wskutek zwiększenia różnicy stóp procentowych w Polsce i strefie euro, będzie tolerować ewentualne odchylenia inflacji od celu inflacyjnego w górę w latach 2021-2022.

Dostrzegamy ryzyko materializacji scenariusza, w którym RPP – w odpowiedzi na wyraźnie podwyższoną inflację - zdecyduje się na jednorazową i nieznaczną podwyżkę stóp procentowych w czerwcu br. zorientowaną na zakotwiczenie oczekiwań inflacyjnych. Nie jest to jednak nasz scenariusz bazowy".

PKO BP (EMAIL)

"Niezmiennie zakładamy, że stopy procentowe NBP pozostaną stabilne nawet do końca 2022, a NBP będzie niechętny, by rozpocząć podwyżki stóp, zanim na zacieśnienie polityki pieniężnej zdecydują się główne światowe banki centralne (głównie EBC). Prognozujemy, że lokalny szczyt inflacji będzie zbliżony do jej poziomów z początku 2020. Pomimo lepszych perspektyw gospodarczych w styczniu-lutym 2020 i narastającej inflacji bazowej RPP wtedy nie zareagowała. Tym bardziej teraz wg nas RPP będzie chciała przeczekać okres podwyższonej inflacji.

Sądzimy jednak, że byłoby dobrze, gdyby ze strony RPP pojawił się jasny sygnał, że jeśli rdzeń procesów inflacyjnych będzie wymykał się spod kontroli, Rada nie zawaha się zareagować. W bazowym scenariuszu, naszym zdaniem, prawdopodobieństwo podwyżek zacznie wymiernie rosnąć w 2h22, po rozpoczęciu kadencji nowej RPP i w sytuacji, kiedy, naszym zdaniem, po przejściowym spadku, inflacja ponownie zacznie wyraźnie rosnąć, a gospodarka będzie pod silnym pozytywnym wpływem napływu środków z EU. Pierwszym sygnałem normalizacji polityki pieniężnej mogą być jednak nie podwyżki stóp, lecz zmiany w programie skupu aktywów".

****

RPP nie wspomina w majowym komunikacie, choć czyniła to wielokrotnie poprzednio, że polityka NBP stabilizuje inflację w celu i wzmacnia stabilność systemu finansowego.

RPP ocenia, że inflacja, podbijana przez czynniki niezależne od polityki Rady, w najbliższych miesiącach utrzymywać się będzie powyżej 3,5 proc., ale w przyszłym roku obniży się.

tus/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Komentarze (10)

dodaj komentarz
samsza
Po prostu, jest "na papierze" główny obowiązek RPP dbania, żeby inflacja nie wykraczała poza założone odchylenie od celu. Co robić gdy rzeczywisty cel działań jest sprzeczny z tym obowiązkiem? Bagatelizujemy kryterium, rzeczywistą inflację. Deklarujemy, że cele są spełniane w "intencjach" rady.Po prostu, jest "na papierze" główny obowiązek RPP dbania, żeby inflacja nie wykraczała poza założone odchylenie od celu. Co robić gdy rzeczywisty cel działań jest sprzeczny z tym obowiązkiem? Bagatelizujemy kryterium, rzeczywistą inflację. Deklarujemy, że cele są spełniane w "intencjach" rady. Słowa, słowa... tylko słowa. Ludzie się przyzwyczają do nowych porządków i już tak zostanie. Ktoś zarzuci brak wywiązywania się z obowiązku? Widzieliście wskaźniki, nie podobało się, to trzeba było nas odwołać; intencje mieliśmy dobre więc w żaden sposób nie odpowiadamy.
gronostaj
Jaki jest sens podwyższać stopy procentowe?
zzibi2
walka z nadmierną inflacją - aby nie zubażać społeczeństwa i przeciwdziałać biedzie
jas2
Nie wiem co komu przeszkadza inflacja? Moim zdaniem same pozytywy. Podstawowy to taki, że ludzie za strachu przed podwyżkami rusza na zakupy a producenci będę mieli komu sprzedać towar. Za zarobione pieniądze kupią najnowsze maszyny i dadzą podwyżki pracownikom. Państwo otrzyma wyższe podatki, więc będzie na emerytury,Nie wiem co komu przeszkadza inflacja? Moim zdaniem same pozytywy. Podstawowy to taki, że ludzie za strachu przed podwyżkami rusza na zakupy a producenci będę mieli komu sprzedać towar. Za zarobione pieniądze kupią najnowsze maszyny i dadzą podwyżki pracownikom. Państwo otrzyma wyższe podatki, więc będzie na emerytury, 500+ i podwyżki dla sfery budżetowej.
zzibi2
może historia Ci na to odpowie:
"Aż do roku 1922 i na sam skraj zapaści roku 1923, Niemcy oraz inwestorzy zagraniczni zwłaszcza, byli w posiadaniu ogromnej ilości marek. Tylko międzynarodowa reputacja niemieckiej Reichsmarki i wiara w to, że taki gigant gospodarczy jak Niemcy nie może zawieść, uczyniła to możliwym.
może historia Ci na to odpowie:
"Aż do roku 1922 i na sam skraj zapaści roku 1923, Niemcy oraz inwestorzy zagraniczni zwłaszcza, byli w posiadaniu ogromnej ilości marek. Tylko międzynarodowa reputacja niemieckiej Reichsmarki i wiara w to, że taki gigant gospodarczy jak Niemcy nie może zawieść, uczyniła to możliwym. Dokładny moment, w którym inflacja wystrzeliła w kierunku pionowego wzrostu nie był jednoznacznie wyznaczony przez żadne wydarzenie, ale przez rodzące się przeświadczenie niemieckiego i zagranicznego inwestora, że Niemcy nie zamierzają niczym pokrywać swojej waluty, co stało się ostateczną przyczyną ucieczki od marki. Jak przy pękającej tamie, ocean marek zalał gospodarkę co spowodowało, że ceny zaczęły rosnąć nieograniczenie. Najbardziej spektakularna część tej utraty wartości marki dokonała się w jej końcowym zawrotnym ześlizgu: wszystkie marki, które istniały na świecie latem 1922 roku (190 miliardów), nie były wystarczająco warte, by do listopada 1923 roku kupić choćby jedną gazetę czy bilet tramwajowy. To była spektakularna część upadku, ale większość rzeczywistej utraty wartości pieniądza została poniesiona znacznie wcześniej. Pierwsze 90% prawdziwej wartości Reichsmarki zostało utracone przed połową 1922 roku.

Tragikomiczny wynik niemieckiej inflacji (robotnicy spieszący do piekarni, aby czym prędzej wydać dzienną pensję, w formie popaczkowanych miliardami papierowych marek przewożonych taczkami) jest dziś być może jeszcze niejako pamiętany. Mniej jednak w pamięci zapisały się lata poprzedzające implozję marki wraz z cechującymi je oszołamiającym boomem, wydatkami, zyskami, spekulacjami, bogactwem, biedą i wszelkiego rodzaju zbytkami i nadmiarem. Pod powierzchnią jednak przez wszystkie te lata wzbierała energia do ostatecznego uderzenia i praktycznie wszystko to, czym odznaczał się boom zniknęło po tym, kiedy ostatecznie eksplodowała inflacja. Niemiecki cykl inflacyjny trwał nie przez rok, ale przez dziewięć lat: osiem lat inkubacji i tylko jeden rok zapaści. Był to właśnie ten czas, kiedy Niemcy byli nieświadomi fiskalnych potworów w swojej szafie, co niewątpliwie doprowadziło do inflacyjnego uderzenia. Katastrofa jesieni 1923 roku została zapoczątkowana nie w 1923 ani w jakimkolwiek czasie po narastaniu inflacji, ale w stosunkowo dobrych czasach lat 1920 i 1921."
demeryt_69
Nieprawdopodobny wręcz bełkot!
jasiek2017
Jeśli nawet tak będzie to na początku 2022 banki nie opędzą się od kredytobiorców. Druga sprawa, że ew podwyżka może wynieść 0,1% więc w gruncie rzeczy nic się nie zmieni.
zzibi2
podwyżki 0,1%? chyba śnisz - jak przywali to będą to grubsze procenty. Popatrz na Turcję :

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Turcja-znow-mocno-podnosi-stopy-procentowe-8076757.html
jsunday
Jasieńku czas na pobudkę, zaprzeczanie jest silnym mechanizmem obronnym, ale obawiam się, że ani rynku ani RPP mało interesuje co Ty sobie klepiesz na forum hahahahha

A tymczasem 10Y obligacje idą na 2%, patrz Jasieńku i ucz co się stanie jak pójdą na 2%...Nie mówiąc o dalszym osłabianiu PLN.....

https:
Jasieńku czas na pobudkę, zaprzeczanie jest silnym mechanizmem obronnym, ale obawiam się, że ani rynku ani RPP mało interesuje co Ty sobie klepiesz na forum hahahahha

A tymczasem 10Y obligacje idą na 2%, patrz Jasieńku i ucz co się stanie jak pójdą na 2%...Nie mówiąc o dalszym osłabianiu PLN.....

https://pl.investing.com/rates-bonds/poland-10-year-bond-yield




siema123
Zmieni się tyle że inflacja przyśpieszy jeszcze bardziej bo ruszy stado. Teraz napinamy cięciwę. W momencie próby korekty przyłożymy strzałę. Potem już tylko wystrzał - pytanie tylko jak wysoko. Jeśli wejdzie nowy ład to mam nadzieję że wejdzie powyżej 10-15% tak żeby ruszyło stado baranów.
Pięknie będzie
Zmieni się tyle że inflacja przyśpieszy jeszcze bardziej bo ruszy stado. Teraz napinamy cięciwę. W momencie próby korekty przyłożymy strzałę. Potem już tylko wystrzał - pytanie tylko jak wysoko. Jeśli wejdzie nowy ład to mam nadzieję że wejdzie powyżej 10-15% tak żeby ruszyło stado baranów.
Pięknie będzie to oglądać jak nagle na rynku wyląduje 20-25mld złotych oszczędności.
Szykuje się druga denominacja w moim życiu :)

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki