REKLAMA

Prezes Glapiński grzmi: bank centralny nie podda się żadnej presji politycznej

autorzyMichał KubickiJacek Misztal2026-10-08 15:00, akt.2026-10-08 15:27
publikacja
2026-10-08 15:00
aktualizacja
2026-10-08 15:27

Rada Polityki Pieniężnej podjęła w październiku decyzją o utrzymaniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie, zgodnie z przewidywaniami znacznej części analityków. Podczas konferencji prasowej prezes NBP prof. Adam Glapiński podał uzasadnienie decyzji Rady, skomentował ostatnie zakupy złota oraz bieżące sprawy, w tym zbliżającą się decyzję sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej w sprawie rekomendacji wniosku o postawienie prezesa przed Trybunałem Stanu.

Prezes Glapiński grzmi: bank centralny nie podda się żadnej presji politycznej
Prezes Glapiński grzmi: bank centralny nie podda się żadnej presji politycznej
/ NBP

Na mocy decyzji Rady Polityki Pieniężnej z 7 października 2026 r. stopy procentowe Narodowego Banku Polskiego wynoszą:

  • stopa referencyjna 3,75% w skali rocznej;
  • stopa lombardowa 4,25% w skali rocznej;
  • stopa depozytowa 3,25% w skali rocznej;
  • stopa redyskontowa weksli 3,80% w skali rocznej;
  • stopa dyskontowa weksli 3,85% w skali rocznej.

Relacja z konferencji prezesa NBP:

Prezes Glapiński przed Trybunałem Stanu?

Na początek chciałbym wygłosić krótkie oświadczenie. Zarząd Narodowego Banku Polskiego wnikliwie obserwuje działania Sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej oraz doniesienia medialne na ten temat. Całe to postępowanie, zapowiedziane jeszcze w trakcie poprzedniej kampanii wyborczej, nie ma absolutnie żadnych podstaw. Jest ono szkodliwe z punktu widzenia interesów Polski i może mieć bardzo negatywny wpływ na nasze relacje międzynarodowe.

Odnosiliśmy się do tych zarzutów szczegółowo – m.in. we wrześniu 2024 roku wydaliśmy w tej sprawie specjalną publikację, którą przesłaliśmy wszystkim posłom oraz mediom. Motywy dalszego prowadzenia tego postępowania pozostają dla nas niezrozumiałe, jednak decyzje w tej kwestii leżą poza NBP.

Pragnę państwa zapewnić, że bank centralny nie podda się żadnej presji politycznej. Ani Sejm, ani rząd nie mają prawa ingerować w politykę pieniężną NBP. Wynika to wprost z polskiej Konstytucji, całego porządku prawnego, a także ze standardów obowiązujących w Unii Europejskiej. Narodowy Bank Polski i ja osobiście – zgodnie z rotą złożonego przeze mnie ślubowania – będziemy nieprzerwanie działać na rzecz rozwoju gospodarczego ojczyzny i pomyślności obywateli.

NBP ma coraz więcej złota

Z przyjemnością informuję, że według stanu na koniec września bieżącego roku Narodowy Bank Polski posiada 672,9 t złota. Łączna wartość naszego kruszcu wynosi obecnie około 348 miliardów 600 milionów złotych.

Niezrealizowane zyski z wyceny złota wynoszą obecnie ponad 147 miliardów złotych. Przypominam o tych środkach — to kwota, jaką polskie państwo mogłoby uzyskać z nadwyżki wartości kruszcu w stosunku do ceny jego zakupu. Niestety, jak dotąd państwo nie jest w stanie ani nie chce z tej możliwości skorzystać ze względu na niedoskonałości funkcjonowania naszego życia politycznego.

Scammingout

Stopy na razie bez zmian

Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Od kilku miesięcy gospodarka światowa zmaga się ze wstrząsem na rynku surowców energetycznych, którego źródłem jest konflikt na Bliskim Wschodzie. Choć pojawiały się nadzieje na jego rychłe zakończenie, walki wciąż trwają i nie sposób przewidzieć, kiedy się zakończą. Niestety, proinflacyjne skutki tego napięcia geopolitycznego narastają.

Wobec braku działań osłonowych ze strony rządu ceny na stacjach paliw ukształtowały się na szczególnie wysokim poziomie. W efekcie w ostatnim czasie inflacja w Polsce wzrosła — we wrześniu wskaźnik CPI sięgnął 4%, przekraczając tym samym górną granicę odchyleń od celu NBP.

To zauważalna zmiana, ponieważ przez poprzednich 14 miesięcy inflacja stale mieściła się w wyznaczonym przedziale. Dopiero po raz drugi w historii NBP i Rady Polityki Pieniężnej tak długo trwał okres, gdy wskaźnik ten pozostawał w celu, dając nam satysfakcję, że procesy cenowe w gospodarce znajdowały się pod całkowitą kontrolą.

Aktualne prognozy wskazują, że w październiku inflacja może powrócić do poziomu zgodnego z celem banku centralnego, jednak niepewność pozostaje wysoka. Sytuacja geopolityczna na świecie – ze szczególnym uwzględnieniem Bliskiego Wschodu – jest nadal napięta, dlatego na ten moment nic nie wskazuje na to, aby ceny surowców miały w najbliższym czasie istotnie spaść.

NBP

Jednocześnie, choć stawki VAT i akcyzy na paliwo zostały ostatnio obniżone, jest to rozwiązanie wyłącznie czasowe. Na początku przyszłego roku należy liczyć się z ponownym wzrostem opodatkowania paliw – chyba że rząd zdecyduje inaczej. Trudno przewidzieć ostateczne rozstrzygnięcia w tej sprawie, a to właśnie od nich będzie zależeć dalszy przebieg procesów inflacyjnych. Stąd też przygotowywanie precyzyjnych prognoz jest obecnie tak dużym wyzwaniem. Musimy zachować ostrożność.

Prezes Glapiński wskazuje 5 powodów wzrostu cen

W miarę upływu czasu obserwujemy jednak kilka czynników, które ryzyko wzrostu cen obecnie zwiększają:

  1. Po pierwsze, wzrost popytu w Polsce jest relatywnie szybki. W drugim kwartale PKB wzrósł o blisko 4% rok do roku. Co więcej, dostępne dane za trzeci kwartał pozwalają szacować, że pomimo negatywnego szoku podażowego dynamika aktywności gospodarczej spowolniła jedynie nieznacznie. To sama w sobie bardzo dobra wiadomość dla naszej gospodarki, jednak z punktu widzenia procesów cenowych nakazuje ogromną ostrożność. Uwarunkowania dla wzrostu konsumpcji są nadal korzystne, zwłaszcza że stopa bezrobocia pozostaje niska, a wzrost płac w sektorze przedsiębiorstw oscyluje wokół 6%. Wynagrodzenia rosną także w ujęciu realnym, i to mimo ostatniego przyspieszenia dynamiki cen.
  2. Po drugie, obserwujemy poprawę koniunktury w otoczeniu polskiej gospodarki. W Niemczech, po latach stagnacji, nastąpiło pewne ożywienie – niewielkie, rzędu 1%, ale jednak. Niemcy długo na to czekały, a my razem z nimi, bo tamtejsza koniunktura ma dla nas istotne znaczenie.
  3. Po trzecie, rosną światowe ceny surowców rolnych, co w kolejnych miesiącach może nieco podbić dynamikę cen w Polsce. Przypomnę, że spadek cen żywności był dotąd silnym czynnikiem ograniczającym inflację.
  4. Po czwarte, kluczowym uwarunkowaniem pozostaje kształt polityki fiskalnej. Przedstawiony projekt budżetu na przyszły rok nie zakłada zacieśnienia, które ograniczałoby presję popytową i inflacyjną. Przewiduje on bowiem utrzymanie deficytu sektora finansów publicznych na wysokim poziomie 7,1% PKB.
  5. Po piąte, widzimy wzrost dynamiki cen produkcji sprzedanej przemysłu (PPI). Może to świadczyć o narastaniu presji kosztowej. Dotyczy to na razie głównie sektorów powiązanych z przetwarzaniem surowców, ale wzrost PPI jest widoczny w wielu branżach.

Podejmując decyzje o stopach procentowych, Rada bierze jednak pod uwagę, że jak dotąd inflację podbiły przede wszystkim ceny paliw — co do tego nie ma żadnych wątpliwości.

Jak na razie nie widzimy szerszego rozlewania się efektów wstrząsu surowcowo-wojennego na całą gospodarkę. Utrzymują się jednak ryzyka dla trwałego powrotu inflacji do celu w średnim okresie. Dlatego, jeśli zagrożenia proinflacyjne zaczną narastać, Rada Polityki Pieniężnej jest w pełni gotowa do zdecydowanego działania. Zostałem upoważniony przez Radę do jednoznacznego oświadczenia, że w przypadku pojawienia się jakichkolwiek niepokojących sygnałów podejmiemy odpowiednie kroki.

Czas na pytania z sali

Czy zdaniem Pana Prezesa Rada mogłaby zareagować ewentualną podwyżką stóp procentowych już w listopadzie, jeśli listopadowa projekcja okaże się wciąż niepokojąca? - zapytała prezesa NBP Agnieszka Barteczko z agencji Bloomberg.

Prof. Adam Glapiński: Tak, chociaż na ten moment takiego scenariusza nie przewiduję na podstawie danych, którymi obecnie dysponujemy. Jako Prezes NBP mam bieżący dostęp do napływających informacji i na razie nic na to nie wskazuje, ale niczego definitywnie nie przesądzam.

Ostatecznie analitycy z Departamentu Analiz i Badań Ekonomicznych — po przestudiowaniu wyników modelowych i naniesieniu poprawek eksperckich — przedstawią nam najnowszą projekcję na najbliższe kwartały oraz w horyzoncie średniookresowym. Wtedy Rada podejmie decyzję po dyskusji i wypowiedziach wszystkich swoich członków. Powtarzam: wszystkich. Widzę w Radzie pełną determinację, by nie przegapić momentu, w którym inflacja zaczęłaby rozlewać się na kolejne sektory i przybierać trwały charakter.

Podkreślę jednak raz jeszcze: nie wiemy, czy w styczniu rząd przedłuży obniżkę stawek VAT i akcyzy, czy też z niej zrezygnuje. Być może rząd wcześniej da jasny sygnał w tej sprawie, co ułatwi nam podjęcie decyzji. To jest bowiem element niepewności, przy którym żaden model predykcyjny ani twarde dane ekonomiczne nam nie pomogą.

Czy Rada byłaby gotowa na wyprzedzające podwyżki stóp procentowych, aby zapobiec efektom drugiej rundy, czy też będzie reagować dopiero wtedy, gdy utrwalą się one w gospodarce? - pytał z kolei Rafał Tuszyński, PAP Biznes.

Prof. Adam Glapiński: Na razie nic nie wskazuje na pojawienie się efektów drugiej rundy. Zjawisko wzrostu cen wynikające z droższych paliw oraz gazu trwa zbyt krótko, by wywołać takie procesy. Gdyby jednak w różnych obszarach gospodarki pojawiły się sygnały świadczące o efektach drugiej rundy, Rada jest w pełni gotowa do reakcji. Powtarzam jednak: na ten moment nie ma powodów do niepokoju i w listopadzie też nie będzie.

MKu/JM

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Jacek Misztal
Jacek Misztal
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu newsroom, absolwent ekonomii oraz przedsiębiorczości i finansów na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Wśród zainteresowań można wymienić geopolitykę, rynki finansowe oraz kino. Telefon: 502 924 237

Tematy
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową

Komentarze (17)

dodaj komentarz
szczecinianin
kupno 1/10 uncji to ostre przepłacanie tylko monety 1 uncjowe mają najmniejszy spread(różnica między zakupem i sprzedażą) a i w tym przypadku nie jest mała min 500 zł na monecie.
jas2
Niech się PO-wcy cieszą, ze RPP nie podniosła stop procentowych.
jan888
Zarzuty kryminalne dla Glapińskiego to nie jest żadna presja polityczna. Polskie prawo zabrania drukowania pieniędzy dla rządu - tak jak to nielegalnie zrobił Glapiński dla rządu Morawieckiego.
szczecinianin
Dokładnie kolego ,jest jak mówisz.Mam nadzieje,że dostanie po łapach bo inaczej takie sytuacje będą się powtarzały.
prawnuk
czyli Glapiński zwolni niekompetentnych polityków z NBP?
Gratulacje
pawellstolarczyk
no, cos takiego!
od_redakcji
Porównanie stóp zwrotu (Od początku 2020 do 2026) Złoto fizyczne (USD): Potężna hossa. Cena na początku 2020 r.: ok. $1 520 / oz Cena obecnie (2026 r.): ok. $4 100 – $4 300 / oz (po wcześniejszym szczycie powyżej $5 500) Wynik: Wzrost o ponad +160% do +180% (a w szczytowym momencie nawet ponad +230%).Obligacje Skarbowe USA Porównanie stóp zwrotu (Od początku 2020 do 2026) Złoto fizyczne (USD): Potężna hossa. Cena na początku 2020 r.: ok. $1 520 / oz Cena obecnie (2026 r.): ok. $4 100 – $4 300 / oz (po wcześniejszym szczycie powyżej $5 500) Wynik: Wzrost o ponad +160% do +180% (a w szczytowym momencie nawet ponad +230%).Obligacje Skarbowe USA (US Treasuries): Rynkowa przecena i boczny trendŚredniookresowe obligacje (7-10Y, np. ETF IEF): Straciły na wartości kapitałowej w latach 2021–2023. Łączny zwrot z uwzględnieniem wypłacanych odsetek (Total Return) wynosi około 0% do +5%.Długoterminowe obligacje (20Y+, np. ETF TLT): Doznały historycznego spadku cen przez podwyżki stóp z poziomu 0% do 4–5%. Ich całkowity wynik (cena + kupony) od 2020 roku to ok. -30% do -40%.
Jeszcze ktoś twierdzi że: Złoto nie generuje żadnego dochodu ? ...............
prawnuk
a możesz to od 1982 roku omówić...... ?
Tak złoto to swietna lokata na ciężkie czasy; i kiepska na spokojne czasy
od_redakcji odpowiada prawnuk
Widzisz na choryzoncie, spokojnie czasy?
od_redakcji odpowiada prawnuk
Wizja 2020–2026: Złoto rozniosło obligacje w pył, dając ponad +160% zysku kapitałowego przy stratach lub zerowych zwrotach z dłuższego długu USA.

Wizja 1982–2026: Obligacje wygrały dzięki wysokim punktom startowym (odsetki rzędu 14% w 1982 r.) i potędze procentu składanego z re-inwestowanych kuponów.

Dlatego w portfelach
Wizja 2020–2026: Złoto rozniosło obligacje w pył, dając ponad +160% zysku kapitałowego przy stratach lub zerowych zwrotach z dłuższego długu USA.

Wizja 1982–2026: Obligacje wygrały dzięki wysokim punktom startowym (odsetki rzędu 14% w 1982 r.) i potędze procentu składanego z re-inwestowanych kuponów.

Dlatego w portfelach finansowych nie traktuje się obu tych aktywów jako rywali, lecz jako narzędzia na inne fazy cyklu: złoto do ochrony majątku przed skrajną inflacją i kryzysami, a obligacje do wyciągania stałego dochodu z odsetek w okresach stabilizacji.

Powiązane: Polityka pieniężna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki