Dzieci w wieku od 4 do 6 lat zatruły się oparami chloru na początku zajęć na małym basenie. Kiedy wyczuto niebezpieczny zapach, opiekunki szybko wyprowadziły dzieci z sali, te które stały najbliżej urządzeń - z podrażnieniami układu oddechowego trafiły do szpitala. "Opary chloru w nadmiernym stężeniu przedostały się do powietrza w wyniku awarii urządzeń filtrujących wodę w basenie" - powiedział Radiu Merkury kierownik pływalni Krzysztof Janowski. Jak tłumaczy, w czasie gdy nie pracowała pompa cyrkulacyjna samoczynnie zadziałała przez pięć minut pompa dozująca chlor. "Natychmiast zawiadomiłem pogotowie i straż pożarną" powiedział Janowski. Dodał również, że gdy straż przyjechała na miejsce trujący gaz już się ulotnił.
Mały basen jutro ma być ponownie uruchomiony, wcześniej Sanepid jeszcze raz sprawdzi wodę i powietrze. A dziś na terenie pływalni zbadane zostaną urządzenia i komputer przez firmę, serwisującą te urządzenia.
Źródło:IAR































































