Wskaźnik CPI może osiągnąć poziom ok. 3 proc. już w lipcu ze względu na ponad 15-proc. wzrost cen paliw mdm, a do końca roku inflacja może wzrosnąć powyżej 3,5 proc. rdr - ocenili w miesięcznym raporcie analitycy banku Citi Handlowy. Dodali jednak, że polska gospodarka pozostaje odporna i wzrost PKB w 2026 r. może oscylować wokół 3,5 proc.


"Inflacja w Polsce osiągnęła w czerwcu poziom docelowy 2,5 proc., ale prawdopodobnie znacznie wzrośnie w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Przewidujemy, że wskaźnik CPI osiągnie poziom około 3 proc. już w lipcu ze względu na ponad 15-procentowy wzrost cen paliw w ujęciu miesięcznym" - napisali analitycy banku.
Dodali, że inflacja prawdopodobnie wzrośnie powyżej 3,5 proc. (górna granica dopuszczalnych wahań wokół poziomu docelowego) do końca roku, choć dalszy wzrost cen paliw mógłby spowodować, że inflacja przekroczy nawet 4 proc.
Zauważamy jednak, że rząd może rozważyć ponowne wprowadzenie mechanizmu ograniczającego ceny paliw (...), co ograniczyłoby skalę presji inflacyjnej wywołanej cenami ropy. Niemniej jednak władze mogą wahać się przed pełnym ponownym wdrożeniem tego rozwiązania, biorąc pod uwagę wysokie obciążenie budżetu centralnego - wskazali analitycy banku.
Inflacja w górę, RPP poczeka z obniżkami. Co najnowsze dane oznaczają dla rynku?
W związku z tym oczekują oni, że Rada Polityki Pieniężnej utrzyma postawę "wait-and-see", preferując pozostawienie stóp procentowych na niezmienionym poziomie.
"Pomimo kilku miesięcy wysokich cen ropy i paliw polska gospodarka pozostaje odporna, a wzrost PKB w 2026 r. prawdopodobnie oscylować będzie wokół 3,5 proc." - ocenili.

Wskazali, że miesięczne dane o aktywności gospodarczej w II kwartale okazały się solidne, zwłaszcza czerwiec zakończył się na wysokim poziomie.
"Spodziewamy się, że wzrost PKB w II kwartale 2026 r. był zbliżony do poziomu 3,5 proc. odnotowanego w I kwartale, chociaż zauważamy, że nasz wskaźnik oparty na danych miesięcznych sugeruje nawet mocniejszy wzrost, ok. 3,9 proc." - napisali.
Dodali, że napływ funduszy unijnych pozostaje ważnym czynnikiem dla Polski w 2026 r., zwłaszcza w odniesieniu do inwestycji.
"Szacujemy, że Polska ma otrzymać kolejne transfery netto w wysokości około 20 mld EUR przed końcem roku, co mogłoby również stanowić pewne wsparcie dla kursu PLN względem EUR. Pomimo nadal solidnej konsumpcji zauważalne jest pewne osłabienie na rynku pracy, ponieważ wzrost płac nominalnych ulega normalizacji z trendem zbliżającym się do ok. 6 proc." - zaznaczono w raporcie.
Budżet państwa trzeszczy, a paliwa pompują inflację
W ocenie analityków Citi, perspektywy budżetowe pozostają głównym czynnikiem ryzyka w perspektywie krótko- i średnioterminowej.
"Deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych utrzymuje się na poziomie bliskim 7 proc. PKB, a najnowsze dane nie dają zbytnich nadziei na znaczną poprawę (poza tą wynikającą ze wzrostu nominalnego PKB lub braku podwyższenia progów w podatku dochodowym od osób fizycznych). Po stronie dochodów budżetu centralnego wyniki są rozczarowujące, ponieważ wpływy z podatku VAT i akcyzy spadły w porównaniu z ubiegłym rokiem odpowiednio o 2,2 proc. i 6,4 proc. Premier Tusk zasygnalizował już, że +Polska nie może w nieskończoność subsydiować niskich cen paliw z budżetu państwa+. Biorąc pod uwagę napiętą sytuację budżetową, uważamy, że przestrzeń na bodźce fiskalne w perspektywie przyszłorocznych wyborów parlamentarnych jest bardzo ograniczone" - podano w raporcie. (PAP Biznes)
jz/ asa/































































