Po najgorszym tygodniu od kryzysu 2008 r. prezes GPW Marek Dietl uspokaja inwestorów i opinię publiczną.
- Zeszły tydzień na światowych giełdach był najgorszym od pamiętnego kryzysu finansowego 2008 roku. Wtedy wiele osób zastanawiało się, jaka będzie przyszłość naszej gospodarki. Ci, którzy opierali swoje prognozy na sile polskiej gospodarki, a szczególnie na roli, jaką dla konsumpcji będzie miało zmniejszenie klina podatkowego - wprowadzone w latach 2005-07 i utrzymane w kolejnych - mieli racje. Optymizm Polaków rozbudzony w latach 2005-07 - wsparty wyższymi dochodami dzięki niższym podatkom i wzrost konkurencyjności eksportu, dzięki płynnym kursom walutowym - doprowadziły do przejścia przez światowy kryzys „suchą nogą”. - napisał w oświadczeniu Marek Dietl.
Prezes GPW zaznaczył, że na potężną zmienność na GPW trzeba patrzeć przez pryzmat wydarzeń zagranicznych.
- Dzisiaj na przeceny na światowych giełdach, w tym na giełdzie warszawskiej, trzeba patrzeć przez pryzmat globalnych trendów, jak również siłę polskiej gospodarki. Oczywiście zmniejsza się skłonność do konsumpcji w Chinach związana z rozprzestrzenianiem się po świecie koronawirusa, a wskaźniki wyprzedzające koniunkturę notują rekordowo niskie wartości. To też jednak powoduje, że giełda notuje rekordowe obroty, co samo w sobie nie jest zjawiskiem złym. Bieżąca sytuacja nie zmienia jednak tego, że w Polsce rośnie konsumpcja i inwestycje, a dzięki własnej walucie możemy w trudnych czasach być nie mniej konkurencyjni niż w dobrych - dodał.

Marek Dietl ocenia, że bieżąca sytuacja nie zmienia jednak faktu, że w Polsce rośnie konsumpcja i inwestycje, a dzięki własnej walucie Polska w trudnych czasach zachować konkurencyjność.
- Patrząc całościowo, szczególnie dzisiaj jestem przekonany, że siła polskiej gospodarki leży w odwadze i pasji Polaków, a zwłaszcza polskich przedsiębiorców do radzenia sobie w trudnych sytuacjach i wygrywania z konkurencją na świecie. Jedynie wirus malkontenctwa mógłby tę pasję powstrzymać. Na razie go nie widać - gospodarka ma więc bardzo solidny fundament. Dzięki reformie związanej z Pracowniczymi Planami Kapitałowymi oraz przyjętej Strategii Rozwoju Rynku Kapitałowego możemy patrzeć w przyszłość z optymizmem. Jednocześnie zapewniam, że Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie działa prawidłowo. Wraz z odpowiednimi organami Państwa zrobimy wszystko, żeby zapewnić stabilność rynku i zadbać o bezpieczeństwo obrotu - napisał.
W minionym tygodniu indeks WIG20 stracił 15,3 proc., co było najgorszym wynikiem od upadku Lehman Brothers jesienią 2008 roku. Na zakończenie piątkowej sesji indeks zanotował najniższą wartość od listopada 2016 roku.
Notowania na krajowym rynku spadały w ślad za przeceną na rynkach zagranicznych. W ostatnim tygodniu niemiecki indeks stracił 12,4 proc., a S&P 500 zniżkował o 11,5 proc. Poniedziałek natomiast przyniósł odbicie zarówno na GPW, jak i na Wall Street.
MZ/PAP






























































