Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier powiedział w czwartek w Paryżu, że zmiany geopolityczne przyniosły wyzwania, którym niełatwo sprostać; wymienił wśród nich wojnę prowadzoną przez Rosję w Ukrainie. Steinmeier wypowiadał się na spotkaniu z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.


Mówiąc o obecnych wyzwaniach podkreślił, że oba kraje – Niemcy i Francja – doświadczają „polaryzacji społeczeństw”, w których „rosną w siłę skrajności”. – Nie ułatwia to działania rządu, ponieważ komunikacja na temat polityki zmieniła się i odbywa się w szczególności na portalach społecznościowych – mówił Steimeier.
Zapowiedział, że jednym z tematów jego dwudniowej wizyty we Francji będzie sposób wzmocnienia suwerenności Europy „w tych trudnych czasach”.
Prezydent Francji ze swej strony podkreślił, że wśród współczesnych wyzwań łączących oba kraje są obecnie wojny. Zaznaczył, że Paryż i Berlin działają wspólnie w kwestii „ochrony Ukrainy, pomocy jej, by mogła się bronić”.
– Jesteśmy obaj świadomi, że chodzi o przyczółek bezpieczeństwa europejskiego i że na Ukrainie rozstrzyga się przyszłość architektury bezpieczeństwa europejskiego - powiedział Macron. Podkreślił, że Francja i Niemcy rozpoczęły dialog na temat proponowanej przez Francję koncepcji zaawansowanego odstraszania nuklearnego.
Steinmeier składa we Francji wizytę państwową. Pałac Elizejski zapowiedział, że świadczyć będzie ona o determinacji obu krajów, aby kontynuować ich wspólne strategiczne zobowiązania na rzecz bezpieczeństwa Europy. Wizyta ma być też podkreśleniem roli, jaką odgrywają więzi między społeczeństwami Francji i Niemiec w podtrzymywaniu „wspólnych ambicji europejskich” obu państw.

Prezydenci odwiedzą wspólnie w piątek w departamencie Żyrondy przedsiębiorstwa — m.in. ArianeGroup – odgrywające ważną rolę w europejskim przemyśle obronnym i odstraszaniu nuklearnym Francji, co – jak podkreślił dziennik „Sud-Ouest” - ma wymiar symboliczny.
Media we Francji przed wizytą prezydenta Niemiec przypomniały, że ostatnio pojawiły się rozbieżności między Macronem i kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem, m.in. w kwestii projektu francusko-niemieckiego samolotu bojowego, który ostatecznie został zarzucony. Różnice dotyczą też projektu nowego budżetu UE, w którym Berlin żąda znacznych cięć, a Paryż nalega na potrzebę nowych źródeł dochodów, w celu sfinansowania rolnictwa, a także – obronności.
„Choć prezydent Niemiec odgrywa tylko rolę protokolarną i strażnika instytucji, dwa dni we Francji mają również na celu przypomnienie – w obliczu wzrostu populizmu, doświadczanego przez oba kraje – że Paryż i Berlin są przywiązane do Europy” – ocenił „Sud-Ouest”.
Z Paryża Anna Wróbel (PAP)
awl/ kj/






























































