REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Putin: Zapomnijmy o Ukrainie i wróćmy do biznesowych kontaktów

2016-06-16 12:30
publikacja
2016-06-16 12:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Władimir Putin przedstawi na petersburskim Forum Gospodarczym nowy wizerunek Rosji. Tak twierdzą eksperci agencji Bloomberg. W ich ocenie rosyjski przywódca zamierza wykorzystać hasło - zapomnijmy już o Ukrainie i wróćmy do biznesowych kontaktów.

fot. Mikhail Metzel / / FORUM

Informatorzy Bloomberga twierdzą, że Władimir Putin zamierza wezwać zachodnich polityków do normalizacji kontaktów z Moskwą. Ma to związek z naciskami ze strony środowisk przedsiębiorców, którzy odczuwają skutki sankcji i spadku cen ropy. Przy czym prezydent Rosji nie zamierza składać deklaracji związanych z jakimiś ustępstwami wobec Zachodu, ale chce zapewnić zagranicznych inwestorów, że w Rosji mogą czuć się bezpiecznie.

Przewidywania Bloomberga zdają się potwierdzać wypowiedzi byłego prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego, który w trakcie otwartego spotkania z gośćmi Forum oświadczył, że jest przyjacielem Rosji, szanuje Władimira Putina i proponuje Moskwie, aby pierwsza wyciągnęła rękę do państw europejskich.

"Chciałbym, żeby prezydent Putin ogłosił, że znosi sankcje i żebyśmy my, Europejczycy, także poszli za tym przykładem" - oświadczył Sarkozy, przywódca partii Republikanie. "Znieście sankcje, a my, wasi przyjaciele, uczynimy wszystko, żeby wam pomóc" - zapewnił.

"Jesteśmy z Rosją częścią tej samej cywilizacji. Tragedią jest rozerwanie stosunków między Rosją i Europą. Jeśli chcą tego Amerykanie, to ich problem, ale interesy Ameryki i Rosji, nie są interesami Europy i Rosji" - stwierdził francuski polityk. Sarkozy dodał, że w jego ocenie Krym miał pełne prawo przyłączyć się do Federacji Rosyjskiej.

Wakacje na giełdzie

Były francuski prezydent mówił także o potrzebie wyzwolenia "pozytywnej dynamiki". "Obecna dynamika jest skrajnie negatywna, trzeba uciąć ten proces podejmując inicjatywę, a jedyną inicjatywą jest inicjatywa pokojowa" - oświadczył.

Apelując do Rosji, podkreślił, że "uczynienie gestu dobrej woli nie oznacza żadnego ryzyka". "Potrzebny jest akt założycielski i trzeba znieść sankcje, zamiast ukrywać się za sankcjami, które wszystko wstrzymują" - mówił Sarkozy.

Powiedział także, że Stany Zjednoczone nie mogą dyktować charakteru stosunków między UE a Rosją.

Latem 2014 roku Rosja wprowadziła embargo na europejskie produkty żywnościowe w odpowiedzi na unijne sankcje nałożone na Rosję w związku z aneksją Krymu i rozwojem konfliktu na wschodzie Ukrainy.

UE uzależniła zniesienie sankcji od pełnego wdrożenia porozumień z Mińska w sprawie zakończenia konfliktu w Donbasie. Obecnie trwa dyskusja na temat ich przedłużenia; sankcje wygasają w lipcu.

Ruszyło 20. Międzynarodowe Forum Ekonomiczne w Petersburgu

Z udziałem ponad 10 tys. uczestników rozpoczęło się w czwartek w Petersburgu 20. Międzynarodowe Forum Ekonomiczne. Weźmie w nim udział szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, który przy okazji forum spotka się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

Do Petersburga przyjeżdża też premier Włoch Matteo Renzi. Spośród szefów państw obecny będzie prezydent Kazachstanu Nursułtan Nazarbajew. Zapowiedziano udział wiceprzewodniczącego Rady Ministrów Kuby Ricardo Cabrisasa Ruiza, wicekanclerza Austrii Reinholda Mitterlehnera, 11 ministrów z dziesięciu państw i sześciu członków rządów państw WNP.

Z Polski w petersburskim forum uczestniczy wiceminister rozwoju Radosław Domagalski.

Juncker oraz sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun wystąpią na czwartkowym uroczystym otwarciu forum. Komisja Europejska zapowiadała, że jej szef wykorzysta wizytę w Petersburgu, by przedstawić spojrzenie Unii Europejskiej na obecny stan relacji z Moskwą. Według samego Junckera jego spotkanie z Putinem nie oznacza złagodzenia stanowiska wobec Rosji, a ważne jest, by próbować z nią rozmawiać przynajmniej w sprawach gospodarczych.

Doradca rosyjskiego prezydenta Jurij Uszakow zapowiedział, że jednym z tematów rozmów będzie współpraca energetyczna Moskwy i UE.

Chodzi o omówienie projektu Nord Stream 2, perspektyw wznowienia dialogu energetycznego Rosja-UE - wyjaśnił Uszakow, cytowany przez dziennik Kommiersant.

Z kolei przewodniczący rady dyrektorów (rady nadzorczej) Gazpromu Wiktor Zubkow mówił niedawno, że strona rosyjska chce rozmawiać z Junckerem o dostawach gazu do UE trasą południową (gazociągiem po dnie Morza Czarnego).

O perspektywach stosunków Rosja-Unia Europejska Putin ma w Petersburgu rozmawiać również z premierem Włoch. Rosyjski prezydent spotka się również z Ban Ki Munem. W rozmowach tych uczestniczył będzie wysłannik ONZ ds. Syrii Staffan de Mistura, a ich tematem będzie przeciwdziałanie terroryzmowi międzynarodowemu i sytuacja w Syrii.

Putin z trybuny forum wystąpi 17 czerwca. Kreml zapowiedział, że prezydent Rosji spotka się w Petersburgu z szefami 12 światowych agencji prasowych.

Międzynarodowe Forum Ekonomiczne w Petersburgu to najważniejsze takie spotkanie w Rosji, nieoficjalnie nazywane "rosyjskim Davos". Liczbę ponad 10 tys. uczestników tegorocznego spotkania podała dwa dni przed jego rozpoczęciem telewizja Rossija24. Do Petersburga przyjadą przedstawiciele firm z całego świata, w tym z USA i krajów UE, a także Chin, Kazachstanu, Japonii, Indii, Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Według organizatorów udział potwierdziło ponad 280 szefów wielkich firm zagranicznych, w tym koncernów energetycznych: Total, BP, Royal Dutch Shell. Uszakow wymienił liczbę 500 firm zagranicznych reprezentowanych na forum, podczas gdy w 2015 roku było ich 440. W tym roku forum odbywa się pod hasłem Na progu nowej rzeczywistości gospodarczej. Tradycyjnie zaplanowano na nim liczne okrągłe stoły i dyskusje. Forum zakończy się 18 czerwca.

PAP/IAR

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:Bankier24
Tematy

Komentarze (103)

dodaj komentarz
~morski_WILK
swiat jest pelen glupcow
~Klement
Sarkozy: Rosja powinna zrobić pierwszy krok i zadeklarować zniesienie sankcji. ??? To jest czystej wody PRZYGŁUP! Co pośrednio wykazała Rosja wypowiadając się ustami swoich przedstawicieli na forum: Nie Rosja pierwsza wprowadziła sankcje, i nie ona pierwsza będzie z nich rezygnować.
~MacGawer
http://www.energetyka24.com/389164,rosjanie-ogranicza-dostawy-ropy-na-bialorus-co-z-tranzytem-do-polski

Wygląda na to, że nawet najwierniejszy sojusznik Putina nie chce już prowadzić biznesu z Rosją.
~kimirsen
Putinowi zostanie tylko Korea Północna, jaja jak berety.
~Klon
A czytać matula nie nauczyli? Białoruś miała przetwarzać ropę na zamówienie Rosji - i nie wywiązała się z tego (czytaj: co dostała, sprzedała po cenach rynkowych). Za to Moskwa "obiecała" im obcięcie dostaw (czytaj: spadek dochodów). Polska do tego nic nie ma, bo Białoruś nie ukraina (tak, z małej!) i nie kradnie surowców A czytać matula nie nauczyli? Białoruś miała przetwarzać ropę na zamówienie Rosji - i nie wywiązała się z tego (czytaj: co dostała, sprzedała po cenach rynkowych). Za to Moskwa "obiecała" im obcięcie dostaw (czytaj: spadek dochodów). Polska do tego nic nie ma, bo Białoruś nie ukraina (tak, z małej!) i nie kradnie surowców tranzytowych. Poza tym Białoruś nie jest sojusznikiem Rosji, tylko częścią państwa-federacji o nazwie Związek Rosji i Białorusi. Nie słyszeli? Niektórzy słyszeli, ale nadal udają, że można Białoruś "odłupać" od wschodniego sąsiada.
~zeglarz
Raczej wyglada na to ze wszyscy chca prowadzic interesy z Rosja bo to zwykly zdrowy rozdadek. Czas wyciszyc roztrzecweierzonych glupoli.
~Kozak odpowiada ~zeglarz
Oczywiście.
Najpierw niech wyrżna Ługańsk, potem może Lwów.
Do Przemysla nie daleko.
Ale pragmatyka liczbowa biznesów małych robaczków przebija się do świadomości wielu!
~hehe odpowiada ~kimirsen
a tobie zostanie tylko wariatkowo,jaja jak berety
~MacGawer odpowiada ~Klon
Prawda jest taka, że obecnie Biłoruś MUSI dopłacać do interesów z Rosją bo frajerzy ktorzy wcześnie przepłacali (Polska, Litwa) sie zbiesili. Za kupowany gaz Białorusini teraz płacą MNIEJ niż zobowiązali sie w umowie, za ropę nie dają benzyny jak zobowiązali sie w kontrakcie... Czekamy na ruch Rosji, zakręci czy nie zakręci? IMHO Prawda jest taka, że obecnie Biłoruś MUSI dopłacać do interesów z Rosją bo frajerzy ktorzy wcześnie przepłacali (Polska, Litwa) sie zbiesili. Za kupowany gaz Białorusini teraz płacą MNIEJ niż zobowiązali sie w umowie, za ropę nie dają benzyny jak zobowiązali sie w kontrakcie... Czekamy na ruch Rosji, zakręci czy nie zakręci? IMHO zakręci co łatwo wydedukować.

No właśnie, wystarczy czytać ze zrozumieniem. Białoruś zobowiązała się w kontrakcie na ropę (a także gaz) do okreslonych zachowań licząc na ceny NIŻSZE niż pozostali. Ale nie przewidziała dynamicznie zmieniającej sie gospodarki (ceny ropy, wycena rubla itp) i nagle okazało sie, że Niemcy kupują taniej! W innym otoczeniu geopolitycznym Rosja po prostu renegocjowałaby z Łukaszenką kontrakty lecz nie ma na to pieniędzy. Ulgi dla Bialorusi = bardzo wysokie ceny dla Polski i innych nieprzychylnych Kremlowi. Litwa po wybudowaniu gazoportu pozbawiła ich ok. 0.5 mld przychodu, Polska podobnie. 1 mld mniej to dopiero początek co Kreml doskonale wie i stad wzmożona akcja propagandowa. Za 2 lata ruszy LNG na Krk i kolejne mld w plecy...
~PJB
Nie ma sprawy, wystarczy wycofać się ze wsparcia separatystów czyli wyjść z Ukrainy i opuścić Krym. Potem możemy rozmawiać o normalizacji stosunków. Niech Władimir nie liczy że UE zapomni o podstawach demokracji i o AGRESJI NA KRYM !!!

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki