REKLAMA

Przyrost hospitalizacji wciąż jest za wysoki

Ignacy Morawski2020-10-12 07:51, akt.2020-10-12 10:35założyciel SpotData.pl
publikacja
2020-10-12 07:51
aktualizacja
2020-10-12 10:35
fot. Filip Błażejowski / FORUM

W większości krajów Europy przyrost liczby osób hospitalizowanych z tytułu COVID-19 utrzymuje się na poziomie, który jest trudny do utrzymania w perspektywie kilku-kilkunastu tygodni. W Europie Środkowej problem ten jest jeszcze bardziej palący niż w Europie Zachodniej. To sprawia, że istnieje wysokie ryzyko wprowadzania kolejnych restrykcji społecznych. Rządy starają się znaleźć punkt równowagi, w którym walka z epidemią nie będzie nadmiernie szkodziła gospodarce i edukacji, choć jest to trudne. To jest takie wahadło, które punkt równowagi znajdzie po kilku większych przechyłach. 

Obecnie w Europie Zachodniej dzienny przyrost liczby osób hospitalizowanych z tytułu COVID-10 utrzymuje się w granicach 3-5 proc., zaś w Europie Środkowej 7-15 proc. (na przykładzie analizowanych na wykresie krajów). Te pozornie niskie procenty nie powinny uspokajać. Przyrost o 3-5 proc. dziennie przeciąży szpitale w Anglii, Francji czy Włoszech w ciągu 6-8 tygodni, zaś przyrost o ok. 7 proc. przeciąży szpitale w Polsce, Czechach czy na Węgrzech jeszcze w tym miesiącu. Istnieją zapewne sposoby, by znacząco powiększyć zasoby szpitalne przeznaczone dla pacjentów COVID-19, ale to kupi czas, a nie rozwiąże fundamentalnego problemu. 

Poniedziałkowe dane o zakażeniach

O 4394 nowych zakażeniach poinformował resort zdrowia w poniedziałek. Zmarło 35 osób. Z powodu koronawirusa w szpitalach przebywa 5262 osób, u których potwierdzono zakażenie. 404 z nich są pod respiratorami.

W takiej sytuacji w perspektywie najbliższych dwóch-trzech miesięcy są tylko dwa wyjścia: albo społeczeństwa przygotują się na funkcjonowanie w warunkach przeciążonego systemu szpitalnego (trudno mi powiedzieć, jak to miałoby wyglądać – czy dochodziłoby do powszechnego odmawiania opieki albo osobom najsłabszym z najmniejszymi szansami na przetrwanie, albo najsilniejszym?; czy można selekcjonować pacjentów do szpitali, bez gwałtownego pogarszania i perspektyw zdrowotnych?) albo mobilność społeczna i kontakty międzyludzkie muszą być ograniczane.

To drugie wyjście jest oczywiście zdecydowanie preferowane. Kluczowe jest w związku z tym pytanie, czy ograniczanie kontaktów odbędzie się spontanicznie, w ramach narastania świadomości o powadze sytuacji, czy też będą konieczne większe obostrzenia aktywności społecznej? Są modele, które wskazują na bardzo wysoką skuteczność obowiązku noszenia masek w ograniczaniu epidemii (zobacz np. projekcje IHME w różnych scenariuszach) i sądzę, że obecnie na tym pokłada się nadzieje w Polsce. Ale w rzeczywistości wszystko sprowadza się do eksperymentowania i uczenia się krajów od siebie nawzajem.

Sądzę, że prawdopodobieństwo kolejnych restrykcji rośnie. W związku z tym pogarszają się perspektywy gospodarcze na czwarty kwartał 2020 roku. Jak pisałem w piątek, istnieje duża szansa, że efekty gospodarcze nowych restrykcji nie będą tak silne jak na wiosnę, ale mimo wszystko należy liczyć się z zaburzeniami aktywności w ostatnim kwartale tego roku.  

Jednocześnie na podstawie opinii ekspertów wnioskuję, że jest możliwe, iż po wielu próbach i turbulencjach uda się znaleźć optymalny sposób funkcjonowania w warunkach epidemii. Taki, w którym uda się utrzymać 95 proc. tradycyjnej aktywności gospodarczej, działającą w większości edukację i wydolny system opieki zdrowotnej. Może to nastąpić w przyszłym roku i w połączeniu z prawdopodobnymi szczepieniami pozwoli to powolne ograniczanie uciążliwości epidemii. Ta perspektywa jest istotna, ponieważ o zachowaniach gospodarczych decydują koniec końców oczekiwania.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
założyciel SpotData.pl

Ignacy Morawski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych ekonomistów rynkowych. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty odpowiedzialnego za analizy makroekonomiczne. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach prognostycznych, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez Narodowy Bank Polski i „Rzeczpospolitą”. Był również członkiem zespołu przygotowującego prognozy makroekonomiczne w Polskiej Akademii Nauk, pracował także w think tanku WiseEuropa. Karierę rozpoczynał jako reporter ekonomiczny „Rzeczpospolitej”. Jest absolwentem ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (12)

dodaj komentarz
jes
Artykuł pana, który w podlizywaniu się obecnej władzy ustępuje tylko Pietrzakowi i Kurskiemu.
atx
zamknąć szpitale ...pisdemii nie będzie
itso_empty
haha nawet lockdown im nie wyszedł za miliardy czy kogoś to jeszcze dziwi ?
bha
Cóż ....Więcej bezmyślnego ,krótkowzrocznego na maxa w dawce antycovidu - to będzie niestety coraz więcej hospitalizacji.
trollmaster
płaskomózgowie zaawansowane.
dodatkowo infekcja pasożytnicza - zagnieżdżony w mózgu telewizorus jadowitus.
bha odpowiada trollmaster
Kolejny raz już odezwałał się szczekliwy ,napastliwy się pseudo mądrala od siedmiu boleści ,którego niewygodna prawda bardzo w oczy kole Zapomniałeś dodać...Twój brak kory mózowej atycovidowy trollu systematycznie ,notorycznie natarczywy,agresywny,kąśliwy,zgryżliwy i krótkowzroczny z klapkami na oczach na MAXA
trollmaster odpowiada bha
nie masz nic do powiedzenia płaskomózgu.
nałóż maseczkę i przed telewizor, codziennia porcja narkotyku już czeka.
atx
a póki co nasze dzieci są podduszane ot taki mały holokaust
sieghaj...rawiecki !
trollmaster
jak wprawne rzezimieszki, gdy ofiara nie chce oddać kosztowności,
podduszamy, ale nie aż tyle, by zabić, przynajmniej nie od razu.
trollmaster
kolejny artykuł na zamówienie.
jeśli hospitalizuje się ludzi którzy mogliby być leczeni w domu, bo nic dziwnego.

poza tym proszę o konkretne liczby przyrostu obłożenia szpitali, w porównaniu do 3-4 lat poprzednich w analogicznym okresie.

bez tego to tylko standardowy fear mongering, który ma uzasadniać
kolejny artykuł na zamówienie.
jeśli hospitalizuje się ludzi którzy mogliby być leczeni w domu, bo nic dziwnego.

poza tym proszę o konkretne liczby przyrostu obłożenia szpitali, w porównaniu do 3-4 lat poprzednich w analogicznym okresie.

bez tego to tylko standardowy fear mongering, który ma uzasadniać kolejny lockdown,
nie ma się co wysilać, na internetach pisano o tym już w wakacje, więc akcja nieco spóźniona, panie redaktorze.
tak samo jest pewne, że za kilka tygodni mamy stan wyjątkowy w Polsce, w końcu nowy kapitalizm sam się nie zaprowadzi.

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki