Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział, że w piątek i sobotę odbędą się w USA rozmowy przedstawicieli jego kraju ze stroną amerykańską na temat rozmów pokojowych – przekazały w czwartek ukraińskie media


Zełenski poinformował o planowanym spotkaniu w Pryłukach w obwodzie czernihowskim, gdzie w ataku rakietowym Rosji zginęły w środę 22, a ranne zostały 54 osoby. Agencja Reutera opublikowała zdjęcia, na których widać, że prezydentowi Ukrainy towarzyszy brytyjski minister spraw zagranicznych Ed Miliband. Jego wizyta nie była wcześniej zapowiadana.
- Nasza ekipa negocjacyjna jest dziś w Europie, a jutro i pojutrze będzie w USA i mam nadzieję, że wszystkie odpowiednie sygnały zostaną przekazane w USA – powiedział ukraiński prezydent, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.
Portal Europejska Prawda napisał, że Zełenski skomentował wypowiedź sekretarz stanu USA Marca Rubio o impasie w rozmowach pokojowych.
- Nie można z jednej strony umawiać się z Rosją w sprawie jakichś projektów gospodarczych na przyszłość, a z drugiej mówić o dyplomatycznym impasie. Nie jesteśmy w dyplomatycznym impasie. Zablokujcie mu (przywódcy Rosji Władimirowi Putinowi - PAP) całą gospodarkę. Zaszyjcie Rosji usta. Nie karmcie ich swoją sprzedażą, nałóżcie sankcje na ich broń – nawoływał Zełenski.
Ostatnia runda trójstronnych rozmów między USA, Ukrainą i Rosją odbyła się w lutym. Od tego czasu przedstawiciele Ukrainy i Rosji prowadzili jedynie oddzielne rozmowy z delegacją amerykańską.

Rubio: Impas w Ukrainie może skutkować eskalacją kampanii sabotażu w państwach NATO
Impas w wojnie w Ukrainie jest niebezpieczny, bo może skutkować eskalacją, w tym w postaci kampanii sabotażu przeciwko państwom NATO - powiedział w czwartek w Lizbonie sekretarz stanu USA Marco Rubio. Zadeklarował gotowość próby zakończenia konfliktu, lecz przyznał, że dotychczasowe rozmowy były przeciwskuteczne.
Szef amerykańskiej dyplomacji odniósł się w ten sposób do pytania m.in. dotyczącego ostatnich ataków Rosji w Kramatorsku , które zabiły ponad 30 osób. Rubio ocenił, że jest to „bardzo niebezpieczna wojna”, bo trwający jego zdaniem impas może zakończyć się tylko przez negocjacje lub eskalację z „jednej lub drugiej strony”.
- To bardzo niebezpieczne w kontekście wojny rosyjsko-ukraińskiej, bo ta eskalacja może przerodzić się w sabotaż w sąsiednich krajach członkowskich NATO. Mogą to być ataki, o których pan wspomina. Może się wydarzyć wiele innych rzeczy, które szybko przekształcą wojnę między dwoma krajami w znacznie szerszy i znacznie groźniejszy konflikt regionalny - powiedział Rubio. - Myślę więc i mam nadzieję, że ryzyko eskalacji jest jednym z czynników, które skłonią obie strony do rozmów i negocjacji rozwiązania tej wojny. Ostatecznie nie wierzymy w istnienie militarnego rozwiązania - dodał.
Zadeklarował, że Stany Zjednoczone będą nadal działały, by doprowadzić do pokojowego rozwiązania, choć przyznał, że dotychczasowe działania okazywały się bezowocne, a wręcz pogarszały sytuację.
- Próbowaliśmy. Będziemy próbować dalej, ale nie będziemy też inwestować w bezsensowne procesy, jeśli nie uda nam się osiągnąć postępu. W wielu przypadkach okazało się to przeciwskuteczne — powiedział. - Chcielibyśmy jednak, aby ta wojna zakończyła się trwałym i sprawiedliwym porozumieniem negocjacyjnym - dodał.
Podczas konferencji kończącej jego wizytę w Portugalii, ostatni przystanek jego europejskiej podróży obejmującej wcześniej Grecję i Islandię, Rubio poruszył też temat wykorzystania baz USA w Europie do ataków na Iran. Odmówił komentarza dotyczącego otwarcia śledztwa portugalskiej prokuratury w sprawie wykorzystania bazy lotniczej w Lajes na Azorach do dokonywania zbrodni wojennych, twierdząc, że to wewnętrzny proces w Portugalii.
Zaznaczył jednak, że zawsze twierdził, że jedną z głównych zalet NATO dla USA jest możliwość korzystania z tych baz do projekcji siły. Zapewnił też, że USA zawsze przestrzegają protokołów regulujących ich obecność i wykorzystanie baz w Portugalii oraz „nigdy nie naruszyłyby suwerenności żadnego kraju”. Portugalię nazwał „wielkim sojusznikiem”, ale działającym zawsze w ramach obowiązujących umów.
Portugalski minister Rangel powiedział, że nie omawiał tej kwestii z Rubiem. Obaj w podobny sposób odpowiedzieli też na pytanie o ewentualny wybór myśliwców F-35 przez Portugalię w przetargu.
Rubio zaznaczył, że wybór należy do Portugalii, choć on sam uważa, że F-35 jest najlepszym myśliwcem świata. Zwrócił też uwagę na korzyści płynące z jego interoperacyjności. Dodał, że spodziewa się, że USA otrzymają możliwość dobrej prezentacji swojej oferty.
Rangel zaznaczył, że decyzja w sprawie zakupu myśliwców zostanie podjęta zgodnie z narodowym interesem kraju.
Oskar Górzyński (PAP)
Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)
jjk/ akl/































































